S
star1
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2011
- Odpowiedzi
- 54
witam,
początkiem lutego zareklamowałam płaszcz, bez paragonu po 1,5 tyg. usłyszałam, ze reklamacja rozstała odrzucona z powodu braku paragonu poinformowałam wtedy przez tel. panią ze ma niedostateczne informacje i paragon nie jest mi potrzebny do reklamacji i ze złożę odwołanie,
po 2 dniach otrzymałam kolejny tel. że firma wyjdzie mi na przeciw i zgodzi sie naprawić płaszcz pomimo ze zaznaczyłam w formularzu, ze oczekuję wymiany na nowy, zgodziłam się wyrażając swoje zdziwienie chęcią naprawy zmechaconego wełnianego płaszcza? w miedzy czasie udałam się do banku żeby odnaleźć potwierdzenie transakcji za płaszcz, i następnie do sklepu ze mam potwierdzenie i nie zgadzam się jednak na naprawę. Płaszcz rzekomo był już w naprawie wiec musiałam poczekać kolejne 2 tyg. na jego naprawę. tak wiec po upływie 4 tyg. poszłam odebrać "naprawiony" płaszcz. Płaszcz został wyczyszczony i wyglądał jakby był nie do końca udanie ogolony jednorazowa maszynka … totalna klapa. Powiedziałam ze płaszcza absolutnie w takim stanie nie odbiorę i czekam na kontakt bo akurat kierownika nie było. po upływie 2 dni zadzwoniłam do sklepu i kierownik poinformował mnie ze nie zamierzał sie ze mną kontaktować bo płaszcz jest naprawiony i czeka. napisałam wiec odwołanie od decyzji reklamacji ponieważ płaszcz nie został doprowadzony do stanu zgodnego z umową dlatego tez odstępuję od umowy i domagam się zwrotu pieniędzy. po kolejnych ( czyli już 6 tyg.) 2 tyg. otrzymałam telefon ze reklamacja jest odrzucona !
co mogę zrobić w takiej sytuacji gdy płaszcz wyglądał lepiej przed ich "naprawą"
początkiem lutego zareklamowałam płaszcz, bez paragonu po 1,5 tyg. usłyszałam, ze reklamacja rozstała odrzucona z powodu braku paragonu poinformowałam wtedy przez tel. panią ze ma niedostateczne informacje i paragon nie jest mi potrzebny do reklamacji i ze złożę odwołanie,
po 2 dniach otrzymałam kolejny tel. że firma wyjdzie mi na przeciw i zgodzi sie naprawić płaszcz pomimo ze zaznaczyłam w formularzu, ze oczekuję wymiany na nowy, zgodziłam się wyrażając swoje zdziwienie chęcią naprawy zmechaconego wełnianego płaszcza? w miedzy czasie udałam się do banku żeby odnaleźć potwierdzenie transakcji za płaszcz, i następnie do sklepu ze mam potwierdzenie i nie zgadzam się jednak na naprawę. Płaszcz rzekomo był już w naprawie wiec musiałam poczekać kolejne 2 tyg. na jego naprawę. tak wiec po upływie 4 tyg. poszłam odebrać "naprawiony" płaszcz. Płaszcz został wyczyszczony i wyglądał jakby był nie do końca udanie ogolony jednorazowa maszynka … totalna klapa. Powiedziałam ze płaszcza absolutnie w takim stanie nie odbiorę i czekam na kontakt bo akurat kierownika nie było. po upływie 2 dni zadzwoniłam do sklepu i kierownik poinformował mnie ze nie zamierzał sie ze mną kontaktować bo płaszcz jest naprawiony i czeka. napisałam wiec odwołanie od decyzji reklamacji ponieważ płaszcz nie został doprowadzony do stanu zgodnego z umową dlatego tez odstępuję od umowy i domagam się zwrotu pieniędzy. po kolejnych ( czyli już 6 tyg.) 2 tyg. otrzymałam telefon ze reklamacja jest odrzucona !
co mogę zrobić w takiej sytuacji gdy płaszcz wyglądał lepiej przed ich "naprawą"