N
newsted
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 12
Witam,
pod koniec marca tego roku zakupilem w kslpie karen laptopa. Sprzet mial przyklejona z boku touchpada naklejke reklamowa. Odkleilem ja i pozostawila slad (tak mi sie wydawalo do dzisiaj). Nie zwrocilem sprzetu do sklepu bo pomyslalem ze to zejdzie po czasie (pewnie klej czy cos takiego). Ostatnio odeslalem go do serwisu, w serwisie stwierdzili ze to nie slad po naklejce, tylko obudowa jest wyblakla od slonca. Laptop musial stac na wystawie przez dlugi czas (stwierdzono ze zostal on wyprodukowany mniej wiecej rok przed sprzedaza, wiec mogl stac na wystawie bardzo dlugo). Dodatkowo w serwisie stwierdzono pekajacy zawias (z zewnatrz wyglada to jak male przetarcie, to rowniez bylo od poczatku) dodatkowo od poczatku klawisz "a" nie dziala do konca poprawnie (przy normalnym pisaniu nie przeszkadza to, widac dopiero jak delikatnie nacisnie sie klawisz. Naprawa zostala wyceniona na 2400 zl (tego i jeszcze paru usterek tez prawdopodobnie powstalych przed zakupem). Sprzedano mi go jako nowy, nikt mnie nie informowal ze jest to sprzet powystawowy. Ja za bardzo nie moglem go oddac wczesniej do serwisu poniewaz studiuje informatyke i nie moge zostac bez komputera, a cos takiego jak ten niby slad po naklejce mi az tak nie przeszkadzaly, ale teraz czuje sie bezczelnie oszukany. Czy moge domagac sie zamiany na nowy lub zwrotu pieniedzy z powodu niezgodnosci towaru z umowa?
Z gory dziekuje za odpowiedz.
pod koniec marca tego roku zakupilem w kslpie karen laptopa. Sprzet mial przyklejona z boku touchpada naklejke reklamowa. Odkleilem ja i pozostawila slad (tak mi sie wydawalo do dzisiaj). Nie zwrocilem sprzetu do sklepu bo pomyslalem ze to zejdzie po czasie (pewnie klej czy cos takiego). Ostatnio odeslalem go do serwisu, w serwisie stwierdzili ze to nie slad po naklejce, tylko obudowa jest wyblakla od slonca. Laptop musial stac na wystawie przez dlugi czas (stwierdzono ze zostal on wyprodukowany mniej wiecej rok przed sprzedaza, wiec mogl stac na wystawie bardzo dlugo). Dodatkowo w serwisie stwierdzono pekajacy zawias (z zewnatrz wyglada to jak male przetarcie, to rowniez bylo od poczatku) dodatkowo od poczatku klawisz "a" nie dziala do konca poprawnie (przy normalnym pisaniu nie przeszkadza to, widac dopiero jak delikatnie nacisnie sie klawisz. Naprawa zostala wyceniona na 2400 zl (tego i jeszcze paru usterek tez prawdopodobnie powstalych przed zakupem). Sprzedano mi go jako nowy, nikt mnie nie informowal ze jest to sprzet powystawowy. Ja za bardzo nie moglem go oddac wczesniej do serwisu poniewaz studiuje informatyke i nie moge zostac bez komputera, a cos takiego jak ten niby slad po naklejce mi az tak nie przeszkadzaly, ale teraz czuje sie bezczelnie oszukany. Czy moge domagac sie zamiany na nowy lub zwrotu pieniedzy z powodu niezgodnosci towaru z umowa?
Z gory dziekuje za odpowiedz.