obowiązek alimentacyjny vs. wydziedziczenie

  • Autor wątku Autor wątku Roch Włodarski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Roch Włodarski

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2016
Odpowiedzi
5
Witam,

Mam dość spory problem, po krótce opiszę sytuację:

Moją obecną żonę w chwili kiedy jeszcze była na studiach, ojciec wyrzucił z domu (swoją żonę również). Zasądzony został obowiązek alimentacyjny z którego nie wywiązywał się (w chwili obecnej winien jest ok 70.000 PLN), płacąc jedynie 20-30 PLN miesięcznie.

Kontakt nie jest utrzymywany ze względu na to, że moja żona jak również teściowa (jego żona) nie chcą tego po tym co zrobił (jednocześnie ze względu na znęcanie się psychiczne nad nimi, co usankcjonował wyrok sądu - miał dwa lata w zawiasach). Teraz grozi, że wydziedziczy moją żonę i nie chce jej nic zostawić (żona ma teraz umowę o pracę).

Pytania:
- czy jeśli wydziedziczy (np. powołując się na zapis, że nie ma kontaktu) to wtedy w dalszym ciągu dług alimentacyjny obowiązuje?
- czy może w ogóle to zrobić biorąc pod uwagę, że brak kontaktu ze strony mojej żony wynikał ze znęcania się psychicznego
- co w takiej sytuacji z mieniem (domem oraz działką?) - czy jeśli dług alimentacyjny będzie dalej to czy komornik musi mu zabrać równowartość długu i wpłacić mojej żonie?

Będę wdzięczny za informację.
 
A dlaczego dotychczas nie wnioskowano o egzekucję z nieruchomości ?
Kasę otrzymywała z FAL ?
 
z tego względu, że ojciec mojej żony ma stwierdzone zaburzenia psychiczne (również stwierdzone sądowo). Jest nieprzewidywalny i obie poszkodowane osoby nie chciały utrzymywać kontaktu ani egzekwować niczego ze względu na swoje bezpieczeństwo. W momencie gdy pojawił się temat egzekucji (jakiś czas temu) zagroził np., że spali dom.
 
Do egzekucji nie jest potrzebne utrzymywanie kontaktu z dłużnikiem.
Pytałem o fundusz alimentacyjny jeszcze.
 
Kasy nie otrzymywała z FAL tylko od komornika (na zasadzie tak jak mówię - range od 20 do 30 PLN). Zaległości na 70.000 PLN.

Fakt, nie jest to potrzebne - ale gdyby nastąpiła egzekucja to wtedy by się mścił czego chciały uniknąć.
 
Bez sensu.
Boi się egzekwować, ale wniosek o wszczęcie postępowania złożyła.
 
Skomplikowana sytuacja, nie życzę nikomu w takiej być (w sensie emocjonalnym, w końcu to rodzina) a zatem z sensem czy bez sensu - dopóki się w takiej nie jest, uważam że nie należy oceniać.

Jeśli jest ktoś kto może fachowo temat opisać i pomóc - będę bardzo wdzięczny.
 
Pytałem, bo jeśli ma długi inne niż alimentacyjne to spadkobiercy będą się musieli gimnastykować po jego śmierci. Chyba, że odrzucą.
Komornik nawet w alimentach, bez wniosku wierzyciela egzekucji z nieruchomości prowadzić nie będzie.
Ale prowadzić z nieruchomości może na wniosek innego wierzyciela za życia dłużnika.
Wasza sprawa zresztą, możecie być bierni dalej.
Niepotrzebna strata czasu dla kancelarii.
 
dobrze - w takim razie przyjmijmy scenariusz, że chcemy wyegzekwować pełną kwotę alimentów. Jakie są kolejne kroki?

Zrozumcie mnie proszę - mam w domu dwie kobiety które są emocjonalne (bo to kobiety) i dla których jest to emocjonalnie trudne (cała sytuacja). Ja nigdy w takiej sytuacji nie byłem i nie wiem jak działać (w formule prawnej) a chciałbym pomóc (w końcu to moja żona) bo nie mam żadnych skrupułów wobec "teścia" (nawet go nie znam).
 
Pełnomocnictwo od wierzycielki, rozmowa z komornikiem w celu dowiedzenia się na jakim etapie jest postępowanie, o jakich składnikach majątku wie komornik, poinformowanie o tych których nie wie i dalsza współpraca w celu wyegzekwowania.
Na stronie komornika sprawdzić w jaki dzień jest wyznaczony dzień przyjęć w wybranej kancelarii.
 
Powrót
Góra