Napisałeś prospecto, że jesteś podejrzany, tylko to nie wyjaśnia czy jesteś podejrzanym, a więc masz taki status procesowy. Podejrzanym jest osoba wobec której wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów. Jednakże gdyby ogłoszono Ci postanowienie o przedstawieniu zarzutów (co następuje niezwłocznie po jego sporządzeniu), to powinieneś być od razu przesłuchany, co jednak nie miało miejsca. Najprawdopodobniej więc, moim zdaniem, jesteś póki co osobą podejrzaną i musisz czekać na post. o przedstawieniu zarzutów i ewentualne przesłuchanie. Wg kpk "Podejrzany może do czasu zawiadomienia go o terminie zaznajomienia z materiałami śledztwa żądać podania mu ustnie podstaw zarzutów, a także sporządzenia uzasadnienia na piśmie, o czym należy go pouczyć. Uzasadnienie doręcza się podejrzanemu i ustanowionemu obrońcy w terminie 14 dni. W uzasadnieniu należy w szczególności wskazać, jakie fakty i dowody zostały przyjęte za podstawę zarzutów." Podczas przesłuchania będziesz miał okazję w pełni wyjaśnić zaistniałą sytuację i po prostu się wytłumaczyć. Pomyśl nad swoim alibi, a więc co robiłeś, gdzie i z kim w czasie kiedy miało dojść do rzekomego zniszczenia kamer. Ważne jest aby mógł to ktoś ewentualnie potwierdzić. Dowód z nagrania kamer wydaje się dość oczywisty w tym sensie, że po prostu dokładnie widać kto jest nagrany. Jeśli to nie Ty jesteś nagrany, to może to jest zwykła pomyłka. Gdyby obraz był marnej jakości, to Policja może wystąpić do jakiegoś Laboratorium Kryminalistycznego w celu wydania opinii czy jest możliwość identyfikacji osób zarejestrowanych przez kamerę. Należy również pamiętać, że w razie jakichkolwiek wątpliwości czy Ty to naprawdę Ty, taką wątpliwość, zgodnie z art. 5 kpk, należy rozstrzygnąć na Twoją korzyść.
I pamiętaj, że zanim coś podpiszesz dokładnie się z tym zapoznaj, abyś miał chociaż ogólne pojęcie co podpisujesz. Policja nie może Ci odmówić zapoznania się z jakimikolwiek materiałami, które będziesz podpisywał. Zwłaszcza jeśli bedziesz składał wyjaśnienia podczas przesłuchania, to zapoznaj się później z nimi, przed podpisaniem, aby sprawdzić czy przesłuchujący się gdzieś nie pomylił albo ewentualnie nie zaprotokołował wszystkiego o czym mówiłeś.