O
Okopowy
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2019
- Odpowiedzi
- 59
Witam.
Mój problem wiąże się z dyskoteką plenerową, która otwarła się rok temu w wakacje.
Problem polega na tym, że przez całe lato i ciepłą część wiosny oraz jesieni działa zewnętrzna dyskoteka (pod namiotem), która generuje niemały hałas. W weekendy odbywają się imprezy, gdzie bardzo głośno gra muzyka, krzyczą i "śpiewają" pijani ludzie oraz dochodzi do tego brzdęk szkła (obstawiam śmietnik na butelki, gdzieś blisko płotu). Ponadto również w tygodniu jest głośno, przy okazji np. meczów (niedawne Euro).
Co ciekawe w tym samym obiekcie funkcjonują niezależnie od siebie hotel (nie wiem, jak goście mogą spać) oraz restauracja, które działają już długo. Natomiast sama dyskoteka otwarta jest dopiero od roku.
Moje pytanie: czy jest sens walczyć z takim obiektem? Rozumiem, że ktoś chce prowadzić biznes i naprawdę nie jestem osobą, której wszystko przeszkadza i na złość wychodzę na balkon żalić się na muzykę. Ale dla mnie problem jest poważny, ponieważ nawet przy zamkniętych oknach słychać muzykę i krzyczących ludzi.
Co można zrobić w tej sytuacji poza wzywaniem policji? Wczoraj była już kulminacja (jakieś urodziny chyba) i był taki hałas, że wezwałem policję. Tylko co z tego, że przyjęli zgłoszenie (ok. 23:30), skoro muzyka dalej grała przynajmniej do godziny 3:00?
Co ciekawe, wokół obiektu są same bloki, więc zakładam, że nie tylko mi to przeszkadza. Natomiast z nikim z sąsiadów jeszcze nie rozmawiałem.
Proszę o jakieś wskazówki oraz informacje od kogoś, kto był w podobnej sytuacji i może coś podpowiedzieć.
Dziękuję.
Mój problem wiąże się z dyskoteką plenerową, która otwarła się rok temu w wakacje.
Problem polega na tym, że przez całe lato i ciepłą część wiosny oraz jesieni działa zewnętrzna dyskoteka (pod namiotem), która generuje niemały hałas. W weekendy odbywają się imprezy, gdzie bardzo głośno gra muzyka, krzyczą i "śpiewają" pijani ludzie oraz dochodzi do tego brzdęk szkła (obstawiam śmietnik na butelki, gdzieś blisko płotu). Ponadto również w tygodniu jest głośno, przy okazji np. meczów (niedawne Euro).
Co ciekawe w tym samym obiekcie funkcjonują niezależnie od siebie hotel (nie wiem, jak goście mogą spać) oraz restauracja, które działają już długo. Natomiast sama dyskoteka otwarta jest dopiero od roku.
Moje pytanie: czy jest sens walczyć z takim obiektem? Rozumiem, że ktoś chce prowadzić biznes i naprawdę nie jestem osobą, której wszystko przeszkadza i na złość wychodzę na balkon żalić się na muzykę. Ale dla mnie problem jest poważny, ponieważ nawet przy zamkniętych oknach słychać muzykę i krzyczących ludzi.
Co można zrobić w tej sytuacji poza wzywaniem policji? Wczoraj była już kulminacja (jakieś urodziny chyba) i był taki hałas, że wezwałem policję. Tylko co z tego, że przyjęli zgłoszenie (ok. 23:30), skoro muzyka dalej grała przynajmniej do godziny 3:00?
Co ciekawe, wokół obiektu są same bloki, więc zakładam, że nie tylko mi to przeszkadza. Natomiast z nikim z sąsiadów jeszcze nie rozmawiałem.
Proszę o jakieś wskazówki oraz informacje od kogoś, kto był w podobnej sytuacji i może coś podpowiedzieć.
Dziękuję.