Niezapłacony bilet PKP, zajęcie komornicze

  • Autor wątku Autor wątku Mq2792
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mq2792

Witam,
Na forum jestem pierwszy raz, bardzo proszę o poradę.
Mój problem wygląda następująco: Mam zajęcie komornicze na rachunku bankowym. Jako, że nie miałam pojęcia o tej sytuacji, porosiłam w banku o dane komornika. Zadzwoniłam, okazało się, że nakaz zajęcia rachunku wyszedł poprzez prawomocny wyrok sądu, zajmowała się tym firma Wawalex. Zadzwoniłam więc do tej firmy, dowiedziałam się, że tytułem zadłużenia jest niezapłacony mandat z PKP Warszawa z roku 2008 (zaznaczam, że nie miało to miejsca, nie otrzymałam wtedy żadnego mandatu). List polecony z prokuratury odebrał brat i nie przekazał mi go ani nie powiadomił. Czy jest coś co teraz, po upłynięciu czasu na odwołanie, mogę zrobić?
Jestem studentką, nie pracuję, źródłem utrzymania jest kredyt studencki i stypendium.
Bardzo proszę o pomoc!
 
Ostatnia edycja:
Mq2792 napisał:
niezapłacony mandat z PKP Warszawa z roku 2008
Zapewne chodzi o opłatę dodatkową za przejazd bez ważnego biletu ?
Mq2792 napisał:
zaznaczam, że nie miało to miejsca, nie otrzymałam wtedy żadnego
Rozwiń troszkę powyższe zdanie. Nic takiego się nie wydarzyło, czy jednak przejazd był, ale bez opłaty dodatkowej ?
Mq2792 napisał:
List polecony z prokuratury
Skąd ?
 
Tak, jednak problem w tym, że nie mieszkam w Warszawie, w 2008 roku byłam tam na wakacje, więc korzystałam z komunikacji, zawsze miałam ważny bilet, nie dostałam mandatu.
Przepraszam, list od komornika sądowego przy sądzie rejonowym Warszawa Mokotów.
 
Mq2792 napisał:
nie dostałam mandatu
Jeszcze raz. Jedziesz sobie przykładowo autobusem, kontrola biletów, okazujesz ważny bilet, kontrola się kończy i nagle po czasie otrzymujesz nakaz zapłaty ?
Z tego co opisałeś tak to wygląda. Pytanie, skąd mieli Twoje dane ?
 
Jedyny raz kiedy dostałam mandat za przejazd bez ważnego biletu miał miejsce przed 2008 rokiem, miałam 12-13 lat i podróżowałam z babcią, pozniej po około miesiącu przyszlo wezwanie do zaplaty, od tamtej pory nic. Teraz nagle wiadomość o wszczęciu postępowania, nie zgadza się rok.
 
Ostatni raz zapytam, podczas pobytu w 2008 roku w Warszawie jadąc środkami komunikacji miejskiej odbyła się kontrola biletów ?
 
Tak, na pewno odbyła się kontrola w pociągu, w autobusie czy tramwaju pewnie też.
 
Mq2792 napisał:
Tak, na pewno odbyła się kontrola w pociągu
Podczas kontroli osoba która jej dokonywała stwierdziła, że bilet jest nieważny, brak legitymacji, czy coś podobnego ?
 
Ok, lecimy dalej :)
Przychodziły pisma z Sądu ?
Może znów brat coś odebrał i nie przekazał ?
 
Mq2792 napisał:
Czy jest coś co teraz, po upłynięciu czasu na odwołanie, mogę zrobić?
O tym czy czas na odwołanie upłynął czy też nie, będę ci mogła powiedzieć jak sprawdzisz w sądzie na jaki adres wysłano nakaz. Zatem z pisma komornika odczytaj sygn. akt nakazu zapłaty i sąd jaki to wydał. Wówczas zadzwoń do tego sądu i zapytaj o powyższe.
Inaczej to będziecie sobie z kolegą Kanasem gawędzili do wiosny.
 
Powrót
Góra