Niezgodność umowy o kredyt hipoteczny z wnioskiem

  • Autor wątku Autor wątku kyzruk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kyzruk

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
1
Hej,
Ponieważ jestem nowy na forum, w pierwszej kolejności witam wszystkich.

W swoim poście chciałbym podzielić się historią, która ostatnio mi się przydarzyła w moich kontaktach z jednym z banków w trakcie starania się o kredyt hipoteczny.
W grudniu 2014 roku postanowiłem zakupić mieszkanie. Ponieważ posiadam 40% wkład własny oraz wnioskuję o dopłatę z programu MDM, na zakup nieruchomości potrzebowałem kredytu na 130 000 zł. Po rozeznaniu ofert bankowych i wstępnej weryfikacji mojej zdolności kredytowej w każdym z nich, wybrałem ten, który wg. mnie proponował najlepsze warunki kredytu. Ponieważ kwota kredytu nie jest bardzo duża jak na kredyt hipoteczny, a moje zarobki zostały wstępnie zweryfikowane jako wystarczające złożyłem wniosek o kredyt, w którym zaznaczyłem, że interesują mnie raty malejące (doradca w banku potwierdził ustnie, że mam szansę ubiegać się o taką formę spłaty).

W między czasie podpisałem umowę przedwstępną z deweloperem i dokonałem wpłaty pierwszej raty, po czym miałem 2 miesiące czasu, aż do końca stycznia 2015 na wyjaśnienie sprawy kredytu i wpłatę kolejnych transz.

I tu zaczęły się komplikacje. Z jednej strony skompletowanie wszystkich dokumentów i zaświadczeń niezbędnych do rozpatrzenia wniosków zabrało mi wyjątkowo dużo czasu, bo ponad miesiąc. Wynikało to z wielu przyczyn niezależnych ode mnie ani od banku (np. przerwa świąteczna). Formalnie bank otrzymał komplet dokumentów 14 stycznia 2015. Analityk bankowy po zapoznaniu się ze wszystkimi materiałami stwierdził, że ma zastrzeżenia do treści umowy deweloperskiej, co rzekomo wynikało z niezgodnością niektórych zapisów z ustawą o MDM. Jego zastrzeżenia były co najmniej dyskusyjne, ale nie chcąc przedłużać zdecydowałem się aneksować umowę przedwstępną u notariusza zgodnie z jego zaleceniami. Wiadomo już wtedy było, że dotrzymanie terminu wpłat do końca stycznia będzie mało prawdopodobne, więc przesunęliśmy też go do 20lutego 2015.

Prawie dwa tygodnie zajęło bankowi ponowne rozpatrzenie wszystkich dokumentów i wreszcie dostałem pozytywną decyzję. Wczoraj otrzymałem treść umowy, którą mam podpisać w poniedziałek i tu zaskoczenie: bank chce mi przyznać kredyt z ratami stałymi...

Jestem teraz postawiony pod ścianą - z jednej strony chcę kupić to mieszkanie a termin zapłaty się już zbliża. Jeżeli analityk rozpatrywał mój wniosek pod kątem rat stałych, pewnie będzie potrzebował kolejnych 2 tygodni na wydanie decyzji o ratach malejących. Z drugiej strony nie chcę brać sumarycznie droższego kredytu tylko przez czyjeś zakładam niedopatrzenie, skoro moje dochody pozwalają na wybranie tańszego rozwiązania...

Miał ktoś podobne doświadczenia? A może ktoś potrafiłby doradzić w jaki sposób przygotować się do rozmowy w banku? W poniedziałek 16.02 jestem umówiony na podpisanie umowy. Nie spodziewałem się na ostatniej prostej takiej komplikacji...
 
Powrót
Góra