F
fario
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2009
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
Przymierzam się do wydania reprintu lub nowego wydania książki, która ukazała się w latach 50-tych i jest wspomnieniami carskiego oficera polskiego pochodzenia.
Niestety w książce nie ma notki biograficznej o autorze, ani on sam nie wymienia żadnej daty. Jest jedynie mowa o tym, że wydawnictwo, które ową książkę opublikowało odkupiło rękopis pamiętnika.
Jak w takim przypadku ustalić, czy minęło już 70 lat od śmierci autora? Bo chyba nie ma znaczenia, że książka wydana została niecałe 70 lat temu (a może się mylę i znaczenie ma???)?
A jak się ma sprawa praw autorskich w przypadku wydania reprintu czasopisma? Czy obowiązuje tu 70-letni okres wygaśnięcia praw od momentu wydania (nie mają znaczenia lata życia autorów???)? Czy czasopisma istniejące do dzisiaj są traktowane inaczej niż takie, które zakończyły działalność? Chodzi mi o to, czy wydanie reprintu lub rozpowszechnianie skanu czasopisma nie narusza praw autorskich (mam na myśli czasopisma z lat 30-tych i starsze...)
Pozdrawiam,
Paweł Kobyłecki
Przymierzam się do wydania reprintu lub nowego wydania książki, która ukazała się w latach 50-tych i jest wspomnieniami carskiego oficera polskiego pochodzenia.
Niestety w książce nie ma notki biograficznej o autorze, ani on sam nie wymienia żadnej daty. Jest jedynie mowa o tym, że wydawnictwo, które ową książkę opublikowało odkupiło rękopis pamiętnika.
Jak w takim przypadku ustalić, czy minęło już 70 lat od śmierci autora? Bo chyba nie ma znaczenia, że książka wydana została niecałe 70 lat temu (a może się mylę i znaczenie ma???)?
A jak się ma sprawa praw autorskich w przypadku wydania reprintu czasopisma? Czy obowiązuje tu 70-letni okres wygaśnięcia praw od momentu wydania (nie mają znaczenia lata życia autorów???)? Czy czasopisma istniejące do dzisiaj są traktowane inaczej niż takie, które zakończyły działalność? Chodzi mi o to, czy wydanie reprintu lub rozpowszechnianie skanu czasopisma nie narusza praw autorskich (mam na myśli czasopisma z lat 30-tych i starsze...)
Pozdrawiam,
Paweł Kobyłecki