Nigdy nie dostałem faktury - po 5 latach windykator rząda zapłaty na podstawie numeru

  • Autor wątku Autor wątku slamma
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

slamma

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
7
Witam,

W 2011 miałem internet z Vectry w wynajętym mieszkaniu. Opłacałem wszystkie faktury, które Vectra przesyłała tylko emailowo (moja preferencja). Ostatnia jest z terminem płatności do 2011.10.21.

Z mieszkania wyprowadziłem się w 2012.02.

W 2017 :o roku zaczął się ze mną kontaktować (tylko telefonicznie, SMSowo i emailowo) windykator EOS KSI. Dowiedziałem się wtedy o niezapłaconej fakturze korygującej wystawionej przez Vectrę 2012.04.05 (termin pł. 04.19, kwota 46,92zł), a kupionej przez nich 2017.05.18, ale jedyne informacje które od nich dostałem na jej temat to jej kwota, daty, i numer. Sprawdziłem email - faktury brak, więc jeśli rzeczywiście została wysłana, to pewnie na stary adres mieszkania, do którego już nie miałem dostępu (Vectra miała dodatkowo mój dowód osobisty, więc miała możliwość informować mnie na stały adres).

Ponieważ z zasady nie zamierzam płacić za coś, czego prawdziwości i słuszności nie sprawdziłem (Vectra mogła się przecież pomylić), poprosiłem EOS o fakturę, na co Ci zalecili poprosić o nią Vectrę. Logując się po latach do systemu klienta Vectry, znalazłem szczegóły wszystkich faktur, tylko nie tej korygującej. Jedyny ślad po niej to linia obciążenia (z tym samym numerem) w historii transakcji, a potem po 5ciu latach uznanie - sprzedaż windykacji.

Napisałem do Vectry prośbę o fakturę, a w odpowiedzi zostaje kierowany 'w koło Macieju' do EOS :lol:. Przedstawiłem odpowiedź Vectry EOSovi i ponownie zażądałem faktury, ale oni wciąż to ignorują i nękają mnie automatycznymi SMSami (naliczają nawet odsetki!) i równie automatycznymi pracownikami: przy kolejnych porannych telefonicznych nękaniach od EOS za każdym razem ja proszę o fakturę, a oni, nigdy nie pamiętając moich maili i poprzednich rozmów, pytają 'kiedy zapłacę' :o.

Ostatnio w szczególnie dziwnej rozmowie pani twierdziła, że ma fakturę przed sobą, ale przy naleganiach na wysłanie stwierdziła, że nie mają takiego obowiązku (może blef że miała?) i że wpiszą mnie na listę dłużników :rolleyes:.

Czy EOS rzeczywiście może wpisać mnie na listę dłużników bez wysyłania mi szczegółów faktury, a tylko na podstawie jej numerka? Wcześniej straszyli sądem, co bardzo mnie ucieszyło, bo liczyłem że wreszcie choć tam ujrzę fakturę, ale lista dłużników mnie martwi.

Czy ktoś ma pomysł co robić? Uważam, że prawo nie powinno zmuszać nikogo do dawania pieniędzy za usłyszenie numerka (to że EOS zapłacił Vectrze za sam numer faktury to ich prawo do głupoty).
 
slamma napisał:
Czy ktoś ma pomysł co robić?
Nic. Chyba, że przyjdzie z sądu nakaz zapłaty. Wtedy sprzeciw, w którym wystarczy podnieść zarzut przedawnienia (poza wszystkim innym, należność jest przedawniona).
slamma napisał:
prawo nie powinno zmuszać nikogo do dawania pieniędzy za usłyszenie numerka
I nie zmusza.
slamma napisał:
Czy EOS rzeczywiście może wpisać mnie na listę dłużników
Nie może. Za niska kwota należności.
 
Bardzo dziękuję za cenne info!

Chyba, że przyjdzie z sądu nakaz zapłaty.

A czy będę powiadomiony o procesie o ten tytuł wykonawczy tak abym mógł się włączyć i zobaczyć fakturę? Czy sąd rzeczywiście jej zarząda? Czy może właśnie nakaz będzie pierwszym powiadomieniem.

należność jest przedawniona

Pod którą kategorię podpada to przedawnienie? Czy jest to '3 lata w przypadku roszczeń o świadczenia okresowe' czy może '2 lata z tytułu odsetek za nieterminowe rozliczenie faktury'?

Za niska kwota należności.

Aha widzę że minimum dla listy dłużników to 200zł. A jak traktowane są tu odsetki? Czy po przekroczeniu będą mogli zacząć ten proces?

- (...co robić?)
- Nic.

A czy mogę coś zrobić aby przestali słać SMSy ale przede wszystkim dzwonić o 7 rano (zawsze z innego numeru)?


Z góry dziękuję!
 
