F
fast8planets
Mam prywatną nieruchomość, która jest ogrodzona, jednak przed ogrodzeniem jest pas trawnika, który pielęgnuję, koszę, chodzę po nim, itd. Problem w tym że okoliczni właściciele psów upodobali sobie ten kawałek zieleni jako toaletę dla swoich pupili. Niektórzy sprzątają, niektórzy nie.
Dziś na gorącym uczynku przyłapałem mężczyznę z psem, który akurat sprzątał kupę po psie. Zwróciłem mu uwagę, że to teren prywatny i bardzo, naprawdę bardzo grzecznie poprosiłem, aby pies załatwiał się gdzie indziej. Właściciel psa się obruszył i zaczął mi dosłownie machać workiem z kupą przed twarzą...
Gość usilnie twierdził, że moja prośba jest niedorzeczna, skoro posprzątał po swoim psie i nie mogę mu nic zrobić. Chciałem zadzwonić na policję, ale ostatecznie tego nie zrobiłem, może niepotrzebnie. Kawałki kupy zostały na trawniku. Czy można coś z tym zrobić?
Niestety, gdy wróciłem do domu i przejrzałem KW, nie znalazłem niczego sensownego, co dałoby policji podstawę do ukarania. Czy naprawdę taka sytuacja jest nieuregulowana i obce osoby mogą sobie bezkarnie wchodzić na moją prywatną posesję i załatwiać się swoimi psami? Z tego co pamiętam nieruchomość gruntowa na gruncie prawa cywilnego jest rzeczą, a jedyne co znalazłem:
Art. 124. KW
§ 1. Kto cudzą rzecz umyślnie niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, jeżeli szkoda nie przekracza 500 złotych,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 4. W razie popełnienia wykroczenia można orzec obowiązek zapłaty równowartości wyrządzonej szkody lub obowiązek przywrócenia do stanu poprzedniego.
Dziś na gorącym uczynku przyłapałem mężczyznę z psem, który akurat sprzątał kupę po psie. Zwróciłem mu uwagę, że to teren prywatny i bardzo, naprawdę bardzo grzecznie poprosiłem, aby pies załatwiał się gdzie indziej. Właściciel psa się obruszył i zaczął mi dosłownie machać workiem z kupą przed twarzą...
Gość usilnie twierdził, że moja prośba jest niedorzeczna, skoro posprzątał po swoim psie i nie mogę mu nic zrobić. Chciałem zadzwonić na policję, ale ostatecznie tego nie zrobiłem, może niepotrzebnie. Kawałki kupy zostały na trawniku. Czy można coś z tym zrobić?
Niestety, gdy wróciłem do domu i przejrzałem KW, nie znalazłem niczego sensownego, co dałoby policji podstawę do ukarania. Czy naprawdę taka sytuacja jest nieuregulowana i obce osoby mogą sobie bezkarnie wchodzić na moją prywatną posesję i załatwiać się swoimi psami? Z tego co pamiętam nieruchomość gruntowa na gruncie prawa cywilnego jest rzeczą, a jedyne co znalazłem:
Art. 124. KW
§ 1. Kto cudzą rzecz umyślnie niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, jeżeli szkoda nie przekracza 500 złotych,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 4. W razie popełnienia wykroczenia można orzec obowiązek zapłaty równowartości wyrządzonej szkody lub obowiązek przywrócenia do stanu poprzedniego.