M
MalaIndianeczka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2016
- Odpowiedzi
- 2
Moj partner wracajac dzis z urlopu w PL zostal zatrzymany na lotnisku w UK. Powod - nie zaplacony mandat. Z tego, co mi powiedzial, majac prawo do wykonania jednego tel aby powiadomic mnie, co sie stalo, wynika, ze jutro rano zostanie przewieziony do naszego miasta to sadu chyba na rozprawe z sedzia. Dzis chyba juz bylo po poludniu na to za pozno... Prosze o porade jak taka sprawa moze zostac rozwiazana? Czy jutro go wypuszcza? To tylko mandat, nikogo nie zabil... Dodam, iz jakas kwota byla przez niego juz wplacona raz lub 2 po czym proby wplat konczyly sie niepowodzeniem. Byc moze w tel wystukal nie ten adres co trzeba i platnosc pozniej nie przeszla... Policja, z tego co wiem, wie o probach dokonania kolejnych wplat... Jakos to sprawdzili i to nie jest tak, ze ten mandat zostal totalnie olany...Najbardziej zalezy mi na dowiedzeniu sie, czy jutro po rozprawie juz go zwolnia do domu? Jak moze przebiec cala ta sprawa? Czy wlepia mu wieksza kare pieniezna lub kaza odpracowac spolecznie? Czy mozna w UK zamienic grzywne na prace spoleczne? Czy ewentualnie zaloza mu opaske na noge i puszcza go do domu? Mam nadzieje, ze nie zostanie zatrzymany na dluzej jak tylko do jutra i po wizycie w sadzie wroci juz do domu... Z gory dziekuje za odpowiedzi...