Nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego

  • Autor wątku Autor wątku Asiorex
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Asiorex

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
4
WItam,

chciałam zapytać o konsekwencje nieumyslnego spowodowania wypadku.
Kolega zawracając, w miejscu dozwolonym, zderzył się z motocyklistą.
Motocykl wyprzedzał całą kolumnę samochodów, kolega go niezauwazył i doszło do wypadku. Na szczęście prędkości były minimalne, ale motocyklista podczas upadku doznał pęknięcia kości piszczelowej i konieczna była hospitalizacja. Żaden z kieroców nie złamał przepisów. Obydwaj kierowcy byli trzeźwi. Mój kolega nie zachował ostrożności podczas manewru. Udzielił pomocy poszkodowanemu i wezwał pogotowie. Prawo jazdy nie zostało mu odebrane, ale sprawa będzie podobno z urzędu skierowana do sądu. Jaka kara może grozić za taką sytuację?? Jak powinniśmy postąpić obecnie?? Jakie czynności podjąc?? Będę wdzięczna za informacje.
 
kara pozbawienia wolności do lat 3 (art. 177 par. 1 kk) <tak na oko ;)
trochę nie mogę się zgodzić z tym że
Asiorex napisał:
prędkości były minimalne
bo w innym miejscu
Asiorex napisał:
Motocykl wyprzedzał całą kolumnę samochodów
I w drugim miejscu
Asiorex napisał:
Żaden z kieroców nie złamał przepisów (...) Mój kolega nie zachował ostrożności podczas manewru.
bo Prawo o ruchu drogowym mówi tak:
Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.
Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.
 
ok. może nie wyraziłam się jasno. Stał korek samochodów a motocyklista wyprzedzał kilka z nich. Kolega z tego korka chciał wyjechać i postanowił zawrócić. Prędkości były minimalne, gdyż w korku sie nie zazwyczaj stoi. Motocykl tez nie jechał szybko.
 
1) każdy wypadek jest nieumyślny...-gdyby był umyślny to byłoby przestępstwo albo usiłowania zabójstwa, albo uszkodzenie mienia, albo wyłudzenie odszkodowania komunikacyjnego albo inne w zależności od sytuacji...

2)sprawa w śadzie tak jak Damian1986 wspomniał z art. 177 &1 KK
 
No ok, sprawa w sądzie to już chyba wiemy. Pytanie o karę. Czy możliwe są 3 lata pozbawienia wolności?? człowiek wyszedł ze szpitala 2 dni później.
 
Raczej nie. Jeśli poszkodowany byłby hospitalizowany przez okres dłuższy niż 7 dni wtedy mogło by być gorzej. Twój kolega nie powinien raczej martwić się, że pójdzie do więzienia jeśli wszystko jest tak jak piszesz. Tym niemniej powinien bardziej uważać na drodze. Pozdrawiam!
 
Pablo80 - bzdury wypisujesz.... - nie sądzisz chyba ,ze kość piszczelowa (czy jaka tam by nie była) zrośnie sie w ciagu 7 dni... okres pobytu w szpitalu nie ma znaczenia dla kwalifikacji czynu...
 
Cóż w takim razie byłem w błędzie, tylko co jeśli ów motocyklista stwierdzi po dwóch dniach, że jest zdrowy? Rozumiem, że to lekarz orzeka jak długo zrasta się kość piszczelowa (czy jaka by tam nie była) i na tej podstawie sporządzany jest wniosek do sądu? Tak tylko teoretyzuję. Tak czy inaczej chyba przyznasz mi rację, że szanse na pozbawienie wolności w tym przypadku są raczej nikłe.

Ps. Już doczytałem chodzi zapewne o art 157 . Pozdrawiam!
 
Ostatnia edycja:
@Asiorex - dla uspokojenia, bo widzę, że Markiz, jak to policjant, lubi postraszyć ;)
Bez względu na ostateczną kwalifikację czynu, kara bezwzględnego więzienia w tym wypadku raczej nie grozi. W najgorszym wypadku wyrok w zawiasach. Całe dzielnice musielibyśmy dawno na więzienia zamienić, gdyby za tego typu sprawy osadzać.
 
moment moment.... a gdzie - w jakich słowach ja tu kogoś straszyłem...? :o
 
Troszkę mnie uspokoiliście. Kolega musi bardziej uważać na drodze i to chyba juz doskonale wie, niestety musiał nauczyć po błędzie. Jeśli chodzi o zawiasy to oczywiście ideałem byłoby uniknięcie ich, ale o tym juz zadecyduje sąd. Dziękuję Wam za wszystkie cenne uwagi. Serdecznie pozdrawiam :)
 
Powrót
Góra