Nieudany zakup motocykla

  • Autor wątku Autor wątku elvismt
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

elvismt

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
22
Witam

Kupiłem niestety nieszczęśliwie motocykl którym cieszyłem się 26-28dni po tym czasie niestety motocykl uległ uszkodzeniu mechanicznemu.
Kupując wiedziałem że poprzedni właściciel "grzebał" w gaźnikach celem odblokowania pełnej mocy motocykla. Uszkodzenie niestety powstało wskutek wady gaźników ( kawałek części w gaźniku urwał się i wpadł do komory spalania)
Pewien jestem iż było to spowodowane błędem poprzedniego właściciela
Motocykl kupiłem po rodzinie bez umowy to też wykonałem remont na własny koszt ( zachowałem wszystkie paragony oraz stare części na dowod) a po szczęśliwym ukończeniu przcy nad motocyklem udałem się do właściciela i powiedziałem co się stało. Mielismy sie dogadać i spisać umowe kupna sprzedazy.

Niestety jednak poprzedni właściciel umywa ręce, nakrzyczał na mnie i wyzwał od nieuczciwych...

Podpisałem umowe z datą 10.10.2012 czyli przed usterką wtedy kiedy autentycznie kupiłem motocykl. Za całkowity remont zapłaciłem 3500zł dla mnie to ogromne pieniądze tym bardziej że motocykl wart jest jakieś 5000zł

Czy mam jakieś szanse na wygranie sprawy sądownie?
 
Prawdo do sądu przysługuje każdemu, jednak nawet prawnicy w sprawach o pewnym rozstrzygnięciu nie dają 100% szans na zwycięstwo.
Twoje szanse na wygraną są małe. Jeśli w umowie była standardowa klauzula iż sprzedający oświadcza, że znany mu jest stan techniczny pojazdu, to nie masz niemal żadnych szans. Nawet jeśli wygrasz i odzyskasz swoje 3500zł to masz duże szanse, że sporą część tej kwoty wydasz na prawnika.
 
No właśnie była to tak zwana wada ukryta która objawiła się nagle. Nie była to część która ulega eksplatacji
Usterka objawiła się nagle i spowodowała spustoszenie

Pytanie mam więc czy warto dochodzić swych praw czy raczej jest już za późno?
Ewentualnie czy grozi mi jakaś kara za to iż dopiero teraz zgłoszę się aby przerejestrować pojazd na siebie z datą umowy 10.października zeszłego roku?
 
Kupiłeś pojazd używany który ma prawo mieć wady, sądząc po cenie jest to dość wiekowy motocykl, do tego sam tam grzebałeś, ciężko będzie udowodnić cokolwiek.

A ten zapis "kupujący oznajmia, że stan jest mu znany .." jest nic nie wart
 
Powrót
Góra