D
Darior
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2016
- Odpowiedzi
- 3
Mam poważny problem. Rozwiodłem się kilka lat temu i płacę alimenty na 3 dzieci z tego 2 powyżej 22lat studiująca. Mieszkanie zostawiłem byłej żonie co było wielkim błędem i wraz z konkubiną starałem się o kredyt. Z uwagi na niskie dochody w siódmym banku dostaliśmy kredyt hipoteczny na połowę kwoty wartości małego mieszkania. Pozostałą część stanowiły oszczędności plus 3 pożyczki od znajomych i rodziny. Przy działalności gospodarczej ( mała spólka cywilna - sklep elektryczny - 2 wspólników i jeden pracownik) dochód wykazany w PIT to 3000zł, zasądzone alimenty 1900 zł, koszty kredytu i opłat przypadający na mnie to około 1000 zł/m-c. Na życie zostaje 100zł albo 0zł.Sąd potraktował mnie jak złodzieja odpowiadając że przy działalności powinienem mieć oszczędności. Jest to upokarzające. Przy pożyczce pieniędzy na umowie był termin spłaty 3 lata. Właśnie mija ten termin a nie mam szans na jakąkolwiek spłatę. Konkubina zaproponowała mi, że może odkupić moją część mieszkania za kwotę przypadającą na mnie faktycznej wartości mieszkania odejmując wartość pozostałego kredytu bym mógł spłacić pożyczki. Co mam zrobić by móc dalej przeżyć spłacając pożyczki, by sprzedaż części mieszkania nie spowodowała wniesienie skargi pauliańskiej w przypadku gdyby nie było mnie stać na płacenie całości alimentów. Proszę o pomoc gdyż jest to mój jedyny majątek i nie mam jak spłacić pożyczek na poczet kupna mieszkania.