Oblodzona droga rowerowa a jazda po jezdni

  • Autor wątku Autor wątku hax0r
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hax0r

Użytkownik
Dołączył
03.2015
Odpowiedzi
134
Cześć,

Powiedzcie mi, czy funkcjonariusz policji postępuje zgodnie z prawem, wystawiając mandat rowerzyście, który z oblodzonej i nie nadającej się tym samym do jazdy drogi rowerowej nie skorzysta i będzie poruszać się doskonale odśnieżoną jezdnią. Znam treść art 33. PoRD - ale jak to ma się do sytuacji opisanej powyżej?

Ostatnio znajomy otrzymał za to mandat w wysokości 100 zł. Droga rowerowa nie nadawała się do jazdy, było na niej pełno zalegającego lodu. Przyjął mandat a następnie skierował do sądu wniosek o jego uchylenie.
 
Moim zdaniem w sądzie miałby szansę, szczególnie jeżeli udokumentowałby odpowiednio stan DDR.
 
Niestety, tak jak napisałem mandat przyjął.

Czy w tej sytuacji (wniosek o uchylenie) ma szansę liczyć na rozwiązanie sprawy na jego korzyść?
 
Ripper napisał:
Moim zdaniem w sądzie miałby szansę, szczególnie jeżeli udokumentowałby odpowiednio stan DDR.

Dlaczego tak uważasz? PRD dopuszcza poruszanie się rowerem po jezdni tylko wówczas gdy nie ma ścieżki rowerowej. W sytuacji oblodzenia trudno też mówić o jakimś stanie wyższej konieczności. Z roweru można zsiąść i go prowadzić po chodniku. Analogicznie samochód nie może jechać po chodniku czy ścieżce rowerowej bo jezdnia jest oblodzona.
 
gringo9 napisał:
PRD dopuszcza poruszanie się rowerem po jezdni tylko wówczas gdy nie ma ścieżki rowerowej.

Art 3. PRD nakazuje również "unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa [...] Przez działanie rozumie się również zaniechanie".

Celowe pchanie się na oblodzoną drogę dla rowerów i pieszych mona odebrać jako działanie, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa.

gringo9 napisał:
Z roweru można zsiąść i go prowadzić po chodniku. Analogicznie samochód nie może jechać po chodniku czy ścieżce rowerowej bo jezdnia jest oblodzona.
W rzeczonym przypadku chodnik też był oblodzony, więc po nim prowadzić roweru się nie dało. Odnosząc się do przykładu z samochodem to raczej mało realne, by jezdnia nie była odśnieżona a chodnik / droga rowerowa tak. Jeżeli coś jest nieodśnieżone to albo cała droga (jezdnia + chodniki + ddr) albo chodnik i/lub droga rowerowa.

Uprzedzając pytanie - po zieleni też deptać nie mógł.
Art. 144. § 1. Kto na terenach przeznaczonych do użytku publicznego niszczy lub uszkadza roślinność [...] albo na terenach przeznaczonych do użytku publicznego depcze trawnik lub zieleniec w miejscach innych niż wyznaczone dla celów rekreacji przez właściwego zarządcę terenu, podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.

No nic, dzięki za odpowiedzi. Wszystko zweryfikuje czas, tudzież sąd. Dam znać, jak sprawa się potoczy.
 
Ostatnia edycja:
gringo9 napisał:
Dlaczego tak uważasz? PRD dopuszcza poruszanie się rowerem po jezdni tylko wówczas gdy nie ma ścieżki rowerowej. W sytuacji oblodzenia trudno też mówić o jakimś stanie wyższej konieczności. Z roweru można zsiąść i go prowadzić po chodniku. Analogicznie samochód nie może jechać po chodniku czy ścieżce rowerowej bo jezdnia jest oblodzona.
To nie jest analogia.
PRD nie "dopuszcza" poruszania się rowerem po jezdni. PRD zabrania poruszania się po jezdni w określonych przypadkach. We wszystkich innych przypadkach poruszanie się rowerem po jezdni jest dozwolone na normalnych zasadach ruchu drogowego.
Samochód nie może się poruszać wzdłuż po chodniku nigdy. PRD zabrania tego wprost. Oznacza to, że by poruszanie się samochodem wzdłuż po chodniku nie było zabronione, musi zaistnieć kontratyp.

Jeżeli chcesz analogii, to wyobraź sobie taką sytuację.
Mamy drogę z poprowadzoną obok jezdni DDR. Droga nie ma chodnika. DDR jest oznakowana, jednak znajduje się w remoncie i jest nieprzejezdna.
Co ma zrobić rowerzysta?

hax0r napisał:
No nic, dzięki za odpowiedzi. Wszystko zweryfikuje czas, tudzież sąd. Dam znać, jak sprawa się potoczy.
Ta sprawa jest już zakończona prawomocnym mandatem karnym. Jest bardzo mało prawdopodobne, że sąd uwzględni wniosek o uchylenie. Informacje, które tu przekazujemy są na przyszłość.
 
Sprawa w sądzie bedzie wyglądać tak.
-Mandat wystawiony z jazdę rowerem po jezdni gdy obok jest ścieżka.
-Czy jest to zabronione?
-Tak! Dziekuje, skarga odrzucona

Sąd nie bada okoliczności(czy coś takiego miało miejsce czy nie, bo rowerzysta swoim podpisem potwierdził, że coś takiego miało miejsce), tylko sam fakt, czy mandat powinien być za taki czyn wystawiony.
 
To nie jest takie oczywiste, jak piszesz, bowiem

Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani [...] unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego. [...]Przez działanie rozumie się również zaniechanie.

Ponadto na uwagę zasługuje fakt, że mandat karny nałożono w wysokości 100 zł a nie, jak sugeruje taryfikator 50 zł.
 
Jeżeli mandat jest wyższy niż przewiduje taryfikator, to w tym zakresie może być uchylony.
 
A czy nie jest tak, że ścieżka powinna być odśnieżona? Bo miasto ma obowiązek dbać o drogi i nie jest nigdzie napisane, że o drogi rowerowe może dbać w mniejszym stopniu?
 
Powrót
Góra