Ostatnia edycja:
slamma napisał:
A czy będę powiadomiony o procesie
to wie wierzyciel i sąd,
slamma napisał:
Czy sąd rzeczywiście jej zarząda
pytanie do sądu,
slamma napisał:
Pod którą kategorię podpada to przedawnienie?
odp:
slamma napisał:
jest to '3 lata

slamma napisał:
A jak traktowane są tu odsetki?
jakie odsetki?
slamma napisał:
Czy po przekroczeniu będą mogli zacząć ten proces?
a niech wnoszą pozew przecież im wolno,
slamma napisał:
A czy mogę coś zrobić aby przestali słać SMSy ale przede wszystkim dzwonić o 7 rano (zawsze z innego numeru)?
zmienić nr telefonu, blokować numery z których dzwonią,
 
Witam. Dzięki za odpowiedź.

robinson21 napisał:

W pierszym poście pisałem że EOS przysyła SMSy w których kwota wciąż wzrasta. Obecnie to 49,03zł. Nie uważam że mogą naliczać odsetki bez przedstawienia mi za jakie świadczenie mam zapłacić (czyli faktury), ale co tam. Dla rozważań przyjmuję najczarniejszy scenariusz (choć w tym tempie
do 200zł zostało 20 lat). Czy chodzi Panu o to że w moim przypadku nie może być mowy od odsetkach? Jeśli tak, to z jakiego powodu?


robinson21 napisał:
zmienić nr telefonu, blokować numery z których dzwonią,

Oczywiście chodziło mi o rozwiązanie prawne bez niedobrych konsekwencji dla mnie. Jakieś zaskarżenie do prokuratury o nękanie?
 
W pierszym poście pisałem że EOS przysyła SMSy w których kwota wciąż wzrasta.
Jak Ci wyślę SMS że mi wisisz milion złotych to też uwierzysz? No nie. No to jakie odsetki?

Nie uważam że mogą naliczać odsetki bez przedstawienia mi za jakie świadczenie mam zapłacić (czyli faktury), ale co tam.
Mogą sobie naliczać co chcą, to tylko puste gadanie, do którego każdy ma prawo.

Czy chodzi Panu o to że w moim przypadku nie może być mowy od odsetkach?
No nie może...

Jeśli tak, to z jakiego powodu?
A o jakim długu mowa? Nie ma przecież żadnej faktury. Żeby naliczać odsetki to musi istnieć dług.
 
Od Pana Panie @Syphar nie dowiedziałem się nic. To co Pan pisze, to wszystko już moja linia obrony z pierwszego posta, a polemizuje Pan jakbym to ja jej nie znał. Proszę sobie darować taką pomoc.

Mnie interesuje wiedza na temat procesów prawnych. Interesuje mnie to, czy wg forumowiczów pozwolą one windykatorowi wraz z sądem na wywołanie negatywnych konsekwencji dla mnie (np. wpisanie do rejestru dłużników) bez powiadomienia mnie i bez dania mi możliwości im zapobieżenia. Interesuje mnie czy takie zaoczne procesy mogą doprowadzić do uznania przez sąd naliczanych w opisany przez windykatora sposób odsetek.

Dodatkowo liczyłem że ktoś może odpowiedzieć na pytanie czy jest jakiś prawny środek aby zapobiec dotychczasowych negatywnym konsekwencjom, czyli natarczywym SMSom i telefonom z różnych numerów.

Jeśli odpowiedź na powyższe jest zbyt trudna, to pomocnym będzie nawet stwierdzenie, że moje pytania raczej nie znajdą tu pewnej odpowiedzi. Czy ktoś kto miał do czynienia z chociaż częściowo podobną sytuacją?
 
Ostatnia edycja:
Interesuje mnie to, czy wg forumowiczów pozwolą one windykatorowi wraz z sądem na wywołanie negatywnych konsekwencji dla mnie (np. wpisanie do rejestru dłużników) bez powiadomienia mnie i bez dania mi możliwości im zapobieżenia.
Jak najbardziej, taka możliwość istnieje. Ale jako, że dług nie istnieje, to raczej się do tego nie posuną.

Dodatkowo liczyłem że ktoś może odpowiedzieć na pytanie czy jest jakiś prawny środek aby zapobiec dotychczasowych negatywnym konsekwencjom, czyli natarczywym SMSom i telefonom z różnych numerów.
Takich nie ma. W praktyce, bo w teorii możesz zgłosić nękanie.

Czy ktoś kto miał do czynienia z chociaż częściowo podobną sytuacją?
Większość. I co to zmieni? Nic. Linię obrony masz, to ją stosuj. Zapobiec się nie da - dopiero po fakcie się bronić.
 
slamma napisał:
zapobiec dotychczasowych negatywnym konsekwencjom, czyli natarczywym SMSom
Czemu nie zrobisz sobie z tego zabawy. Pożartuj sobie z dzwoniących. Pośmiej się z nich za każdym razem gdy dzwonią. Nie lepiej tak, niż się przejmować kompletnie nieistotną sytuacją?
 
Mam pytanie. Czy kiedy zaczął się z Tobą kontaktować windykator EOS to jednocześnie zaczęłaś dostawać sms dotyczące chwilówek Pożyczek itp.?
 
germinal napisał:
Mam pytanie. Czy kiedy zaczął się z Tobą kontaktować windykator EOS to jednocześnie zaczęłaś dostawać sms dotyczące chwilówek Pożyczek itp.?
Dopiero zobaczyłem pytanie :) Chyba domyślne ustawienia powiadomień na forum [nie są/nie były] zbyt życiowe.

Odpowiadając, nie, chyba nikt się nie kontaktował.

A odnośnie całej sprawy to na dzień dzisiejszy (po 3 latach :) ) EOS po paru miesiącach przestał mnie nagabywać. Choć chyba jakiś może rok temu jakiś spam chyba dostałem, to chyba była jakaś reklama dla zadłużonych.
 
Powrót
Góra