Niezgodnosc towaru z umowa - telefon komorkowy

  • Autor wątku Autor wątku hania.z
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hania.z

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2012
Odpowiedzi
9
Witam.
(Z gory przepraszam za brak polskich znakow, ale pisze z cudzego komputera, gdzie nie mam takiej mozliwosci.)

Moj problem przedstawia sie nastepujaco. 14 stycznia 2011 kupilam w salonie Plus telefon Sony Ericsson Xpieria Mini Pro. W pierwszym roku uzytkowania telefonu sporadycznie sie resetowal i wylaczal, ale nie bylo to nic na tyle uciazliwego i zdarzalo sie na tyle rzadko, ze ciezko bylo stwierdzic, ze to jakis konkretny problem, myslalam, ze poprostu za bardzo go obciazam. W styczniu tego roku czestotliwosc tych wylaczen wzrosla na tyle, ze nie dalo sie z telefonu normalnie korzystac. Resetowal sie kilka razy dziennie, takze wtedy kiedy nie byl obciazony, np. podczas zwyklej rozmowy albo przegladania internetu.
Oddalam telefon do naprawy gwarancyjnej, po dwoch tygodniach wrocil z naprawy z wymieniona plyta glowna, ale nie bylo poprawy. W ciagu pol roku telefon byl w serwisie w sumie 4 razy, 2 razy byla wymieniana plyta glowna, 2 razy inna czesc elektroniczna, bez zadnej poprawy. W salonie glownym Plus konsultant poradzil, zeby reklamowac telefon na mocy niezgodnosci z umowa, co tez zrobilam.
20 sierpnia zlozylam pismo w salonie Plus, w ktorym kupowalam telefon domagajac sie wymiany na nowy, jeden egzemplarz z pieczatka salonu zachowujac. Poza tym pani z salonu wypelnila ich firmowy druk "Formularz naprawy" zaznaczajac, ze chodzi o niezgodnosc towaru z umowa i ze chce wymiany na nowy.
Wczoraj dostalam pismo z salonu z informacja o statusie naprawy:

"Informujemy, ze telefom marki Sony Ericsson o numerze IMEI xxx, zakupiony dnia 14.01.2011 nadal przebywa w serwisie. Prowadzona jest obsluga serwisowa. O zmianach statusu bedziemy informowac listownie lub telefonicznie".

Tego samego dnia dostalam maila z salonu z informacja jaka dostali z serwisu Regenersis:

"Na podstawie zgłoszonych usterek w urządzeniu, otrzymanym w dniu 23.08.2012 Autoryzowane Centrum Serwisowe Regenersis oszacowało, że ze względu na rodzaj i stopień niezgodności, wymiana urządzenia wymaga nadmiernych kosztów w stosunku do kosztów jego naprawy.
W związku z tym, zgodnie z zapisami Ustawy z dnia 27 lipca 2002 roku o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu Cywilnego (Art. 8 § 1), Autoryzowane Centrum Serwisowe Regenersis występuje o akceptację podjęcia obsługi serwisowej celem usunięcia niezgodności.
W przypadku nie otrzymania takiej zgody w ciągu 7 dni od otrzymania w/w informacji, urządzenie zostanie odesłane bez podjęcia czynności naprawczych w stanie pierwotnym."

Co powinnam w tej sytuacji zrobic? Czy tego maila mam traktowac jako ustosunkowanie sie do mojej reklamacji? Nie interesuje mnie kolejna naprawa, ktora tez nie przyniesie skutku i bede musiala znow reklamowac telefon. W ciagu tego pol roku dluzej przebywal w naprawie niz z niego korzystalam. Prosze o pomoc.
 
Czy nikt nie pomoze? Moze powinnam uzupelnic jakies informacje, albo inaczej zredagowac?
 
hania.z napisał:
Czy tego maila mam traktowac jako ustosunkowanie sie do mojej reklamacji?

Tak. z treści wnioskuję, że uwzględnili reklamację, ale nie mogą zgodzić się na wymianę (nadmierność kosztów), lecz na naprawę. Możesz to zaakceptować, lub się nie zgodzić i kierować sprawę do Sądu, bo serwisu nie zmusisz do wymiany telefonu.
 
