P
powerf
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2011
- Odpowiedzi
- 5
Witam serdecznie,
mam pewną nieprzyjemną sytuację z deweloperem od którego zakupiłem ponad roku temu mieszkanie. Otóż w trakcie użytkowania mieszkania wyszła na jaw wada ukryta, jaką jest zbyt niska izolacyjność akustyczna ściany oddzielającej moje mieszkanie od mieszkania sąsiada, przez co po wprowadzeniu się sąsiada zacząłem słyszeć różne dźwięki których nie powinno być słychać.
Fakt ten zgłosiłem niezwłocznie deweloperowi jako że cały czas obowiązuje mnie okres rękojmi. Deweloper oczywiście maksymalnie zwlekał z poczynieniem jakichkolwiek działań, zbywano mnie i przeciągano kolejne terminy spotkań. Zirytowany całą sytuacją zleciłem badania akustyczne tej przegrody i faktycznie wyszło że ściana nie spełnia norm akustycznych dla budownictwa wielorodzinnego.
Fakt ten zgłosiłem deweloperowi i postawiłem stanowisko że albo zajmą się usuwaniem tej wady albo sprawa trafia do sądu.
Oczywiście deweloper poinformował mnie że wadę chcę usunąć, niestety ten stan rzeczy trwa już ponad 4 miesiące a żadnych prac w tym celu nie wykonał, mimo mojego kilkukrotnego już wezwania do usunięcia wad.
Sprawa "ruszyła" dopiero teraz, deweloper odesłał pismo w którym zobowiązuje się do naprawy ściany itp oraz przesłał nam proponowaną treść porozumienia w związku z proponowanymi pracami naprawczymi.
Pomijam fakt że wszystkie informacje i zakres prac naprawczych jakie w tych pismach są zawarte pochodzą od nas, ponieważ to my zmuszeni bezczynnością dewelopera sami podjęliśmy trud szukania przyczyny tej wady i uzyskaną wiedzą podzieliliśmy się z deweloperem.
Pragnę tylko nadmienić że zarówno moje mieszkanie jak i mieszkanie sąsiada są zamieszkałe, w pełni wyposażone i wykończone.
A teraz szczegóły do tego w jaki sposób deweloper chce przeprowadzić naprawy ściany i co "daje" w ramach rekompensaty:
1. demontaż całej zabudowy kuchennej, łazienkowej itp, zdarcie tynku na całej powierzchni ściany czyli na dlugosci 9 mb ściany, pozatykanie szczelin miedzy bloczkami, przywrócenie wszystkeigo do stanu przed remontem
2. remont deweloper planuje że zajmie max 45 dni, jeśli nie będzie zadnych przeszkód
3. na czas remontu deweloper chce lokatorom zapewnić lokal zastępczy
i tyle, żadnej propozycji ze strony dewelopera do jakiegokolwiek zadośćuczynienia za wszelkie kłopoty i niekomfortowe warunki mieszkaniowe spowodowane przez wadę.
A czy tak po ludzku, nie należy się nam żadne odszkodowanie za 7 miesięcy czekania na usunięcie wady ukrytej oraz za to że roboty prowadzone byłyby w naszych mieszkaniach które były już w pełni urządzone co naraża nas na dodatkowe problemy i komplikacje?
Dodatkowo w tej treści porozumienia zawarto jeszcze jeden ciekawy zapis, który według mnie w konfrontacji z Kodeksem Cywilnym jest niezgodny:
"11. W przypadku stwierdzenia wad i usterek w wykonanych robotach, do których zalicza się przede wszystkim negatywny (nie spełniający właściwych norm) wynik badania akustyki, o czym mowa w ust. 5 powyżej, strony odbiorą podpiszą protokół odbioru technicznego robót budowlanych z zastrzeżeniem usunięcia stwierdzonych przy odbiorze wad w wyznaczonym terminie, co zostanie udokumentowane w protokole odbioru technicznego robót budowlanych. Na okoliczność usunięcia wad i usterek zostaną uzupełnione zapisy w protokole odbioru technicznego."
Według mnie zapis ten to bzdura.
Deweloper ma obowiązek naprawy wady, ale w sytuacji gdy taka próba naprawy nie zakończy się powodzeniem, czyli poziom izolacyjności akustycznej nie zostanie doprowadzony do normy, my jako kupujący nie mamy obowiązku pozwalać deweloperowi na kolejne roboty i możemy zażądać obniżenia ceny mieszkań lub nawet odstąpienia od umowy kupna.
