S
sprawiedliwosci
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 8
Dzień dobry!Mamy(ja i mój mąż) pewien problem ze współwłaścicielem,jego żoną i jej synem.A mianowicie mieszkamy w domu jednorodzinnym gdzie jest 3 współwłaścicieli:2 wujków mojego męża i mój mąż.Każdy z nich ma 17/80 udziału natomiast mąż ma 46/80 udziału.Dom wraz z działką nie są jeszcze wydzielone sądowo więc ogółem wszystko jest wspólne.Wprowadzając się tam trzy lata temu mąż musiał opłacić zadłużenie za podatek,które narosło przez 5 lat na sumę 1600zł. abyśmy mogli podłączyć sobie prąd gdyż wujkowie ciągną prąd od sąsiada(za jego zgodą) co wydaje mi się NIELEGALNE!Ale nie wiem dlaczego rachunki za podatek przychodzą tylko na mojego męża zaznaczając jedynie 2 pozostałych współwłaścicieli jako "bywalców".I tu pojawia się moje pierwsze pytanie czy nie płacąc podatku w sprawie w sądzie ktoś zmusi ich do płacenia?My nerwowo nie dajemy z nimi rady gdyż stale się awanturują,wyzywają,piją,wtrącają się w nasze życie i nasyłają na siebie policję a nas oczerniają.My mamy dwójkę małych dzieci,mąż ciuła grosz do grosza gdzie nie ma stałej pracy a jesteśmy jeszcze młodzi i szkoda nam nerwów na tych degeneratów!Drugie moje pytanie jest takie,czy jest możliwość wyeksmitowania żony wujka i jej syna(który nie jest zameldowany) po jego śmierci gdyż te wszystkie zajścia to ich poczynania. lub czy jest możliwość przejęcia po jego śmierci udziałów by móc w końcu jakoś ogarnąć tą ruinkę?Czy znieść współwłasność,wydzielić granice i to sprzedać.