P
pieszo
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2012
- Odpowiedzi
- 99
Poszukując w internecie informacji na temat możliwych konsekwencji prawnych nocowania w lesie pod namiotem (poza obszarem do tego wyznaczonym, ale i poza rezerwatem przyrody czy parkiem narodowym), wszędzie natrafia się na informację o możliwym mandacie "do 500 zł".
Szukając jego podstawy prawnej, nie znalazłem żadnej, która odnosiłaby się faktycznie do nocowania, czy biwakowania, czy rozbijania namiotu.
Jedyna podstawa prawna, która się przewija w tym kontekście
(poza Ustawą o lasach, gdzie nie ma mowy o mandatach - jest jedynie sam zakaz, bez konsekwencji finansowych),
to te trzy przepisy Kodeksu wykroczeń:
Artykuł 151
§ 1. Kto pasie zwierzęta gospodarskie na nienależących do niego gruntach leśnych lub rolnych albo przez takie grunty w miejscach, w których jest to zabronione, przechodzi, przejeżdża lub przegania zwierzęta gospodarskie, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.
§ 2. Jeżeli grunt jest zaorany, zasiany lub obsadzony, znajduje się w stanie sztucznego zalesienia, naturalnego odnowienia lub stanowi młodnik leśny do lat 20, sprawca podlega karze grzywny."
Artykuł 156 § 1 Kodeksu wykroczeń:
"Kto na nienależącym do niego gruncie leśnym lub rolnym niszczy zasiewy, sadzonki lub trawę, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany."
Artykuł 157:
"Kto wbrew żądaniu osoby uprawnionej nie opuszcza lasu, pola, ogrodu, pastwiska, łąki lub grobli, podlega karze grzywny do 500 złotych lub karze nagany."
Czy dobrze więc rozumiem, że mogę bezkarnie nocować w lesie pod namiotem bez groźby mandatu, jeśli będę biwakował bez zwierząt gospodarskich (art. 151), rozbiję się w starodrzewiu na mchu, liściach lub gołej ziemi (art. 156) a na żądanie leśniczego zwinę namiot (art. 157)?
Pytanie proszę wziąć poważnie - to te podstawy prawne brzmią niepoważnie...
Szukając jego podstawy prawnej, nie znalazłem żadnej, która odnosiłaby się faktycznie do nocowania, czy biwakowania, czy rozbijania namiotu.
Jedyna podstawa prawna, która się przewija w tym kontekście
(poza Ustawą o lasach, gdzie nie ma mowy o mandatach - jest jedynie sam zakaz, bez konsekwencji finansowych),
to te trzy przepisy Kodeksu wykroczeń:
Artykuł 151
§ 1. Kto pasie zwierzęta gospodarskie na nienależących do niego gruntach leśnych lub rolnych albo przez takie grunty w miejscach, w których jest to zabronione, przechodzi, przejeżdża lub przegania zwierzęta gospodarskie, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.
§ 2. Jeżeli grunt jest zaorany, zasiany lub obsadzony, znajduje się w stanie sztucznego zalesienia, naturalnego odnowienia lub stanowi młodnik leśny do lat 20, sprawca podlega karze grzywny."
Artykuł 156 § 1 Kodeksu wykroczeń:
"Kto na nienależącym do niego gruncie leśnym lub rolnym niszczy zasiewy, sadzonki lub trawę, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany."
Artykuł 157:
"Kto wbrew żądaniu osoby uprawnionej nie opuszcza lasu, pola, ogrodu, pastwiska, łąki lub grobli, podlega karze grzywny do 500 złotych lub karze nagany."
Czy dobrze więc rozumiem, że mogę bezkarnie nocować w lesie pod namiotem bez groźby mandatu, jeśli będę biwakował bez zwierząt gospodarskich (art. 151), rozbiję się w starodrzewiu na mchu, liściach lub gołej ziemi (art. 156) a na żądanie leśniczego zwinę namiot (art. 157)?
Pytanie proszę wziąć poważnie - to te podstawy prawne brzmią niepoważnie...