U
user230
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2022
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Pracuję jako kasjer, właśnie skończyła mi się umowa i zdecydowałem, że nie chcę już pracować w danym miejscu. Szef już na samym początku zaznaczył że ewentualne braki w alkoholu który jest za ladą i papierosach pokrywają pracownicy. Ludzie którzy pracowali w tym sklepie ostrzegali, że od zawsze były braki w tych towarach. Zresztą przed moim przyjściem średnio co dwa miesiące był ktoś nowy bo reszta rezygnowała ze względu na braki. Nigdy nie dostałem całej wypłaty zawsze za coś było odejmowane a to braki w kasie których tak naprawdę nie było bo liczę zawsze dwa razy i suma zgadzała mi się z tym co na wydruku a przy wypłacie dopiero dowiadywałem się że tego dnia brakowało x zł. Raz brakowało towaru za 1500 zł i oczywiście musieliśmy oddawać ze swoich inwentaryzację na te towary robią pracownicy ale nawet nie wiedzą ile dokładnie czego powinno być tylko szef to wie. W umowie nie mam nic o odpowiedzialności za towar. Nie jest możliwe żeby ktoś spoza personelu lub szefostwa wyniósł towar ze sklepu bo jest dość daleko za ladą, sklep jest mały i są w nim kamery. Co zrobić w takiej sytuacji nie chcę płacić za coś czego nie ukradłem a już wystarczająco na tym straciłem. Pomocy
Pracuję jako kasjer, właśnie skończyła mi się umowa i zdecydowałem, że nie chcę już pracować w danym miejscu. Szef już na samym początku zaznaczył że ewentualne braki w alkoholu który jest za ladą i papierosach pokrywają pracownicy. Ludzie którzy pracowali w tym sklepie ostrzegali, że od zawsze były braki w tych towarach. Zresztą przed moim przyjściem średnio co dwa miesiące był ktoś nowy bo reszta rezygnowała ze względu na braki. Nigdy nie dostałem całej wypłaty zawsze za coś było odejmowane a to braki w kasie których tak naprawdę nie było bo liczę zawsze dwa razy i suma zgadzała mi się z tym co na wydruku a przy wypłacie dopiero dowiadywałem się że tego dnia brakowało x zł. Raz brakowało towaru za 1500 zł i oczywiście musieliśmy oddawać ze swoich inwentaryzację na te towary robią pracownicy ale nawet nie wiedzą ile dokładnie czego powinno być tylko szef to wie. W umowie nie mam nic o odpowiedzialności za towar. Nie jest możliwe żeby ktoś spoza personelu lub szefostwa wyniósł towar ze sklepu bo jest dość daleko za ladą, sklep jest mały i są w nim kamery. Co zrobić w takiej sytuacji nie chcę płacić za coś czego nie ukradłem a już wystarczająco na tym straciłem. Pomocy