A
anthony_k
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2021
- Odpowiedzi
- 4
Witam,
Dostałem wyrok nakazowy za naruszenie art. 114 ustawy o ochronie praw konsumenta na kwotę 2000 zł, w związku z tym, że rzekomo nie udzieliłem w terminie ustawowym odpowiedzi na pismo Rzecznika.
Żadne pismo od Rzecznika nie zostało nadane jednak do siedziby firmy (adres do doręczeń wskazany w CEIDG tożsamy jest z siedzibą), tylko do sklepu w galerii handlowej, w którym konsument złożył reklamacje.
Miejski Rzecznik zaadresował pismo mniej więcej tak: sklep XYZ, galeria wrocławska, gdzie nie ma podanej nazwy przedsiębiorcy.
Pismo odebrał pracownik, zatrudniony na umowę zlecenia.
Reklamacje chciałem zakończyć pozytywnie dla klienta, ale konsument nie podał numeru telefonu, i do tej pory nie pojawił się w sklepie po odbiór reklamacji.
Czy do obrony jest fakt, iż nie doszło do wykroczenia, bo pismo od Rzecznika nie zostało wysłane do siedziby firmy i nie dotarło?
Jestem przedsiębiorcą, który od blisko 10 lat prowadzi w różnych województwach sklepy. Dodam, że przez lata otrzymywałem pisma od innych rzeczników, i one zawsze były wysyłane do siedziby.
Znalazłem do art. 114 wspomnianej ustawy tylko taki komentarz dot. siedziby firmy „(…) Nie można jednak uznać, że brak jest przesłanek odpowiedzialności, gdy przedsiębiorca nie odebrał pisma osobiście od doręczyciela. Wystarczy, że pismo zostało odebrane pod adresem wskazanym przez przedsiębiorcę w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Odbiorcą pisma może być osoba uprawniona do odbioru pism, a nie przedsiębiorca osobiście.” (M. Radwański [w:] Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów. Komentarz, wyd. II, red. A. Stawicki, E. Stawicki, Warszawa 2016, art. 114).
Dostałem wyrok nakazowy za naruszenie art. 114 ustawy o ochronie praw konsumenta na kwotę 2000 zł, w związku z tym, że rzekomo nie udzieliłem w terminie ustawowym odpowiedzi na pismo Rzecznika.
Żadne pismo od Rzecznika nie zostało nadane jednak do siedziby firmy (adres do doręczeń wskazany w CEIDG tożsamy jest z siedzibą), tylko do sklepu w galerii handlowej, w którym konsument złożył reklamacje.
Miejski Rzecznik zaadresował pismo mniej więcej tak: sklep XYZ, galeria wrocławska, gdzie nie ma podanej nazwy przedsiębiorcy.
Pismo odebrał pracownik, zatrudniony na umowę zlecenia.
Reklamacje chciałem zakończyć pozytywnie dla klienta, ale konsument nie podał numeru telefonu, i do tej pory nie pojawił się w sklepie po odbiór reklamacji.
Czy do obrony jest fakt, iż nie doszło do wykroczenia, bo pismo od Rzecznika nie zostało wysłane do siedziby firmy i nie dotarło?
Jestem przedsiębiorcą, który od blisko 10 lat prowadzi w różnych województwach sklepy. Dodam, że przez lata otrzymywałem pisma od innych rzeczników, i one zawsze były wysyłane do siedziby.
Znalazłem do art. 114 wspomnianej ustawy tylko taki komentarz dot. siedziby firmy „(…) Nie można jednak uznać, że brak jest przesłanek odpowiedzialności, gdy przedsiębiorca nie odebrał pisma osobiście od doręczyciela. Wystarczy, że pismo zostało odebrane pod adresem wskazanym przez przedsiębiorcę w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Odbiorcą pisma może być osoba uprawniona do odbioru pism, a nie przedsiębiorca osobiście.” (M. Radwański [w:] Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów. Komentarz, wyd. II, red. A. Stawicki, E. Stawicki, Warszawa 2016, art. 114).