Dziękuję za odpowiedź. Ciekawa jestem jakie są koszty wymiany płyty głównej, czy faktycznie są takie niewielkie, że opłaca się po raz kolejny ją wymieniać.
Zastanawia mnie jeszcze jakie zależności zachodzą na linii konsument-salon-serwis. Z tego co rozumiem w przypadku reklamacji z powodu niezgodności z umową sprawa powinna się rozstrzygać na linii ja-salon. Gdybym chciała po raz kolejny oddawać telefon do serwisu na (prawdopodobnie nieskuteczną) naprawę mogłabym skorzystać z gwarancji producenta. Czy się mylę?
 
Ciebie nie interesują zasady współpracy, jakie działają na linii salon - serwis. Ty złożyłaś reklamację na podstawie ustawy, otrzymałaś w ustawowym terminie odpowiedź, więc wszystko jest w porządku. Przy kolejnej naprawie tak jak piszesz, możesz wybrać, z czego korzystasz.
 
Ale przecież przy ewentualnej kolejnej naprawie, wymiana telefonu na nowy też będzie wymagała nadmiernych kosztów, czyli co najwyżej pewnie po raz kolejny wymienią tę samą część, co znów nie pomoże i w zasadzie wracam do punktu wyjścia. Zwrot kosztów zakupu też nie jest rozwiązaniem, bo za telefon zapłaciłam 49zł, innego za tę kwotę przecież nie kupię. Czy wobec tego nie ma rozsądnego wyjścia z tej sytuacji i muszę pogodzić się z tą wadą telefonu?
 
Możesz swoich praw dochodzić w sądzie. Wszystko zależy chyba od salonu. W moim przypadku (sprawa dot. xperia x8) otrzymałem nowy aparat z uwagi na to, że czas oczekiwania na części zamienne do naprawy wynosił ok. 1 miesiąc.
 
Dziękuję za wyjaśnienia. Zgłosiłam jeszcze całą sprawę do producenta, mają jeszcze wyjaśnić sytuację. Może ich interwencja coś pomoże.
 
Witam ponownie. Chcę jeszcze tylko napisać jak potoczyła się cała sprawa.
Po interwencji w Sony, po dwóch tygodniach oczekiwania dowiedziałam się, że Sony zdecydowało wymienić reklamowany telefon na model Xperia arc S, więc wszystko dobrze się skończyło :D
Jak wygląda sprawa z gwarancją na nowy telefon? Biegnie od początku 2 lata? Co z ewentualną reklamacją z tytułu niezgodności z umową? Mam nadzieję, że taka wiedza mi się nie przyda, ale wolę być przygotowana.
 
Witam ponownie z kolejnym problemem z Plusem.
Mniej więcej w tym samym czasie odmówił posłuszeństwa telefon (zawiesza się w trakcie rozmowy, nie można zakończyć rozmowy, potwornie się grzeje), kupiony w Plusie ok. rok temu, i laptop (problem z dyskiem twardym, w ogóle nie da się go włączyć) kupiony we wrześniu 2011. W 3. sierpnia udałam się do salonu i chciałam skorzystać z reklamacji z tytułu niezgodności towaru z umową, ale kierowniczka salonu odmówiła przyjęcia reklamacji argumentując, że minęło 6 miesięcy od daty zakupu i poinformowała, że mogę skorzystać tylko z naprawy gwarancyjnej, odsyłając sprzęt kurierem do serwisu na własny koszt.
Chciałam otrzymać to uzasadnienie na piśmie, ale odmówiła i kazała napisać reklamację dot. tej sytuacji. Zgodnie z tym pismem miałam otrzymać odpowiedź w ciągu 14 dni. W piątek 16. sierpnia dostałam smsa informującego tylko, że została rozpatrzona sprawa, a we wtorek 20. sierpnia (czyli już po terminie 14 dni) pismo, którego treść załączam, bo nie rozumiem czy zgodnie z nim właściwie mogę reklamować sprzęt czy nie. http://img94.imageshack.us/img94/2529/x6yn.jpg
http://img96.imageshack.us/img96/4746/uz77.jpg
Będę wdzięczna za rady, co powinnam zrobić w tej sytuacji.
 
Możesz złożyć reklamację z tytułu gwarancji jak i z tytułu ustawy. Niezgodność towaru można zgłosić w ciągu 2 lat.
 