Zwłaszcza że po raz kolejny bylibysmy narażeni na nieprzyjemności związane z kolejnymi pracami.
Czy mam rację?
Proszę jeszcze o informację, czy zapewnienia takich warunków mam prawo domagać się od dewelopera w treści porozumienia:
- czy mam prawo domagać się aby lokal zastępczy był położony w ten samej okolicy, o zbliżonym metrażu i liczbie pokoi do nszego mieszkania?
- czy mam prawo żądać aby mieszkanie to posiadało wszelkie niezbędne wyposażenie kuchenne i łazienkowe?
- wspólnie z żoną, poza pracą na etat wykonujemy również różne zlecenia dodatkowe w naszym mieszkaniu - moja żona udziela korepetycji uczniom i studentom z zakresu biologii i chemii a ja wykonuję różne projekty programistyczne - czy mam prawo żądać aby to mieszkanie posiadało wszelkie niezbędne wyposażenie umożliwiające swobodne wypełnianie naszych zobowiązań wobec osób trzecich?
- jeśli wynajmuje miejsce garażowe to czy mam prawo zażądać od dewelopera aby w mieszkaniu zamiennym też takie miejsce mi zapewnił lub zwrócił koszty najmu tego miejsca przez okres remontu?
- czy mam prawo zawrzeć zapisy mówiące o odpowiedzialności finansowej dewelopera za jakiekolwiek uszkodzenia spowodowane remontami: w drzwiach, ścianach podłogach, meblach, wyposażeniu kuchni/łazienki ?
Czy deweloper z jakiegoś konkretnego powodu ma prawo aby na te moje żądanie się nie zgodzić?
Proszę jeszcze o informację jak wyglądałaby sprawa w sytuacji jeśli po nieudanych naprawach chcielibyśmy odstąpić od umowy kupna mieszkania z powodu nieusuwalnej wady ukrytej - co w takiej sytuacji dzieje się ze wszelkim wyposażeniem i wykończeniem mieszkania? Czy mamy prawo do jakiegokolwiek zwrotu kosztów poniesionych przez nas za wykończenie tego mieszkania?
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam
mam pewną nieprzyjemną sytuację z deweloperem od którego zakupiłem ponad roku temu mieszkanie. Otóż w trakcie użytkowania mieszkania wyszła na jaw wada ukryta, jaką jest zbyt niska izolacyjność akustyczna ściany oddzielającej moje mieszkanie od mieszkania sąsiada, przez co po wprowadzeniu się sąsiada zacząłem słyszeć różne dźwięki których nie powinno być słychać.
Fakt ten zgłosiłem niezwłocznie deweloperowi jako że cały czas obowiązuje mnie okres rękojmi. Deweloper oczywiście maksymalnie zwlekał z poczynieniem jakichkolwiek działań, zbywano mnie i przeciągano kolejne terminy spotkań. Zirytowany całą sytuacją zleciłem badania akustyczne tej przegrody i faktycznie wyszło że ściana nie spełnia norm akustycznych dla budownictwa wielorodzinnego.
Fakt ten zgłosiłem deweloperowi i postawiłem stanowisko że albo zajmą się usuwaniem tej wady albo sprawa trafia do sądu.
Oczywiście deweloper poinformował mnie że wadę chcę usunąć, niestety ten stan rzeczy trwa już ponad 4 miesiące a żadnych prac w tym celu nie wykonał, mimo mojego kilkukrotnego już wezwania do usunięcia wad.
Sprawa "ruszyła" dopiero teraz, deweloper odesłał pismo w którym zobowiązuje się do naprawy ściany itp oraz przesłał nam proponowaną treść porozumienia w związku z proponowanymi pracami naprawczymi.
Pomijam fakt że wszystkie informacje i zakres prac naprawczych jakie w tych pismach są zawarte pochodzą od nas, ponieważ to my zmuszeni bezczynnością dewelopera sami podjęliśmy trud szukania przyczyny tej wady i uzyskaną wiedzą podzieliliśmy się z deweloperem.
Pragnę tylko nadmienić że zarówno moje mieszkanie jak i mieszkanie sąsiada są zamieszkałe, w pełni wyposażone i wykończone.
