nr sprawy a nr postępowania

  • Autor wątku Autor wątku Thor7305
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Thor7305

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
1
Witam

W związku z tym, ze zamierzam złożyć do Sądu pewien wniosek, potrzebny jest mi nr sprawy karnej jak toczyła się w powiązanym temacie. Niestety nie jestem osobą uprawnioną aby otrzymać z Sądu odpisy orzeczenia. A jedyna osoba jaka mogłaby mi takiej informacji udzielić i takie dokumenty posiadała (oskarżyciel posiłkowy) nie zachowała ich. Posiada jedynie opinię Biegłego wydaną w tej sprawie. Jest na niej jakiś nr sprawy. Ale jest to opinia przygotowywana w czasie śledztwa przez Policję.
Nietety osoba ta nie jest skłonna wystąpić do Sądu z wnioskiem o wydanie odpisu orzeczenia, a na moje zapytanie emilem o sam nr sprawy nie dostałem odpowiedzi.

Pytanie, czy ten nr sprawy na opinii Biegłego to jest jednocześnie nr akt Sądowych ? Czy w praktyce wszystkie dokumenty sporządzane przez Prokuraturę ( Policję) czy Sąd w danej sprawie karnej mają taki sam nr sprawy ?

dziękuję
 
Ostatnia edycja:
Uśmiałam się :)


Ale skoro to hyde park to ja mam rozwiązanie :))))

Proponuję kupić dobre perfumy, polać się obficie i udać sie do karnego, Pani właściwa do przechowywania akt poczuje zapach chanel5 (przecież reklamuje Brad Pitt )
ulegnie czarowi, a Pan będzie miał po kłopocie :) wniosek Pan złoży cudny jak ta lala :P
 
Pytanie, czy ten nr sprawy na opinii Biegłego to jest jednocześnie nr akt Sądowych ? Czy w praktyce wszystkie dokumenty sporządzane przez Prokuraturę ( Policję) czy Sąd w danej sprawie karnej mają taki sam nr sprawy ?
To jest zapewne sygnatura z Policji/Prokuratury (można poznać po dwóch pierwszych znakach), więc nie jest tożsama z tymi, które zostały nadane w trakcie postępowania przed sądem. Skoro sygnatura akt jest trudna do "wydobycia" to w piśmie proszę powołać fakty, które "nakierują" na tą sprawę (dane stron etc.).
Uśmiałam się
A to z jakiego niby powodu?
 
Ostatnia edycja:
Lucanus

Teraz już mi nie do śmiechu, drogą dedukcji, skoro autor tematu założonego nie jest jak sam napisał osobą uprawnioną do uzyskania z Sądu odpisów orzeczeń w sprawach karnych, to może, lub też być może był osobą oskarżoną co za tym idzie, być może co chcę podkreślić być może chce się mścić na osobie która złożyła oskarżenie, nie przyszło to panu do głowy?
Mi tak:mad:
 
skoro autor tematu założonego nie jest jak sam napisał osobą uprawnioną do uzyskania z Sądu odpisów orzeczeń w sprawach karnych, to może, lub też być może był osobą oskarżoną co za tym idzie, być może co chcę podkreślić być może chce się mścić na osobie która złożyła oskarżenie, nie przyszło to panu do głowy?
Mi tak
Bardzo ciekawa teoria - tym bardziej, że opis sprawy przez pytającego jest tak skromny. Strona (m.in. oskarżony) ma prawo do przeglądania akt sprawy i możliwość sporządzenia odpisów, więc jeśli chodzi o tą samą sprawę to te wnioskowanie jest nietrafne. Jeśli nie to rzucane argumenty są i tak bardzo daleko idące (czy nie za daleko?). Zalecam udzielać merytorycznych odpowiedzi, niż tego typu ocenianie, z góry pytającego (co jest nie na miejscu - chyba, że ma Pani związek z sprawą i zna jej szczegóły lub pała się Pani wróżeniem).
 
