F
farmer_86
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 1
Witam
mam taki problem:
oddałem telefon komórkowy do naprawy do pierwszego lepszego serwisu w moim mieście gdyż gwarancja już dawno się skończyła...
wizyta 1
powiedziano mi że prawdopodobnie wina leży po stronie yoisticka i należy go wymienić (koszt ok. 40 zł)
wizyta 2
Po dwóch dniach odebrałem telefon z nowym yojem. Musze przyznać ze przez pierwsze 3 dni telefon sprawował sie jak nówka... ale 4 dnia joystick padł na amen...
Tego samego dnia popędziłem do sklepu i bez problemu Pan przyjął telefon na 1 reklamacje...
Wizyta 3
po paru dniach okazało sie że to nie wina tego nieszczęsnego joya tylko jakąś ścieżka jest przerwana na płycie... (swoją drogą ciekawe że wcześniej tego nie zauważono ;]) i jeśli chce to oni to naprawia za dodatkową opłatą (50 zł)... zgodziłem się bo co innego mi pozostało...
wizyta 4
po tygodniu oświadczono mi że wszystko udało się naprawić i jest ok... i tak też było może przez 2 godziny...
potem w telefonie przestał działać joy i dwa guziki z klawiatury (* i #) a jakby tego było mało zaczął sie zawieszać...
Nie wytrzymałem i jeszcze tego samego dnia udałem sie do sklepu... efekt:
ponowna reklamacja i zapewnienia ze tym razem juz napewno wszystko będzie ok...
wizyta 5
po ok. 5 dniach skontaktowałem sie z serwisantem i za moją namową serwisant wziął telefon na 24 godziny żeby go potestować... okazało sie że potrzebował nieco ponad 12 godzin i znowu to samo
i teraz telefon jest juz na 3 (może 4 - sam juz nie wiem) reklamacji
i teraz co jeśli znowu sytuacja sie powtórzy?
Czego mogę żądać w zamian, za moim zdaniem doprowadzenie sprzętu do jeszcze gorszego stanu niż był na początku?
Co powinienem zrobić - naprawa kosztowała mnie juz 90 zł, mnóstwo nerwów i straconego czasu :x
mam taki problem:
oddałem telefon komórkowy do naprawy do pierwszego lepszego serwisu w moim mieście gdyż gwarancja już dawno się skończyła...
wizyta 1
powiedziano mi że prawdopodobnie wina leży po stronie yoisticka i należy go wymienić (koszt ok. 40 zł)
wizyta 2
Po dwóch dniach odebrałem telefon z nowym yojem. Musze przyznać ze przez pierwsze 3 dni telefon sprawował sie jak nówka... ale 4 dnia joystick padł na amen...
Tego samego dnia popędziłem do sklepu i bez problemu Pan przyjął telefon na 1 reklamacje...
Wizyta 3
po paru dniach okazało sie że to nie wina tego nieszczęsnego joya tylko jakąś ścieżka jest przerwana na płycie... (swoją drogą ciekawe że wcześniej tego nie zauważono ;]) i jeśli chce to oni to naprawia za dodatkową opłatą (50 zł)... zgodziłem się bo co innego mi pozostało...
wizyta 4
po tygodniu oświadczono mi że wszystko udało się naprawić i jest ok... i tak też było może przez 2 godziny...
potem w telefonie przestał działać joy i dwa guziki z klawiatury (* i #) a jakby tego było mało zaczął sie zawieszać...
Nie wytrzymałem i jeszcze tego samego dnia udałem sie do sklepu... efekt:
ponowna reklamacja i zapewnienia ze tym razem juz napewno wszystko będzie ok...
wizyta 5
po ok. 5 dniach skontaktowałem sie z serwisantem i za moją namową serwisant wziął telefon na 24 godziny żeby go potestować... okazało sie że potrzebował nieco ponad 12 godzin i znowu to samo
i teraz telefon jest juz na 3 (może 4 - sam juz nie wiem) reklamacji
i teraz co jeśli znowu sytuacja sie powtórzy?
Czego mogę żądać w zamian, za moim zdaniem doprowadzenie sprzętu do jeszcze gorszego stanu niż był na początku?
Co powinienem zrobić - naprawa kosztowała mnie juz 90 zł, mnóstwo nerwów i straconego czasu :x