A teraz szczegóły do tego w jaki sposób deweloper chce przeprowadzić naprawy ściany i co "daje" w ramach rekompensaty:
1. demontaż całej zabudowy kuchennej, łazienkowej itp, zdarcie tynku na całej powierzchni ściany czyli na dlugosci 9 mb ściany, pozatykanie szczelin miedzy bloczkami, przywrócenie wszystkeigo do stanu przed remontem
2. remont deweloper planuje że zajmie max 45 dni, jeśli nie będzie zadnych przeszkód
3. na czas remontu deweloper chce lokatorom zapewnić lokal zastępczy
i tyle, żadnej propozycji ze strony dewelopera do jakiegokolwiek zadośćuczynienia za wszelkie kłopoty i niekomfortowe warunki mieszkaniowe spowodowane przez wadę.
A czy tak po ludzku, nie należy się nam żadne odszkodowanie za 7 miesięcy czekania na usunięcie wady ukrytej oraz za to że roboty prowadzone byłyby w naszych mieszkaniach które były już w pełni urządzone co naraża nas na dodatkowe problemy i komplikacje?
Dodatkowo w tej treści porozumienia zawarto jeszcze jeden ciekawy zapis, który według mnie w konfrontacji z Kodeksem Cywilnym jest niezgodny:
"11. W przypadku stwierdzenia wad i usterek w wykonanych robotach, do których zalicza się przede wszystkim negatywny (nie spełniający właściwych norm) wynik badania akustyki, o czym mowa w ust. 5 powyżej, strony odbiorą podpiszą protokół odbioru technicznego robót budowlanych z zastrzeżeniem usunięcia stwierdzonych przy odbiorze wad w wyznaczonym terminie, co zostanie udokumentowane w protokole odbioru technicznego robót budowlanych. Na okoliczność usunięcia wad i usterek zostaną uzupełnione zapisy w protokole odbioru technicznego."
Według mnie zapis ten to bzdura.
Deweloper ma obowiązek naprawy wady, ale w sytuacji gdy taka próba naprawy nie zakończy się powodzeniem, czyli poziom izolacyjności akustycznej nie zostanie doprowadzony do normy, my jako kupujący nie mamy obowiązku pozwalać deweloperowi na kolejne roboty i możemy zażądać obniżenia ceny mieszkań lub nawet odstąpienia od umowy kupna.
Zwłaszcza że po raz kolejny bylibysmy narażeni na nieprzyjemności związane z kolejnymi pracami.
Czy mam rację?
Proszę jeszcze o informację, czy zapewnienia takich warunków mam prawo domagać się od dewelopera w treści porozumienia:
- czy mam prawo domagać się aby lokal zastępczy był położony w ten samej okolicy, o zbliżonym metrażu i liczbie pokoi do nszego mieszkania?
- czy mam prawo żądać aby mieszkanie to posiadało wszelkie niezbędne wyposażenie kuchenne i łazienkowe?
- wspólnie z żoną, poza pracą na etat wykonujemy również różne zlecenia dodatkowe w naszym mieszkaniu - moja żona udziela korepetycji uczniom i studentom z zakresu biologii i chemii a ja wykonuję różne projekty programistyczne - czy mam prawo żądać aby to mieszkanie posiadało wszelkie niezbędne wyposażenie umożliwiające swobodne wypełnianie naszych zobowiązań wobec osób trzecich?
- jeśli wynajmuje miejsce garażowe to czy mam prawo zażądać od dewelopera aby w mieszkaniu zamiennym też takie miejsce mi zapewnił lub zwrócił koszty najmu tego miejsca przez okres remontu?
- czy mam prawo zawrzeć zapisy mówiące o odpowiedzialności finansowej dewelopera za jakiekolwiek uszkodzenia spowodowane remontami: w drzwiach, ścianach podłogach, meblach, wyposażeniu kuchni/łazienki ?
Czy deweloper z jakiegoś konkretnego powodu ma prawo aby na te moje żądanie się nie zgodzić?
Proszę jeszcze o informację jak wyglądałaby sprawa w sytuacji jeśli po nieudanych naprawach chcielibyśmy odstąpić od umowy kupna mieszkania z powodu nieusuwalnej wady ukrytej - co w takiej sytuacji dzieje się ze wszelkim wyposażeniem i wykończeniem mieszkania? Czy mamy prawo do jakiegokolwiek zwrotu kosztów poniesionych przez nas za wykończenie tego mieszkania?
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam