nt. prawa cytatu

  • Autor wątku Autor wątku alauda
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

alauda

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
3
Witajcie! Wątpliwość jest niewielka, ale jest.
Opis sytuacji:
Zrobiłam zdjęcie pewnemu przedmiotowi i dwóm odrębnym fotografiom, z których co najmniej jedna jest z 1955 r.,a obie musiały być jakoś upublicznione/rozpowszechnione (skoro znajomy je zakupił/dostał/wziął za darmo po likwidacji (?)). Na odwrocie nie ma nazwiska fotografa, ale jest zastrzeżenie: "not for resale or reproduction".
Moje zdjęcie stanowi w moim odczuciu samoistną całość, ale jest faktem, że wspomniane zdjęcia grają w nim dużą rolę.
Wątpliwość:
Czy do rozpowszechniania/publikowania mojego zdjęcia bez zgody autora/autorów cytatów wystarcza art. 29. 1.? A jeśli tak, to ta sytuacja podpada właściwie pod a), b) czy c) tegoż?
Za wszelkie uwagi będę wdzięczna :).
 
Witaj,
alauda napisał:
Moje zdjęcie stanowi w moim odczuciu samoistną całość, ale jest faktem, że wspomniane zdjęcia grają w nim dużą rolę.
a więc odpowiedziałaś sobie już sama - nie podpada pod żadną z opcji... ;)

Pamiętaj, że prawo do dozwolonego użytku chronionych utworów (czyli http://forumprawne.org/prawo-autorskie/31544-prawo-cytatu.html) polega w ogólności na tym, że dzieło (fragment) cytowany stanowi małą, nieistotną część wkładu twórczego zawartego w nowym utworze. Gro istotnego wkładu twórczego powinno być oryginalne i pochodzić z twórczości autora tego nowego utworu. Jak sama napisałaś, zdjęcia grają dużą rolę w twoim utworze - więc wygląda na to, że nie ma podstaw do stosowania prawa cytatu.

Oczywiście, o ile zdjęcia, które zastosowałaś posiadają w dalszym ciągu ochronę prawnoautorską.

Otóż, wygląda, że tak. Zdjęcia są, jak piszesz z roku 1955 (lub ze zbliżonych lat), czyli obowiązywałyby dla nich ustawy o prawie autorskim z lat 1952 lub 1935. W obu przypadkach ochronie podlegały fotografie, na których uwidoczniono adnotacje odnośnie praw autorskich. I jak sama piszesz - na jednym z nich taka adnotacja jest (choć w nie do końca pożądanej formie - ale mniejsza z tym - wymowa jest wiadoma) - więc przynajmniej to zdjęcie ochronę prawno - autorską, jak wszystko na to wskazuje, posiada.
 
Bardzo dziękuję, tego się obawiałam. Cóż, dura lex, sed lex :(.
 
Powrót
Góra