V
violetta103
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2014
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
mam bardzo ważne pytanie. W lipcu tego roku brałam ślub, zamówiłam fotografa (przedstawiał się jako profesjonalista) poleconego przez rodzinę. Zawarłam umowę ustną, pan nie chciał pisemnej powołując się na wspólnych krewnych i znajomych. Pokazał swój przykładowy materiał, który bardzo nam się spodobał. Umówiliśmy się, że otrzymamy: wszystkie zdjęcia nieobrobione na płycie lub pendrive, najlepsze (wspólnie wybrane) zdjęcia obrobione, ok. 20 najlepszych wydrukowanych, prezentację multimedialną z wybranymi zdjęciami i wybranym przez nas podkładem muzycznym. Praca Pana miała obejmować:
-przygotowania do śluby,
-ceremonię w kościele,
-wesele do 1.00,
-sesję w uzgodnionym miejscu.
Pan wstawił się, pracował pilnie, sesja się odbyła. Po trzech miesiącach mieliśmy otrzymać gotowy materiał. Dostaliśmy po 5 miesiącach, raz byliśmy na rozmowie, gdzie Pan pokazał nam już wybrane fotki. Z tego wszystkiego otrzymaliśmy ostatecznie 342 zdjęcia na płytach (jedna dla nas, dwie np. na prezenty dla rodziców) oraz jedno wydrukowane. Reszty nie ma i nie będzie, gdyz Pan wyparł się części ustnej umowy.
Mało tego - zdjęcia są fatalnej jakości, nieobrobione, kolory nienaturalne, często poucinane głowy, duża część fotek jest totalnie rozmytych. Często powtarzają się niemal identyczne fotki (np. 4 razy zdjęcie obrączek, własciwie identyczne). Sesja bez pomysłu. Pamiętamy dokładnie ten dzień, nasza praca trwała blisko 8 godzin, robiliśmy setki ujęć, z tego widzieliśmy kilkadziesiąt. Tymczasem na płycie znajduje się niewiele ujęć. I to jeszcze te mało ciekawe. naszym zdaniem kolory na zdjęciach uwypuklają skazy na twarzach, które urastają do rangi starczych plam. Moja twarz (mam 30 lat, jestem osobą szczupłą i średniej karnacji i ciemnych włosach, nie mam piegów, plam, wągrów itd.) wygląda jak twarz osiemdzesięciolatki. Mam monstrualnej wielkości plamy na twarzy. Pan powiedział, że liftingu robic nie będzie. Wykorzystał fakt, że z przyczyn losowych nie dojechała moja kosmetyczka i malowałam się z pomocą kuzynki (także kosmetyczki, ale nie czynnej zawodowo). Teraz twierdzi, że przyczyna moich plam tkwi w braku profesjonalnego makijażu. Czy fotograf ma prawo tego wymagać? Jednak wiele kobiet będących na moim weselu miało makijaże wykonane przez profesjonalne kosmetyczki i tez mają plamy. Co robić? Tych zdjęć nie można nikomu pokazać. Oglądało je kilka osób z rodziny i przyjaciół i każdy twierdzi to samo - do niczego. Jest nawet osoba z gości, która zażądała kategorycznie usunięcia fotek, na których jest. Proszę o poradę, bo facet się na nas wypiął. Wiem, że można żądać powtórzenia sesji, ale ceremonii nie da się powtórzyć! Poza tym skąd teraz wezmę sukienkę itd. Zwrot pieniędzy nas raczej nie zadowoli, bo nie mamy przecież żadnej pamiątki, a wiele lat czekaliśmy na ten ślub!
mam bardzo ważne pytanie. W lipcu tego roku brałam ślub, zamówiłam fotografa (przedstawiał się jako profesjonalista) poleconego przez rodzinę. Zawarłam umowę ustną, pan nie chciał pisemnej powołując się na wspólnych krewnych i znajomych. Pokazał swój przykładowy materiał, który bardzo nam się spodobał. Umówiliśmy się, że otrzymamy: wszystkie zdjęcia nieobrobione na płycie lub pendrive, najlepsze (wspólnie wybrane) zdjęcia obrobione, ok. 20 najlepszych wydrukowanych, prezentację multimedialną z wybranymi zdjęciami i wybranym przez nas podkładem muzycznym. Praca Pana miała obejmować:
-przygotowania do śluby,
-ceremonię w kościele,
-wesele do 1.00,
-sesję w uzgodnionym miejscu.
Pan wstawił się, pracował pilnie, sesja się odbyła. Po trzech miesiącach mieliśmy otrzymać gotowy materiał. Dostaliśmy po 5 miesiącach, raz byliśmy na rozmowie, gdzie Pan pokazał nam już wybrane fotki. Z tego wszystkiego otrzymaliśmy ostatecznie 342 zdjęcia na płytach (jedna dla nas, dwie np. na prezenty dla rodziców) oraz jedno wydrukowane. Reszty nie ma i nie będzie, gdyz Pan wyparł się części ustnej umowy.
Mało tego - zdjęcia są fatalnej jakości, nieobrobione, kolory nienaturalne, często poucinane głowy, duża część fotek jest totalnie rozmytych. Często powtarzają się niemal identyczne fotki (np. 4 razy zdjęcie obrączek, własciwie identyczne). Sesja bez pomysłu. Pamiętamy dokładnie ten dzień, nasza praca trwała blisko 8 godzin, robiliśmy setki ujęć, z tego widzieliśmy kilkadziesiąt. Tymczasem na płycie znajduje się niewiele ujęć. I to jeszcze te mało ciekawe. naszym zdaniem kolory na zdjęciach uwypuklają skazy na twarzach, które urastają do rangi starczych plam. Moja twarz (mam 30 lat, jestem osobą szczupłą i średniej karnacji i ciemnych włosach, nie mam piegów, plam, wągrów itd.) wygląda jak twarz osiemdzesięciolatki. Mam monstrualnej wielkości plamy na twarzy. Pan powiedział, że liftingu robic nie będzie. Wykorzystał fakt, że z przyczyn losowych nie dojechała moja kosmetyczka i malowałam się z pomocą kuzynki (także kosmetyczki, ale nie czynnej zawodowo). Teraz twierdzi, że przyczyna moich plam tkwi w braku profesjonalnego makijażu. Czy fotograf ma prawo tego wymagać? Jednak wiele kobiet będących na moim weselu miało makijaże wykonane przez profesjonalne kosmetyczki i tez mają plamy. Co robić? Tych zdjęć nie można nikomu pokazać. Oglądało je kilka osób z rodziny i przyjaciół i każdy twierdzi to samo - do niczego. Jest nawet osoba z gości, która zażądała kategorycznie usunięcia fotek, na których jest. Proszę o poradę, bo facet się na nas wypiął. Wiem, że można żądać powtórzenia sesji, ale ceremonii nie da się powtórzyć! Poza tym skąd teraz wezmę sukienkę itd. Zwrot pieniędzy nas raczej nie zadowoli, bo nie mamy przecież żadnej pamiątki, a wiele lat czekaliśmy na ten ślub!
Ostatnia edycja: