Obniżenie alimentów

  • Autor wątku Autor wątku Kunet666
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kunet666

Użytkownik
Dołączył
11.2011
Odpowiedzi
149
Niedawno założyłem sprawę o obniżenie alimentów. Ja zarabiam 1500 zł brutto i tyle samo moja żona czyli mamy około 1300 zł na rękę. A razem 2600 zł. + 400 zł moja obecna żona dostaje alimenty na swoją córkę. Czyli mamy 3000 tys. Mieszkanie wynajmujemy płacimy około 1500 zł miesięcznie. Zostaje nam na życie 1500 zł ale ja muszę płacić 700 zł alimentów. czyli na życie zostaje 800zł. Sędzina na sprawie pokazała mi jakieś pismo z urzędu pracy który stwierdza że w moim zawodzie można zarobić 5000 tyś zł netto. Nie wiem skąd oni wzięli takie stawki? Tyle można było zarobić parę lat temu ale przy 360 godzinach w miesiącu. Na tej podstawie nie obniżyła mi alimentów. Finansowo jestem już po prostu zarżnięty. Chciałem obniżyć alimenty do 400zł. Coraz bardziej staczamy się finansowo. Powiedziałem to sędzinie że do niczego to nie prowadzi bo w końcu nie będę wstanie wyjść z długów. Nad mienie że te 700 zł zasądzono mi kiedy zarabiałem całkiem nieźle tylko że firma zbankrutowała. I wszystkich zwolniono. Nie wiem co robić?
 
Niestety dziecko też musi jeść, pić, gdzieś spać i być ubrane. W dzisiejszych czasach kwota 400 zł. alimentów na dziecko jest jakimś nieporozumieniem.
 
natmark napisał:
W dzisiejszych czasach kwota 400 zł. alimentów na dziecko jest jakimś nieporozumieniem.

Opowiadasz bzdury, nie jest to majątek, ale przy niskich zarobkach rodziców trzeba mieć w głowie więcej niż "jak uwalić byłego".


Kunet666, nie zostaje Ci nic innego jak szukać lepszej pracy i starać się o choćby czasowe obniżenie alimentów. Wiadomo, że dzisiaj trudno jest wogóle o prace, nie mówiąc o kokosach.
 
Mogę dodać że była żona dość dobrze zarabia około 2500 tys.netto. A jej konkubent około 4000 tys. netto. Do tego w czasie sprawy rozwodowej żądała ode mnie 2500tys. zł alimentów. Sprawa była z jej winy bo miałem dowody że mnie zdradza.
 
Zarobki konkubenta nie mają tu nic do rzeczy. To nie jego dziecko.
 
No to jesli rozwod jest z jej winy to podaj ja o aliemnty. Innym rozwiazaniem jest przejecie opieki nad dzieckiem i wystapienie o alimenty od matki. Tutaj przy dobrych dochodach nie powinno byc problemu. Jesli chodzi o obnizenie, to raczej bedzie ciezko jesli dziecko jest male. Usprawiedliwonych potrzeb jest duzo- warto jednak przejzec kosztorys matki i sprawdzic czy podzielila oplaty na trzy osoby, bo tyle wnioskuje mieszka pod jednym dachem. Jesli podzielila na dwa to wnioskowac o obnizenie na tej podstawie i tylko o kwote nadwyzki.
 
a jak motywowales swoj wniosek?
moze nie własciwie?
moze zabraklo argumentow?
masz jakies faktury ze kupujesz córce jakies rzeczy np do szkoly/przedszkola plecak czy ksiazki?
 
Powrót
Góra