"Nieudane" odstąpienie od umowy z T-Mobile i niespodzianka od komornika

  • Autor wątku Autor wątku Ptrk.dk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Ptrk.dk

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2018
Odpowiedzi
5
W styczniu 2017 roku zachęcony ofertą darmowego testowania internetu 4g od T-Mobile na okres 3 miesięcy zawarłem telefonicznie umowę o świadczenie tejże usługi. Byłem podejrzliwy, bo przecież nie ma nic za darmo, jednak osoba z którą rozmawiałem zapewniała mnie iż będę mógł bez problemu zrezygnować bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów, o ile zrobię to przed zakończeniem darmowego okresu próbnego. Zadowolony z wizji darmowego surfowania oczekiwałem na kuriera z umową. Przyjechał, zrobił fotki dowodu swoim urządzeniem, ja podpisałem, wszyscy zadowoleni. Nie wiem czy ma to jakiekolwiek znaczenie, ale po paru godzinach zadzwonił do mnie z informacją że zdjęcia dowodu które wykonał są niepoprawne i poprosił o dosłanie ich mailowo do swojej szefowej(?), co zrobiłem.

Już po niespełna tygodniu trwania umowy ujawnił się problem - internet wcale nie był darmowy. Naliczano mi opłaty za korzystanie z "Blueconnect" mimo iż znajdowałem się w zasięgu 4G. Udałem się do najbliższego salonu gdzie podpowiedziano mi bym złożył reklamację, gdyż faktycznie opłata nie powinna być naliczana. Wysłałem ją razem z odstąpieniem od umowy, pewny że to koniec niemiłej przygody.

Tydzień temu otrzymałem z sądu rejonowego w Mińsku Mazowieckim wezwanie do zapłaty na wysokość niespełna 1950 złotych. Nigdy nie otrzymałem żadnego ponaglenia od T-Mobile, nie przyszło mi do głowy iż umowa nie została zerwana. Dodam iż pismo przyszło do mieszkania mamy gdzie jestem zameldowany, ale od paru lat już tam nie mieszkam. Czy mogę cokolwiek zrobić aby nie płacić, lub chociaż zapłacić mniej? Próbować wyjaśnić sprawę z T-Mobile, czy może na to już za późno i zostaje mi rozmowa z komornikiem, lub nie pozostaje nic innego niż zapłacić? Nie mam pojęcia jak powinienem dalej postąpić :/
 
Otrzymałeś nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym? T-mobile odpowiedziało na Twoją reklamację?
 
Tak, jest to nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Nigdy nie uzyskałem odpowiedzi na reklamację, zakładałem że to przez fakt iż często zmieniałem miejsce zamieszkania i któryś z byłych współlokatorow mnie nie poinformowal, ale teraz nie wiem co myśleć. Jest tak jakbym jej nigdy nie wysłał.
 
Mass1910 napisał:
Otrzymałeś nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym? T-mobile odpowiedziało na Twoją reklamację?

A mówiąc dokładniej jest on wydany przez Sąd Rejonowy Lublin-Zachód VI Wydział Cywilny. Okazuje się też iż byłem w błędzie - wezwanie nie przyszło tydzień temu, lecz 4 września, tydzień temu zostałem o nim poinformowany przez mamę - standardowo odłożyła go na kupkę listów "do mnie". W związku z zaistniałą sytuacją wychodzi na to że dwa tygodnie możliwe na wystosowanie sprzeciwu już minęły :/ Z tym że: nigdzie w nakazie nie ma najmniejszej wspominki o takiej możliwości, jedynie o 7 dniach na skargę na czynności komornika. Faktem też jest że mieszkam w zupełnie innym mieście, województwie niż mama i gdybym nie zapytał czy coś do mnie przyszło to bardzo możliwe że do tej pory nie miałbym pojęcia o nakazie. Posiadam dowody (rachunki za internet) iż nie mieszkam tam, gdzie został doręczony. Pisać wniosek o przywrócenie terminu a potem sprzeciw czy może wniosek o doręczenie nakazu pod właściwy adres?
 
Składaj wniosek o przywrócenie terminu. W między czasie wyjaśnij co z T-mobile, bo wygląda jakbyś zerwał z nimi umowę... kojarzę te promocje i za 3 miesiące nie policzyliby prawie 2 tyś. Nie odpowiedziałeś też czy T-mobile odpowiedziało na Twoją reklamację.
 
Mass1910 napisał:
Składaj wniosek o przywrócenie terminu. W między czasie wyjaśnij co z T-mobile, bo wygląda jakbyś zerwał z nimi umowę... kojarzę te promocje i za 3 miesiące nie policzyliby prawie 2 tyś. Nie odpowiedziałeś też czy T-mobile odpowiedziało na Twoją reklamację.

Odpowiedziałem w drugim poście, nie dostałem żadnej informacji zwrotnej. Właściwy dług wynosi 1316zł, reszta to opłaty.
 
Skoro nie odpowiedzieli na reklamację, to ją uznali. Masz kopie tej reklamacji ? Nie wiem czy na tym etapie będzie to dowód w sądzie czy lepiej wyjaśniać to z T-mobile. Koledzy z większą wiedza na pewno się udzielą.
 
Niestety nie mam kopii, nie spodziewałem się że może mi się do czegokolwiek przydać. Nauczka na przyszłość :/ Nie jestem w stanie ze 100% dozą pewności stwierdzić że nie odpowiedzieli - możliwe że przyszło po tym jak się wyprowadziłem z mieszkania w którym zawierałem umowę, nie mam pojęcia, to tylko moje domniemywania.
 
Powrót
Góra