Byłam przekonana, że tak właśnie jest, tylko jak to wyegzekwować w sytuacji, kiedy pracownicy salonu odmawiają przyjęcia reklamacji z tyt. ustawy?
W piśmie, które dostałam, wytłuszczony fragment wydaje się potwierdzać, że tym razem powinni przyjąć reklamację, ale później następują wyjaśnienia, które chyba nie mają za wiele wspólnego z moją sprawą (bo chyba to nie ja jestem odpowiedzialna za dostarczenie sprzętu do autoryzowanego punktu serwisowego, tylko sprzedawca, prawda?)
 
hania.z napisał:
Byłam przekonana, że tak właśnie jest, tylko jak to wyegzekwować w sytuacji, kiedy pracownicy salonu odmawiają przyjęcia reklamacji z tyt. ustawy?

Nie mają prawa odmówić. Wydrukuj tekst ustawy i im pokaż, może są niedoinformowani.

hania.z napisał:
(bo chyba to nie ja jestem odpowiedzialna za dostarczenie sprzętu do autoryzowanego punktu serwisowego, tylko sprzedawca, prawda?)

Jeśli oddajesz do naprawy z tytułu gwarancji to Ty.
 
Dzien dobry mam do was pytanie .Mianowicie zakupiłam 7stycznia telefon Iphone6 plus i po dwóch dniach zaczął wariować nie działało wifi bardzo się grzał nie rozłączał rozmowy itd. poszłam z nim do sklepu i pani powiedziała że może go wysłać do serwisu itd. mi jednak zależało na czasie więc pani podała mi serwis do którego mam wysłać itd. niestety po 2 dniach przyszła odpowiedź z serwisu że oni nie naprawiają sprzętu po za sieciowe czyli jeśli zakupiłam w sklepie stacjonarnym to mi nie zrobia więc udałam się znów do sklepu i się okazało że pani serwisy pomyliła itd.
Zadzwoniłam do firmy Apple i oni doradzili bym wysłała go do serwisu w Katowicach bo tam najbliżej więc tak zrobiłam po 2 dniach przyszło mi pismo że ;brak możliwości wymiany poszczególnych podzespołów.Wymiana całej jednostki.Według zasad producenta wymiana na nowy tel bądź odnawiane.Więc szczęśliwa udałam się do sklepu ponownie żądając nowego ale niestety pan kierownik stwierdziłże to nie jest orzeczenie tylko kosztorys naprawy serwisowej itd. A i pan kierownik zadzwonił do serwisu gdzie mu powiedziano że mogę dostać tel odnawiany więc oczywiście się nie zgodziłam bo mając tel 2 dni który nie kosztuje 100zł tylko dużo więcej chyba mam prawo do nowego ??co mam zrobić w takiej sytuacji:o:mad:
 
Ewe32, mam nadzieję, że zanim kupiłaś iphone to zapoznałas sie z warunkami gwarancji i takie decyzje serwisu nie sa dla Ciebie niespodzianka. Teraz weszły nowe przepisy, spróbuj iść z nim tam gdzie go kupilas i źadaj wymiany.
 
Już byłam nie raz w tym sklepie w którym telefon został zakupiony i niestety pan stwierdził że on się tego nie podejmie gdyż jest to drogi telefon i zadzwoniłam do rzecznika praw konsumenta i pani doradziła bym wysłała pismo typu towar niezgodny z umowa i tak tez zrobiłam teraz czekam choć czuje że będą dalej z nimi problemy :(czy może ktoś mi przesłać najowsze przepisy w tej sprawie :)
 
Sprawdziłem. Jeszcze nie napisano ustawy o reklamowaniu konkretnie Iphone6 plus, ale nie załamuj się. Możesz poczytać tutaj:
Rękojmia
Poradnik ogólny. Ten telefon podlega pod te przepisy jeśli jesteś konsumentem.
 
Mam jeszcze takie pytanie czy iphony 6 plus maja od nowości folie na wyświetlaczu?bo jak kupiłam w rtv euro agd takiej folii nie miałam i na pudełku również nic nie było dlatego się zastanawiam czy ktoś go wcześniej nie oddał a póxniej ja się napatoczyłam jako klientka ;(mam wcześniejsze modele i normalnie miałam folie na wyświetlaczu jak i pudełka były zafoliowane
 
Powrót
Góra