Niezapłacona faktura za usługi przez niemiecką firmę

  • Autor wątku Autor wątku skirulez
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

skirulez

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
3
Witam,
do końca grudnia 2015 wykonywałem zlecenie dla niemieckiego kontrahenta, niestety firma nieoczekiwanie ogłosiła bankructwo 29/12/2015. Moja ostatnia faktura została wystawiona 31/12/2015 (z tą samą datą sprzedaży).

Jaka jest szansa ściągnięcia należności? Czy wyznaczony sądownie komornik zajmie się również moją fakturą (została odebrana przez ich księgowość) czy muszę własnoręcznie podjąć jakieś kroki?

Z góry dziękuję za odpowiedź,
Marcin
 
Piszesz "firma ogłosiła bankructwo", ale przypuszczam, że masz na myśli to, że ta firma złożyła w sądzie wniosek o otwarcie postępowania upadłościowego; sprawdź to dokładniej. Jeśli jest tak rzeczywiście, to wyznaczony przez sąd "Insolvenzverwalter" (czyli jak w Polsce "syndyk masy upadłościowej") będzie zajmował się regulowaniem długów firmy, o ile pozostał jakiś jej majątek, który można spieniężyć i stosownie podzielić pomiędzy wierzycieli. Powinieneś zatem dowiedzieć się, kto jest tym "Insolvenzverwalter-em" (syndykiem) i na formularzu, który możesz zciągnąć z internetu (nazywa się ten formularz "Forderungsanmeldung") zgłosić syndykowi także Twoją wierzytelność, dołaczając dowody; tj. Twoją fakturę itp. Czy coś uzyskasz z masy? Zależy to od tego, co zostało w tej firmie i ile jest długów. Zazwyczaj szanse są marne.
Ale co innego, ważnego, wynika z Twojego zapytania: Skoro - jak piszesz - do końca grudnia 2015 wykonywałeś to zlecenie, a firma zgłosiła w sądzie upadłość 29.12.2015 r., to znaczy, że najprawdopodobniej popełnione zostało na Twoją szkodę przestępstwo z § 263 StGB (niem. kodeks karny), przestępstwo oszustwa. To przestępstwo polegało na tym, że właściciel lub zarząd firmy godził się na Twoją realizację zlecenia, wiedząc już, że nie będzie w stanie Ci zapłacić. Z tego co piszesz, można mieć niemal pewność, że właśnie tak było. Moja rada: Skontaktuj się z tym zleceniodawcą i powiedz mu, że jeśli Ci nie zapłaci, będziesz musiał złożyć w niem. prokuraturze doniesienie karne z powodu oszustwa, które polegało na tym, że przyjmował i godził się na Twoją pracę, wiedząc, że nie będzie mógł zapłacić. W dochodzeniu policyjnym zostanie to na pewno bez trudu ustalone na podstawie księgowości. Być może, taka rozmowa podziała i ten plajtowicz spróbuje tę sprawę korzystnie dla Ciebie w jakiś sposób załatwić, aby nie zostać skazany za oszustwo w procesie karnym. W każdym razie, powinieneś zgłosić Twoje roszczenie do masy upadłościowej, bo nie można wykluczyć, że może jakaś część Twojego roszczenia zostanie zaspokojona.
 
Podejrzewam że tj piszesz, złożyli wniosek o otwarcie postępowania upadłościowego; komunikacja odbywa się po angielsku więc nie wszystko jest w 100% jasne ('declared the bankruptcy').

Tak jak piszesz, spróbuję na początek rozwiązania pokojowego i postraszenia doniesieniem.

Wielkie dzięki za pomoc!

Marcin
 
W tej rozmowie powiesz jasno, prosto i dobitnie: "Dlaczego dopuściłeś do tego i godziłeś się na to, że pracowałem dla ciebie, wykonywałem dla ciebie zlecenie, a wiedziałeś, że już nie będziesz mógł mi zapłacić?! Swiadomie wyrządzałeś mi szkodę. Czy nie nie wiedziałeś o tym, że to jest oszustwo (Betrug!!!)??? Pójdź do pierwszego lepszego prawnika i zapytaj go, czy tak nie jest!". Tak masz mówić i argumentować. Jeśli nie jest kompletnym durniem, to wie, to w Niemczech jest to karalne oszustwo.

Sądy niemieckie, w razie ewidentnego stwierdzenia, że ktoś świadomie przyjmował cudze świadczenie (np. wykonanie umowy zlecenia), wiedząc i godząc się na to, że zapłaty nie będzie, bo jest niemożliwa, uznają winnym oszustwa z § 263 StGB (niem. kodeks karny).
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra