Niezapłacony mandat w Niemczech i dalsza historia..

  • Autor wątku Autor wątku Grudzien9
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Grudzien9

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2016
Odpowiedzi
2
Witam Serdecznie!
Chciałbym prosić o pomoc w następującym problemie.
Mój Szwagier...
Dostał mandat karny z Niemiec do polski za przekroczenie prędkości najpierw w języku niemiecki potem w polskim, którego nie zapłacił.
Następnie dostał upomnienie z naliczonymi odsetkami karnymi, które także zlekceważył.
Następnie dostał pismo, że ma zakaz prowadzenia pojazdów(lub zatrzymane prawo jazdy ) na terenie Niemiec.
Które jak nietrudno się domyślić także wrzucił do szafy.
Niestety przez sprawy rodzinne wszystkie te pisma zaginęły a On teraz potrzebuje co jakiś czas jeździć po Niemczech.
Teraz pytanie gdzie, co i jak zacząć rozwiązywać tą sprawę.
Wiem że w Niemczech niema centralizacji Policji. Podobno trzeba znaleźć Land w którym popełnił wykroczenie i tam pytać? Czy jest jakiś inny sposób?

Pozdrawiam
 
Sledze ostatnio watki w temacie "mandat" i dopytam czy zakaz prowadzenia najpierw by na czas okresolny np. 1 miesiac a potem za nie placenie rozszerzono ten zakaz na czas np. nieokreslony?
 
Witam. Przyszedł tylko jeden zakaz na 1miesiąc a później już nic.
Pozdrawiam
 
Na forum pisza ze mozna wybrac miesiac w ktorym traci sie prawko na ten miesiac.
W Twoim przypadku najgorzej bedzie jak ten miesiac bedzie sie liczyl od momentu kolejnej kontroli na terenie niemiec
Prosba o info jak ten temat dalej sie rozwinie
 
Nasza sprawa ciągnie się od 2006r., kiedy to mąż podróżując autem ciężarowym popełnił wykroczenie na terenie Niemiec. Wtedy dostał karę grzywny w wysokości 600 EUR i 6 miesięcy zakazu jazdy na terenie Niemiec. Kara została opłacona i odbyta. Przyszło nam pismo, które przetłumaczył nam dyspozytor z firmy przewozowej i stwierdził iż mąż może już podróżować. I tak było miał różne kontrole na terenie Niemiec między innymi przez BAG itp. aż do maja 2014r. gdzie miał kolejną kontrolę już bardziej wnikliwą( ponieważ akurat jadąc autem ciężarowym wymijał autobus, który przewoził niemieckich policjantów na szkolenie) i przy tej kontroli okazało się, że po odbyciu kary nieświadomie nie odesłał mąż wniosku o przywrócenie prawa do jazdy na terenie Niemiec, i przez to zakaz jazdy wydłużył się o 10 lat. Żeby uniknąć aresztu w tamtym momencie musiał wpłacić kaucję w wysokości 300 EUR. Po zdarzeniu mąż udał się osobiście z tłumaczem do Niemiec i dokonał wszelkich formalności związanych z danym wnioskiem. W lipcu przyszło pismo informujące o tym, że już uzyskał przywrócenie prawa do poruszania się na terenie Niemiec. Ale to tak naprawdę zakończyło dopiero sprawę z 2006r. W styczniu 2015r. dostaliśmy pismo, informujące że mąż wiedząc iż ma zakaz jazdy poruszał się autem ciężarowym na terenie Niemiec( a tak jak pisałam już wyżej nie miał takiej świadomości) bez uprawnień i za ten czyn dostaje karę grzywny w wysokości 2000 EUR i 12 miesięcy zakazu jazdy na terenie Niemiec. Od kary się odwoływaliśmy, jednakże spóźniliśmy się o 10 dni, ponieważ pismo przechodziło najpierw przez ręce kuratora, dopiero później wysyłane po przetłumaczeniu do nas. Zakaz się zakończył 3.03.2016r. i wczoraj otrzymał mąż pismo, które jest w załączniku, z decyzją że musi odbyć najpierw jakieś testy. Moje pytanie jest takie czy jest ktoś w stanie pomóc odpowiedzieć na to czy te testy muszą się odbyć tylko i wyłącznie na terenie Niemiec, czy mogłyby się odbyć w Polsce i zostać przetłumaczone na język niemiecki. Co mamy dalej robić bo nie wiemy jak wogóle się ruszyć mąż nie wyobraża sobie innej pracy i pozwolenie jest niezbędne do tego żeby mógł podróżować przez Niemcy i dalej. Czy jest ktoś w stanie wytłumaczyć jak te testy się odbywają ktoś przechodził je jaki koszt jest odbycia takich testów?????????
 
Trzeba było od razu składać sprawę do sądu, trochę państwa ponaciągali w Niemczech raczej wszystko jest do załatwienia. Testy z tego co wiem, tylko w Niemczech i tylko z dobrym językiem, o co w nich chodzi nie wiem, ale ponoć niektórym lata schodzi na ich pokonaniu.
 
Witam

Na poprzedni adres zamieszkania otrzymałem list zwykły z fotoradaru oraz formularz, że mam potwierdzić lub zaprzeczyć że kierowałem samochodem (w języku polskim).
Następny list po niemiecku (również zwykły) z ponagleniem zapłaty z wyższa kwotą, po terminie który upłynął w poprzednim listem.
Dopiero teraz miąłem sposobność ich odebrania z poprzedniego miejsca zameldowania, jaka jest możliwość odwołania się od kwoty w ponagleniu. Nie neguje ze popełniłem wykroczenie, chce jedynie odwołać się od odsetek karnych. Gdyż nie wiedziałem o rzekomych listach oraz nie miałem fizycznej możliwości odpowiedzenia na nie. Czy mandat i daty terminów są wiążące jeśli nie ma potwierdzenia że korespondencja do mnie dotarła.

Pozdrawiam
 
Powrót
Góra