C
Cyber Phantom
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 1
Witam wszystkich
Zgłaszałem się o pomoc do wielu organizacji zarówno cywilnych jak i rządowych lecz żadna jak do tej pory mi nie pomogła.
Moja sprawa przedstawia się następująco... ale nim przedstawię faktycznie o co mi chodzi, spróbuję państwu przybliżyć moją sytuację.
Moja rodzina składa się z 5 osób + 1 ojciec. Jakiś czas temu z winy ojca rodzina się rozpadła. Ojciec jest alkoholikiem do tego niezwykle wulgarnym człowiekiem. Ze względu na to iż tylko ojciec miał pieniądze, on miał adwokata, my zaś nie. Na sprawie rozwodowej adwokat tak zakręcił moją matkę że rodzinka została z niczym. Teoretycznie wszystko należy do ojca.
Teoretycznie... Dlatego że są po 20 latach małżeństwa moja matka wniosła bardzo dużo. Jakim cudem nic jej się nie należy?
Sąd przyznał nam z całej posiadłości 2 malutkie pokoje w domu.
Na dziś dzień prowadzone jest przeciw niemu postępowanie o znęcanie się nad rodziną, o kradzież węgla. Ma założoną niebieską kartę. Mnóstwo razy skarżony na policji. A mimo to nadal stąpa twardo po ziemi.
W ostatnim czasie, nawet nie wiadomo kiedy założył podsłuch w domu i nagrał kilka minut rozmów mojej matki i babci. Po czym przedstawił to na jednej ze spraw. Czy miał prawo to zrobić?
Sprawy sądowe wyglądają tak: 1 Sędzia, 1 Adwokat, Oskarżony (ojciec), Ja i moja matka (Oskarżyciele)
To istna farsa. Próbuje się z nas robić winnych. Sędzina nie jedno krotnie sprawia wrażenie jak by się znała z panią adwokat. A dowody które przedstawia mój ojciec są bezsensowne. np.
Przedstawił kliku minutowe nagranie dźwiękowe na kasecie, w tle szumy, zupełnie nic nie słychać. A sędzina przyjęła to jako dowód. Czy miała prawo to zrobić?
Proszę pomóżcie :help:
Czy ojciec miał prawo założyć podsłuch?
Na jakiej podstawie mógł to zrobić?
Na jaki paragraf powoływać się w sądzie?
Zgłaszałem się o pomoc do wielu organizacji zarówno cywilnych jak i rządowych lecz żadna jak do tej pory mi nie pomogła.
Moja sprawa przedstawia się następująco... ale nim przedstawię faktycznie o co mi chodzi, spróbuję państwu przybliżyć moją sytuację.
Moja rodzina składa się z 5 osób + 1 ojciec. Jakiś czas temu z winy ojca rodzina się rozpadła. Ojciec jest alkoholikiem do tego niezwykle wulgarnym człowiekiem. Ze względu na to iż tylko ojciec miał pieniądze, on miał adwokata, my zaś nie. Na sprawie rozwodowej adwokat tak zakręcił moją matkę że rodzinka została z niczym. Teoretycznie wszystko należy do ojca.
Teoretycznie... Dlatego że są po 20 latach małżeństwa moja matka wniosła bardzo dużo. Jakim cudem nic jej się nie należy?
Sąd przyznał nam z całej posiadłości 2 malutkie pokoje w domu.
Na dziś dzień prowadzone jest przeciw niemu postępowanie o znęcanie się nad rodziną, o kradzież węgla. Ma założoną niebieską kartę. Mnóstwo razy skarżony na policji. A mimo to nadal stąpa twardo po ziemi.
W ostatnim czasie, nawet nie wiadomo kiedy założył podsłuch w domu i nagrał kilka minut rozmów mojej matki i babci. Po czym przedstawił to na jednej ze spraw. Czy miał prawo to zrobić?
Sprawy sądowe wyglądają tak: 1 Sędzia, 1 Adwokat, Oskarżony (ojciec), Ja i moja matka (Oskarżyciele)
To istna farsa. Próbuje się z nas robić winnych. Sędzina nie jedno krotnie sprawia wrażenie jak by się znała z panią adwokat. A dowody które przedstawia mój ojciec są bezsensowne. np.
Przedstawił kliku minutowe nagranie dźwiękowe na kasecie, w tle szumy, zupełnie nic nie słychać. A sędzina przyjęła to jako dowód. Czy miała prawo to zrobić?
Proszę pomóżcie :help:
Czy ojciec miał prawo założyć podsłuch?
Na jakiej podstawie mógł to zrobić?
Na jaki paragraf powoływać się w sądzie?