Z
zeeon
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2009
- Odpowiedzi
- 36
Dzień dobry,
Po krotce chciałbym opisać sprawę - z pytaniem, co więcej można zrobić.
Wygląda to tak: firma X zleciła firmie Y wykonanie aranżacji lokalu w galerii handlowej. Firma X miała podpisaną z galerią umowę, w której, galeria zobowiązała się do kontrybucji (wypłacenia pieniędzy na wykończenie lokalu firmie X). Firma Y miała umowę z firmą X na prace aranżacyjne z płatnością w trzech transzach. Ostatnia nie została wypłacona - ok. 600 tys zł. Protokół podpisany. Sprawa oddana do sądu. W międzyczasie firma X sprzedała (oddała, cholera wie) lokal i ma on innego właściciela. Galerię interesuje tylko płacenie czynszu. Oczywiście w międzyczasie były prawnicze potyczki, że coś nie działą, że źle wykonane itp. itd. Jednak sąd uznał, że należy się zapłata za pracę firmie Y. Sprawa oddana do komornika. Oczywiście komornik nie ma z czego ściągnąć, bo spółka nie ma kapitału. Były prezes (lub członek zarządu - nie pamiętam)) jest bodajże wypisany z KRS i sobie działa w innych spółkach. Kasy jak nie ma tak nie ma.
Pytanie czy można przenieść odpowiedzialność spółki na byłego prezesa? I dobrać się do ewentualnego jego majątku (choć obstawiam, że takowego nie ma, tylko dysponuje pieniędzmi innych spółek).
Całość wygląda (i była) z góry ukartowana, aby skończyć lokal (żeby właściciel galerii nie mógł stawić zarzutu), ale nie wypłacić ostatniej transzy - po wykonaniu lokalu.
Czy można założyć sprawę karną...np. z art 286 kk o doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia majątkiem?
Pozdrawiam
Po krotce chciałbym opisać sprawę - z pytaniem, co więcej można zrobić.
Wygląda to tak: firma X zleciła firmie Y wykonanie aranżacji lokalu w galerii handlowej. Firma X miała podpisaną z galerią umowę, w której, galeria zobowiązała się do kontrybucji (wypłacenia pieniędzy na wykończenie lokalu firmie X). Firma Y miała umowę z firmą X na prace aranżacyjne z płatnością w trzech transzach. Ostatnia nie została wypłacona - ok. 600 tys zł. Protokół podpisany. Sprawa oddana do sądu. W międzyczasie firma X sprzedała (oddała, cholera wie) lokal i ma on innego właściciela. Galerię interesuje tylko płacenie czynszu. Oczywiście w międzyczasie były prawnicze potyczki, że coś nie działą, że źle wykonane itp. itd. Jednak sąd uznał, że należy się zapłata za pracę firmie Y. Sprawa oddana do komornika. Oczywiście komornik nie ma z czego ściągnąć, bo spółka nie ma kapitału. Były prezes (lub członek zarządu - nie pamiętam)) jest bodajże wypisany z KRS i sobie działa w innych spółkach. Kasy jak nie ma tak nie ma.
Pytanie czy można przenieść odpowiedzialność spółki na byłego prezesa? I dobrać się do ewentualnego jego majątku (choć obstawiam, że takowego nie ma, tylko dysponuje pieniędzmi innych spółek).
Całość wygląda (i była) z góry ukartowana, aby skończyć lokal (żeby właściciel galerii nie mógł stawić zarzutu), ale nie wypłacić ostatniej transzy - po wykonaniu lokalu.
Czy można założyć sprawę karną...np. z art 286 kk o doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia majątkiem?
Pozdrawiam
Ostatnia edycja: