T
takinick
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2012
- Odpowiedzi
- 30
Byłem w *** i zwróciłem kartę z tytułu niezgodności towaru z umową. Na wstępie zaznaczyłem w sklepie, że żądam też oprócz wymiany odzysku danych. Według jednego ze znawców z innego forum zyskuje pełne prawo do zwrotu wszelkich kosztów włącznie z odzyskiwaniem danych. Wszystko w ramach zwrotu towaru do sprzedawcy, który już w momencie sprzedaży był wadliwy - niezgodny z umową tj. podrobiony. Oczywiście jeśli nie minęło pół roku. Pani wzięła to pod uwagę wykonując pismo w dwóch egzemplarzach dla mnie i dla nich do serwisu, aczkolwiek zaznaczyła, że z odzyskaniem danych może być problem, bo mogą uznać, że w tym przypadku oni za to nie odpowiadają. Za kilka dni przychodzi mi e-mail bezpośrednio od serwisu *** z informacją, że rękojmie zostało tylko częściowo uznane, tzn. kartę mi wymienią z możliwością wzięcia przedtem tej starszej, ale za utratę danych nie odpowiadają. W drugiej wiadomości stwierdzili, że: "(...) zgodnie z pkt 4 protokołu serwisowego podpisanego przez Pana podczas zgłaszania reklamacji " Niniejszym informujemy, że każda naprawa sprzętu wiąże się z ryzykiem utraty danych znajdujących się na sprzęcie stanowiącym przedmiot reklamacji. Klient jest zatem zobowiązany do sporządzenia kopii zapasowych wszystkich danych znajdujących się na reklamowanym sprzęcie. Dane znajdujące się na sprzęcie stanowiącym przedmiot reklamacji stanowią wyłączną własność klienta, wobec czego sprzedający nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść tych danych. " Jakie dalsze kroki mam uczynić? Zgłosić sprawę do sądu, czy do spraw konsumenta? Sęk w tym, że nawet nie zdążyłem w jakikolwiek sposób wykonać backupu bądź przeniesienia danych, bo ani się nie obejrzałem, a karta bardzo szybko odmówiła posłuszeństwa i to w trakcie wykonywania zdjęcia.
moderacja
moderacja
Ostatnią edycję dokonał moderator: