J
jestem1
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2019
- Odpowiedzi
- 145
Ze szpitala chciałem jak najszybciej przewieźć mamę do domu i zamówiłem taksówkę telefonicznie. Gdy wjechaliśmy w główną ulicę powiedziałem kierowcy, którą drogą ma jechać ( tj. tak jak jeździ autobus komunikacji miejskiej) ponieważ na krótszej trasie znajduje się znak zakazu ruchu. Powiedziałem kierowcy, że rano taksówkarz chciał mnie wieźć krótszą trasą i tam stał ten znak. Pomimo tego gdy dojechaliśmy do skrzyżowania kierowca wjechał na pas do skrętu w krótszą drogę. Gdy mu zwróciłem uwagę, aby jechał prosto tak jak wspomniany wyżej autobus to powiedział, że on wczoraj jechał tą drogą nie było żadnego znaku . Po skręcie w krótszą trasę okazało się, że znak jak stał tak stoi. Kierowca wybrał objazd i na nim również dojechał do znaku zakazu ruchu. Następnie pojechał innym objazdem i dojechał do uliczki szerokiej na jeden samochód osobowy na której natkną się na korek. Zobaczywszy po drugiej stronie łąki oddaloną o 50m. pustą uliczkę wjechał na łąkę jadąc do niej. Powiedziałem mu aby nie jechał po łące ponieważ miałem kiedyś operację na kręgosłup i nie chcę jechać po wertepach, lecz do niego nic nie docierało. Odpowiedział tylko, że nie będzie czekał pół godziny w korku. Po około 10 minutach jazdy w końcu dotarliśmy do głównej ulicy prowadzącej do mojego domu. Kierowca ustalił cenę za kurs a licznik wyzerował. Po dotarciu do miejsca docelowego zapłaciłem za kurs tyle ile chciał kierowca. Nie zapisałem numeru taksówki ani numeru rejestracyjnego samochodu. Mam tylko sms z opisem samochodu, który przyjechał. Dodam, na początku przy zmianie trasy nie chciałem wszczynać awantury i wysiadać z taksówki bo mama była w szlafroku na na dworze w tym dniu było zimno. Co mogę w tej sprawie zrobić ?
Ostatnia edycja: