niewypłacenie należnych pieniędzy

  • Autor wątku Autor wątku oskar345
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

oskar345

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2013
Odpowiedzi
25
Witam. Pracowałem jako kierowca tira, uzgodniliśmy ustnie stawkę płatną w 2 transzach (podstawa + reszta naliczana w zależności od przepracowanych dniówek). Umowa pisemna była tylko formalnością. Mam przelewy bankowe i wszystko idealnie się zgadzało z ustaleniami ustnymi. Za marzec wpłacono mi tylko podstawę, a za kwiecień stawka została znacznie zmniejszona. Złożyłem skargę do PIP. Pracodawca przedstawił swoje wyliczenie, które się zgadzają z systemem rozliczeń kierowców PIP nie może tego podważać, dodatkowe pieniądze są traktowane jako premia i komisja nakazała tę premię wypłacić. Mój pracodawca się tym nie przejął i nadal nie wypłacił zaległej kwoty. Moje pytanie czy mam szansę na odzyskanie pieniędzy kierując sprawę do Sądu Pracy?
 
oskar345 napisał:
komisja nakazała tę premię wypłacić.
co to za komisja

szanse sa zawsze pod warunkiem ze przedstawisz odpowiednie dowody np. zeznania świadków ze taka umowa ustna miała miejsce - pozostali kierowcy mają tak samo ?
 
Komisja to z PIP. W
wszyscy kierowcy jeżdżą na takich samych warunkach ale na zeznania świadków nie ma szans, mam tylko przelewy bankowe i treści na kumunikatorach gdzie podawałem ilość "dniówek"
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
oskar345 napisał:
Komisja to z PIP. W
Jeżeli to inspektor PIP wydał nakaz WYPŁATY a pracodawca sie nie stosuje to należy ponownie złożyć skargę.
Składając pozew należy wskazać świadków kierowców jeżeli ich obowiązują takie same zasady - świadek ma zeznawać zgodnie z prawdą inaczej sam może zostać ukarany przez sad
Należy wskazać jako dowód poprzednie przelewy jeżeli były zgodne z umową , wskazać na przelewy dla innych kierowców jeżeli będą sie ''migać '' od powiedzenia prawdy
 
Świadków nie mogę wskazać bo nikt się nie zgodzi zeznawać a jedyny kontakt jaki mam do kilku kierowców nr telefonu
 
Wskazany świadek nie może powiedzieć ,że sie nie zgadza
 
Czyli bez świadków moje szanse na odzyskanie zarobionych pieniędzy są raczej małe?
 
cologniola napisał:
Wskazany świadek nie może powiedzieć ,że sie nie zgadza
Świadek może odmówić składania zeznań, ale na wezwanie sądu musi się stawić.
 
Wanda67 napisał:
Świadek może odmówić składania zeznań, ale na wezwanie sądu musi się stawić.
Co do zasady nie może. Istnieje bardzo krótki katalog wyjątków.
 
Ja to wszystko rozumiem ale nie chcę robić komuś problemów - wiadomo jak ktoś będzie zeznawał to może mieć problemy w pracy. Chcę tylko odzyskać swoje pieniądze i nie sądziłem, że to będzie takie trudne.
 
oskar345 napisał:
Chcę tylko odzyskać swoje pieniądze i nie sądziłem, że to będzie takie trudne.
O trudności to ciężko mówić. To jest prawie niemożliwe. Właściciele firm przewozowych zatrudniają sztab ludzi by tworzyli umowy o pracę zgodne z prawem pracy po najmniejszej linii oporu dla pracodawcy. Polskie prawo daje bardzo duże możliwości na tworzenie umów bardzo niekorzystnych dla pracownika a w szczególności kierowcy samochodów ciężarowych w transporcie międzynarodowym.
Moim zdanie to świadkowie nic nie wniosą na twoją korzyść. Zeznają na jakich zasadach oni jeździli, nie na jakich ty jeździłeś.
Jedynie może uda się odzyskać część wynagrodzenia zakładając sprawę w sądzie posiłkując się raportem PIP o niewypłaceniu premii.
Jeżeli (były) pracodawca to cwaniak, a z opisu wynika że tak to i ta premia jest pod znakiem zapytania czy sąd ją zatwierdzi.
Jedynie znając treść umowy o pracę i raport PIP można coś sugerować. Teraz to jest wróżenie z fusów.
Rada na przyszłość.
Kierowca ostatnią wypłatę otrzymuje zgodnie z umową o pracę nie ustaleniami
 
Facet jest wyjątkowo cwany. To nie była ostatnia wypłata, przedostatnią mi okroił o 7,500 zł. A ostatnią o jakieś 1000 zł. Gdyby chodziło o kilka stówek to bym dał sobie spokój.
 
oskar345 napisał:
przedostatnią mi okroił o 7,500 zł. A ostatnią o jakieś 1000 zł.
Całej kasy raczej nie odzyskasz. Twoja szansa to raport PIP
 
Powrót
Góra