Niezapłacone FV oraz US

  • Autor wątku Autor wątku Kalina8
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kalina8

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2015
Odpowiedzi
6
Witam serdecznie.
Na wstępie przepraszam jeśli pomyliłam dział, ale uznałam, że tutaj jest najodpowiedniejsze miejsce. Przepraszam również, że od razu zaczynam swój pobyt na forum od problemu, ale sprawa jest pilna, a niestety doszły do mnie sprzeczne informacje.

Ale do rzeczy.
Ok. 2-3 lata temu spotykałam się z pewnym człowiekiem. Poznaliśmy się przez fakt działania w jednej branży. Miałam firmę, która wykonywała m.in. dla niego zlecenia. Rozstaliśmy się mnie więcej po kilku miesiącach. On naciskał, żebyśmy nie kończyli współpracy, bo to biznes. Tak też się stało. Trwało to aż do sierpnia tego roku.
Problem pojawił się w połowie tego roku. On zaprzestał płacenia za wykonaną pracę. W sumie zaległości wyniosły ok. 20 tysięcy zł. Ja popełniłam błąd ponieważ nie zawsze wystawiałam mu FV (na jego życzenie). On dokonywał wpłat na moje konto osobiste, więc nawet nie to które wskazane było w FV, które wystawiałam. Poza tym jego wpłaty nigdy nie były tymi kwotami, które były w rozliczeniu. Płacił sobie w ratach. Ostatecznie zawsze wychodziło na 0, więc się nie skarżyłam. Ufałam, że będzie ok. Kiedy jednak zaległości sięgnęły wspomnianej kwoty i nie było żadnych wpłat przez 3 miesiące zaczęłam do niego pisać z prośbą o rozliczenie. Nasze smsy zawsze były stricte biznesowe i jednozdaniowe. On początkowo nic nie odpisywał, aż w końcu stwierdził, że ma zastój i mam czekać. Czekałam kolejny miesiąc i ponownie napisałam z prośbą o rozliczenie lub chociaż informacją o termin spłaty. I wtedy się zaczęło. On zaatakował, że jestem chamska i nie znam swojego miejsca w szeregu i skoro jestem taka natarczywa (ok. 4-5 smsów z prośbą o zapłatę w ciągu kilku miesięcy) to on zgłosi sprawę do skarbówki, że kwoty które mi wpłacał nigdy nie były pokrywane FV, a czasami ich mu nie wystawiałam. Ja oczywiście ze skarbówką jestem rozliczona w 100% (zapłaciłam wszystkie podatki wynikające z jego wpłat), ale obawiam się, że w tym momencie on nie zwróci mi już tych zaległych pieniędzy. W sumie mam jedną FV na kwotę ok. 10 tys. zł, której nie opłacił, ale jest ona bez jego podpisu i nie mam żadnego potwierdzenia, że odebrał ją lub pracę, którą dla niego wykonałam. Oczywiście on również miał swoich klientów, a ja posiadam zlecenia pod nich od niego (imię, nazwisko + zlecenie pracy), ale nie wiem czy to cokolwiek znaczy. Inna sprawa, że mam pewność, iż on w większości wypadków nie dawał rachunków swoim klientom i nie rozliczał się ze wszystkich wpływów jakie osiąga z racji wykonywanej pracy. Niemniej nie chcę wchodzić z nim na wojenną ścieżkę, bo jakiś czas temu dowiedziałam się, że jedna pani wylądowała ze złamaną nogą w szpitalu kiedy zaczęła go "nękać" i przyjechał do niego po pieniądze. Mimo wszystko chciałam podjąć jakieś działania, bo nie chcę żeby czuł się bezkarny. Tym bardziej, że byłam bardzo wyrozumiała i grzeczna w kontaktach z nim, a oczekiwanie 6 miesięcy na wpłatę za pracę, którą on już przekazał dalej i dostał za nią pieniądze, to bardzo duża cierpliwość z mojej strony.

Czy Użytkownicy forum mogliby mi coś doradzić? Wiem, że treści sporo i sprawa skomplikowana, ale jesteście moją ostatnią deską ratunku.

Z góry bardzo dziękuję za pomoc!
 
Nikt nie jest w stanie doradzić?
 
A skrócisz do 3-4 zdań? Nikt nie będzie czytał wypracowań.
 
Powrót
Góra