G
Goliblazej
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam
Około miesiąca temu pożyczyłem staremu znajomemu 100zł na dokładnie 2 dni, przynajmniej tak mnie zapewniał. Byłem z nim w stalym kontakcie, spłata cały czas się opóźniała bo wracał późno do domu lub coś mu wypadało. Umówił sie także ze mną 2 razy po czym nie przyszedł w umowione miejsce. Zawsze mu ufałem, nie rozumiałem tego zachowania. Po kilku dniach zmienił numer telefonu oraz zablokował mnie w serwisie społecznościowym Facebook. To był dla mnie znak, że nie ma zamiaru oddać tych pieniędzy. Jako że jestem osobą, która nienawidzi kłamstwa i oszukiwania i ma pewne zasady postanowiłem tego tak nie zostawiać. Nie mam w zwyczaju załatwiać tego typu spraw siłowo, ani w żaden podobny sposób.* Jego rodzice raczej nie maja juz na niego większego wpływu więc nie tedy droga.
Chcialbym droga prawną odzyskac te pieniadze. Z dowodow jakie posiadam to jedynie smsy ktore zawieraja jego pytanie o pozyczenie 100zl na dwa dni oraz nasze umawianie sie na splacenie ich, calosc jednoznacznie wskazuje na to, ze pieniadze otrzymal i "chciał oddać". Czytalem o pewnym piśmie ktore mogę sam sporządzić i jeśli nie zareaguje do 6 dni założyć sprawę cywilna. Chcialbym aby poniósł wszelkie konsekwencje swojego postępowania.
Sam nie orientuje sie kompletnie w jaki sposob to rozwiazac dlatego zwracam sie do Was o pomoc. Dodam, że oboje jesteśmy pełnoletni, mam jego wszystkie dane łacznie z adresem.
Około miesiąca temu pożyczyłem staremu znajomemu 100zł na dokładnie 2 dni, przynajmniej tak mnie zapewniał. Byłem z nim w stalym kontakcie, spłata cały czas się opóźniała bo wracał późno do domu lub coś mu wypadało. Umówił sie także ze mną 2 razy po czym nie przyszedł w umowione miejsce. Zawsze mu ufałem, nie rozumiałem tego zachowania. Po kilku dniach zmienił numer telefonu oraz zablokował mnie w serwisie społecznościowym Facebook. To był dla mnie znak, że nie ma zamiaru oddać tych pieniędzy. Jako że jestem osobą, która nienawidzi kłamstwa i oszukiwania i ma pewne zasady postanowiłem tego tak nie zostawiać. Nie mam w zwyczaju załatwiać tego typu spraw siłowo, ani w żaden podobny sposób.* Jego rodzice raczej nie maja juz na niego większego wpływu więc nie tedy droga.
Chcialbym droga prawną odzyskac te pieniadze. Z dowodow jakie posiadam to jedynie smsy ktore zawieraja jego pytanie o pozyczenie 100zl na dwa dni oraz nasze umawianie sie na splacenie ich, calosc jednoznacznie wskazuje na to, ze pieniadze otrzymal i "chciał oddać". Czytalem o pewnym piśmie ktore mogę sam sporządzić i jeśli nie zareaguje do 6 dni założyć sprawę cywilna. Chcialbym aby poniósł wszelkie konsekwencje swojego postępowania.
Sam nie orientuje sie kompletnie w jaki sposob to rozwiazac dlatego zwracam sie do Was o pomoc. Dodam, że oboje jesteśmy pełnoletni, mam jego wszystkie dane łacznie z adresem.