Obniżenie etatu nauczyciela podczas urlopu dla poratowania zdrowia, czy można?

  • Autor wątku Autor wątku Katarzyna001
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Katarzyna001

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2016
Odpowiedzi
1
Dzień dobry,
Mam wątpliwości, czy nowa dyrekcja szkoły słusznie potraktowała moją mamę. Przejrzałam co mogłam w internecie, jednak nie do końca rozwiązało to problem.
Sytuacja wygląda tak:
Wiosną, w maju tego roku, dyrektorka zaprosiła moją mamę do siebie, powiedziała, że nie będzie dla niej w przyszłym roku od września etatu, być może uda jej się uzbierać pół etatu, ale są małe szanse, język francuski ma być w ogóle ze szkoły likwidowany. Mama podpisała umowę o zgodzie na obniżenie etatu do połowy, ponieważ bała się, że w ogóle straci pracę, ma 59 lat i chyba niewiele jej już brakuje do wcześniejszej emerytury.
Ze względów zdrowotnych, a także z powodu przyszłego obniżenia etatu i utraty przywileju możliwości pójścia na roczny urlop dla poratowania zdrowia (mama przepracowała pełne 25 lat na całym etacie przy tablicy, bez wcześniejszych takich urlopów). Od 1 czerwca 2016 mama jest na urlopie dla poratowania zdrowie, trwającym pełny rok. Dyrekcja się na ten urlop zgodziła. W tym czasie była zatrudniona na pełny etat - to jest najważniejszy warunek w ogóle możliwości pójścia na ten urlop.

Pracodawca od września tego roku obciął jej pensję o połowę i zmienił warunki zatrudnienia na pół etatu podczas trwania tego urlopu. Z tego co zrozumiałam i wyczytałam, urlop dla poratowania zdrowia jest świadczony tylko nauczycielom, będącym na pełnym etacie, zapewnia on pełne wynagrodzenie przez cały czas trwania, zapewnia bezpieczeństwo finansowe i bytowe, na czas trwania powrotu do zdrowia, określonego przez lekarza. Co więcej, jednym z warunków utrzymania tego urlopu, jest pełny zakaz jakiegokolwiek innego zatrudnienia oraz zarabiania pieniędzy w jakikolwiek sposób. Złamanie tego zakazu, jest chyba jedyną możliwością przerwania trwania tego urlopu, oczywiście oprócz woli zakończenia go przez nauczyciela na nim przebywającego.
Taki urlop rozumiem jako okres chroniący pracownika. W moim rozumieniu, wcześniejsze ustalenia o możliwym obniżeniu etatu do połowy zostały takim urlopem odroczone i powinny zostać wprowadzone w życie dopiero w przyszłym roku 2017, po powrocie mojej mamy do pracy. (To wtedy zgodziła się, że będzie mogła pracować na pół etatu, skoro nie ma dla niej więcej pracy - urlop wynika właśnie z przyszłego obniżenia etatu i utracie w ogóle możliwości zadbania o swoje zdrowie, stąd ostatni dzwonek, że jeśli jest potrzeba zdrowotna, to można jeszcze na taki urlop pójść)

Co ciekawe, dyrekcja obniżyła mamie pensję aż do 1/2 etatu, natomiast osoba na jej zastępstwie ma obecnie 14h lekcyjnych tylko języka francuskiego (pół etatu to 9). Utworzono nawet 2 grupy w pierwszej klasie (a to chyba zobowiązuje do kontynuacji tego języka w dwóch kolejnych latach - a mówiła mamie, że język ma być likwidowany).

Czy dyrektorka nie nadużyła swojego autorytetu (mama uznała, że skoro dyrekcja tak mówi, to tak musi być, widocznie takie są przepisy) i nie wprowadziła mamy w błąd? Być może sama nieświadomie tak postąpiła, z powodu swojej niewiedzy. Czy ma prawo zmieniać warunki zatrudnienia i wynagrodzenia podczas takiego urlopu, zwłaszcza zmniejszając etat do 1/2 - kiedy warunkiem uzyskania i świadczenia tego urlopu jest pełny etat? Uważam, że mama została bardzo pokrzywdzona. Obcięto jej wynagrodzenie o połowę, a jednocześnie obcięto jakąkolwiek możliwość zdobycia dodatkowych pieniędzy. Nie starcza jej na należne leczenie i zabiegi. To naprawdę miał być czas rekonwalescencji, a nie wegetacja za połowę pensji. Owszem, jest rodzina, mąż, który zarabia i ją utrzymuje, ale według mnie, niesłusznie zabrano jej połowę należnych i wypracowanych przez lata pieniędzy.
Czy w pewnym wieku taki nauczyciel nie jest też chroniony przed stratą pracy, a tym bardziej takimi sytuacjami?

Bardzo proszę o poradę w tej sprawie,
Pozdrawiam
Katarzyna F.
 
Powrót
Góra