Ostatnia edycja:
lucanus napisał:
Bardzo ciekawa teoria - tym bardziej, że opis sprawy przez pytającego jest tak skromny. Strona (m.in. oskarżony) ma prawo do przeglądania akt sprawy i możliwość sporządzenia odpisów, więc jeśli chodzi o tą samą sprawę to te wnioskowanie jest nietrafne. Jeśli nie to rzucane argumenty są i tak bardzo daleko idące (czy nie za daleko?). Zalecam udzielać merytorycznych odpowiedzi, niż tego typu ocenianie, z góry pytającego (co jest nie na miejscu - chyba, że ma Pani związek z sprawą i zna jej szczegóły lub pała się Pani wróżeniem).


Proszę pana, autor zaznaczył, iż oskarżyciel posiłkowa nie chce podać numer akt i nie jest skłonna wystąpić z takim wnioskiem do sądu....to cytat z wypowiedzi autora, dalej autor posiłkuje się sporządzoną w trakcie postępowania przygotowawczego opinią. Oskarżycielem posiłkowym, jest zazwyczaj osoba, która również może być pokrzywdzą przestępstwem czyż nie? To nie wróżenie z fusów, uważam iż autor celowo nie rozwinął tematu.
Ja odniosłam się merytorycznie, to pan robi ze mnie wróżkę, jeżeli dobrze zarabiają zmieniam zawód z dniem dzisiejszym. Ponadto nagabywanie kogoś w e-mail, również mi nasuwa naciski ze strony autora postu, po to mamy utajnienie akt by nie każdy miał dostęp do nich. Ułatwianie, albo podpowiadanie jak to obejść tu na forum nie jest mile widziane przez osoby, które to forum tworzą. Pan zaś pozwolę sobie ocenić przyjął postawę którą u osób "broniących prawa" jest strasznie irytująca, mianowicie nastroszył pan piórka i tak mamy konsensus pan mnie wbił w szeregi wróżek, ja pana zaliczyłam do drobiu :) prosze nie oburzać tu jest hyde park, ostatnie zdanie niech pan potraktuje z przymróżeniem solidnym oczu :)

Ponadto strony, nawet jeżeli jest się oskarżonym o popełnienie przestępstwa ma się wgląd do akt, chyba że Prokuratura, lub sąd część akt utajni ze względów bezpieczeństwa, ponadto jeżeli zna się sprawę zna się również jej przebieg, czyli postępowanie przygotowawcze, potem albo odrzucenie przez Prokuraturę, albo zgłoszenie przez Prokuratora do Sądu karnego, czyż nie?Skąd ja o wiem? Z autopsji proszę pana.I na każdym etapie postępowania strony, maja prawo uczestnictwa w przebiegu postępowania, no chyba że z jakiegoś względu jest to niemożliwe, o tym jak wiemy decyduje siła litery prawa. Dlatego w pierwszej wypowiedzi całkowicie żartowałam, w drugiej odpowiadając panu zdziwiłam się, teraz odpowiadając jestem oburzona, ponieważ właśnie uznano mnie za pokrzywdzoną przestępstwem i nie wyobrażam sobie by osoby które popełniły przestępstwo miały tu możliwość podpowiedzi, jak się na mnie "odegrać" podając tak jak autor tematu lakoniczne dane, tu muszę się z panem zgodzić, być może wysuwam daleko idące wnioski, jednak wiem, że kiedy oskarżonemu nie uda się udowodnić winy bo bywa i tak to czuje się względem swej ofiary całkowicie bezkarny i knuje dalej jakby tu jej uprzykrzyć życie.....
Więc jak pan widzi to nie wróżenie z fusów, tyle że
 
Ostatnia edycja:
anonimowa@ napisał:
drogą dedukcji, skoro autor tematu założonego nie jest jak sam napisał osobą uprawnioną do uzyskania z Sądu odpisów orzeczeń w sprawach karnych, to może, lub też być może był osobą oskarżoną co za tym idzie, być może co chcę podkreślić być może chce się mścić na osobie która złożyła oskarżenie

Bzdura - nic merytorycznego w tej Twojej wypowiedzi nie było... Od kiedy to oskarżony nie jest uprawniony do uzyskania odpisów orzeczeń?
 
Powrót
Góra