O
oen
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 12
Witam,
przeglądnąłem forum i kilka innych porad w internecie ale niestety nie znalazłem pomocy dla mojej sytuacji.
Problem wygląda tak: zakupiłem żarówki na aukcji (LED - na opakowaniu napisane, że świecą 50000 godzin - co jest ważne). Po kilku miesiącach kilka padło więc zgłosiłem niezgodność towaru z umową i mi kilka wymieniono.
Teraz po ponad roku padły już wszystkie więc odesłałem powołując się na niezgodność towaru z umową i na to, że wada musiała istnieć w momencie zakupu ponieważ żarówki nie świeciły 50000 godzin (ponad 4-5 lat) tylko 1 rok.
Sprzedawca przekazał mi, że:
"po okresie 6 m-cy od zakupu towaru ciężar udowodnienia faktu , iż mankament produktu/ wada istniała w czasie zakupu spoczywa po stronie kupującego.
Będziemy zatem oczekiwali na przesłanie stosownej opinii niezależnego rzeczoznawcy, potwierdzającego ww. fakt oraz to, że powodem uszkodzeń nie były przepięcia/wahania zasilania w instalacji elektrycznej w której zamontowane zostały żarówki. Na tej podstawie odniesiemy się do Pana wniosku o zwrot kosztów. "
Oczywiście nikt mi nie wystawi takiego potwierdzenia bo jest to całkowicie niemożliwe (jak można stwierdzić, że miesiąc temu nie było wahania/przepięcia zasilania.
Czy w takim przypadku sprawa jest przegrana?
przeglądnąłem forum i kilka innych porad w internecie ale niestety nie znalazłem pomocy dla mojej sytuacji.
Problem wygląda tak: zakupiłem żarówki na aukcji (LED - na opakowaniu napisane, że świecą 50000 godzin - co jest ważne). Po kilku miesiącach kilka padło więc zgłosiłem niezgodność towaru z umową i mi kilka wymieniono.
Teraz po ponad roku padły już wszystkie więc odesłałem powołując się na niezgodność towaru z umową i na to, że wada musiała istnieć w momencie zakupu ponieważ żarówki nie świeciły 50000 godzin (ponad 4-5 lat) tylko 1 rok.
Sprzedawca przekazał mi, że:
"po okresie 6 m-cy od zakupu towaru ciężar udowodnienia faktu , iż mankament produktu/ wada istniała w czasie zakupu spoczywa po stronie kupującego.
Będziemy zatem oczekiwali na przesłanie stosownej opinii niezależnego rzeczoznawcy, potwierdzającego ww. fakt oraz to, że powodem uszkodzeń nie były przepięcia/wahania zasilania w instalacji elektrycznej w której zamontowane zostały żarówki. Na tej podstawie odniesiemy się do Pana wniosku o zwrot kosztów. "
Oczywiście nikt mi nie wystawi takiego potwierdzenia bo jest to całkowicie niemożliwe (jak można stwierdzić, że miesiąc temu nie było wahania/przepięcia zasilania.
Czy w takim przypadku sprawa jest przegrana?