Niezawarta umowa o przeniesienie praw

  • Autor wątku Autor wątku boromir
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

boromir

Użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
89
Szanowni Czytelnicy,

mam bardzo poważny problem z pogranicza prawa autorskiego i cywilnego, a może nawet karnego. Będę bardzo zobowiązany za ewentualne porady dotyczące jego rozwiązania.

Zawarłem - a przynajmniej tak mi się do niedawna wydawało - umowę, której przedmiotem było stworzenie pewnego autorskiego oprogramowania, wraz z przekazaniem kodu źródłowego i przeniesieniem autorskich praw majątkowych. Dlaczego piszę, że tak mi się wydawało? Ano dlatego, że umowa została wynegocjowana, zostałem mailowo zapewniony o jej podpisaniu i - niestety - wskutek swojego niedopatrzenia, nigdy nie zadbałem o pozyskanie papierowego egzemplarza umowy podpisanej przez drugą stronę. Nie mam również skanu. Mam tylko zapewnienie o jej podpisaniu.

Firma realizowała na bieżąco prace, co miesiąc wystawiała faktury, które były na bieżąco opłacane. Suma faktur przekroczyła kwotę 1 mln zł. Do każdej mam także protokół zdawczo-odbiorczy.

Projekt został zakończony, otrzymałem oprogramowanie wraz z kodem źródłowym.

Po roku, kiedy okazało się, że oprogramowanie odniosło spory sukces rynkowy, w/w firma stwierdziła, że umowa o przekazanie praw nigdy nie została zawarta i wystąpiła do mnie z "ofertą" na kwotę pow. 1 mln zł na przekazanie praw autorskich oraz wezwała do zniszczenia kodu źródłowego, który - ich zdaniem - bezprawnie posiadam.

Zdaję sobie sprawę z mojego niedbalstwa i naiwności, ale szukam w miarę rozsądnego rozwiązania problemu. Będę wdzięczny za wszystkie sugestie.
 
Przeniesienie praw autorskich majątkowych wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności, zatem należało najpierw zawrzeć umowę a potem dopiero finansować realizację. Samo negocjowanie umowy nie jest przesłanką, że do zawarcia musi dojść. Należy tutaj również zauważyć, że bieżąco opłacana była usługa co ma nic wspólnego z wynagrodzenie z tytułu przeniesienia praw o ile nie zostało to wyraźnie w umowie wskazane. Zgodnie z obietnicą, jak czytam, Firma zgadza się na przeniesienie praw autorskich majątkowych za odpowiednia opłatą.
 
Tak, mam świadomość, że przeniesienie praw wymaga zachowania formy pisemnej. W negocjowanej umowie znajdował się zapis, że dochodzi do niego bez dodatkowego wynagrodzenia. Obecnie firma takiego wynagrodzenia żąda.

W moim przekonaniu, zostałem podstępnie i celowo wprowadzony w błąd przez stwierdzenie, że umowa została podpisana. Pytanie, czy w takiej sytuacji wchodzi w grę roszczenie odszkodowawcze (umowa przyrzeczona?) lub nawet odpowiedzialność za oszustwo?

Pozostaje jeszcze pytanie o kod źródłowy - czy skoro firma sama mi go przekazała, może teraz żądać jego usunięcia?
 
boromir napisał:
... umowa przyrzeczona? ...
A zawarłeś umowę przedwstępną?

boromir napisał:
... zostałem podstępnie i celowo wprowadzony w błąd przez stwierdzenie, że umowa została podpisana. ...
To Ty będziesz musiał ten fakt udowodnić, szczególnie celowość podstępu.


PS.
Warto pamiętać o Art. 44. UoPAiPP.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
A zawarłeś umowę przedwstępną?

Tak, w formie ustnej, popartej korespondencją mailową.

LeszsekS napisał:
To Ty będziesz musiał ten fakt udowodnić, szczególnie celowość podstępu.

Oczywiście, mam tego świadomość.

LeszsekS napisał:
PS.
Warto pamiętać o Art. 44. UoPAiPP.

W tym przypadku ciężko mówić o rażącej dysproporcji. Stawki były rynkowe, rozliczenie odbywało się na gruncie raportów przepracowanych godzin.
 
boromir napisał:
Tak, w formie ustnej, ...
Obawiam się, że mało skutecznie ale to Twój wybór. Pozostaje Ci droga sądowa ale marnie to widzę. Faktem jest, że jedną z podstawowych zasad prawa cywilnego jest pacta sunt servanda, ale Prawo autorskie, ze względu na szczególny charakter przedmiotu, ma wyjątek od tej zasady - Art. 56. Zatem śmiem twierdzić, że możesz nic nie uzyskać.
 
Powrót
Góra