obowiązek wierzyciela

  • Autor wątku Autor wątku kima11
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kima11

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
13
Witam
Chciałam wpierw podziękować za pomoc która się przydała :)
Złożyłam sprzeciw odnośnie przedawnienia długu i wierzyciel wycofał pozew o zapłatę (nie czekając na rozprawę). Moje pytanie: Wierzyciel powinien w ciągu 14 dni wycofać moje dane z KRD jeśli tego nie zrobił jakie może ponieść konsekwencje i jakim artykułem najlepiej kierować się w piśmie do niego?
Bardzo proszę o odpowiedź to pilne.
Dziękuję z góry
 
Ten zapis znalazłam w Ustawie z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych1) (Dz. U. Nr 81, poz. 530)- Art.29 zamieszczonej na stronie KRD
 
Dodam że dostałam już z e-sądu decyzję o wycofaniu pozwu zpłaty
 
Więc wyrok sądu jest nic nie znaczący? Przecież sam wierzyciel wycofał pozew. To nie jest jednoznaczne z tym że długu już nie ma?
 
Z tego co się orientuje dług uznaje się za nieistniejący gdy jest spłacony lub oddalony decyzją Sądu .
 
Więc po co rozprawa w Sądzie? Przecież i tak go nie zapłacę skoro racja jest po mojej stronie
 
Swojego czasu czytałam też na tym forum że dług istnieje nadal nawet gdy jest przedawniony i rozwiązanie tego problemu może jedynie dokonać sąd- w końcu po coś są
 
A tak na marginesie jeśli faktycznie tak jest to po co są ustawy o przedawnieniu itd po co wyroki sądów. Zgłupiałam w tym momencie.
 
Szanowni Państwo, nazywajmy rzeczy i określajmy pojęcia w sposób właściwy - gwoli uniknięcia zamieszania.
Dług a roszczenie o spłatę zadłużenia to są różnę rzeczy. Jeżeli dług rzeczywiście powstał, może nie zostać spłacony (jeżeli sąd na wniosek pozwanej strony stwierdzi, że roszczenie o spłatę uległo przedawnieniu), ale nie zniknie, a więc podstawa do umieszczenia danych dłużnika w katalogach pozostanie. I nie zmienia tego stanu rzeczy orzeczenie sądowe - przecież stwierdza ono jedynie, że upłynął termin skutecznego żądania zapłaty.
Jeżeli kwestionuje się samo istnienie zadłużenia, skutecznie rozstrzygnąć sprawę może sąd. Jeżeli stwierdzi, że samo zadłużenie nie istnieje (żadanie zapłaty jest bezpodstawne ze względu na brak przedmiotu sporu), nie będzie podstaw do umieszczenia strony pozwanej w katalogach dłużników - przecież dłużnikiem nie jest.
Jeżeli powód wycofuje pozew przed rozstrzygnięciem, bez w zględu na to, czy istnieje sam przedmiot sporu, sprawa pozostaje nierozstrzygnięta, co pozwala wierzycielowi obracać prawami do roszczenia o zapłatę (przekazywać innym podmiotom lub osobom), jak też, będąc podmiotem gospodarczym, umieszczać dane pozwanej strony w katalogach.
Dlatego lepiej by sprawa dochodziła do rozstrzygnięcia sądowego.

W sprawie przedawnienia.
Otóż sąd stwierdza, że uległo przedawnieniu roszczenie o zapłatę, nie dług. Dług dłużnik może spłacić wierzycielowi w każdym czasie. Ale jeżeli nie spłaci, konsekwencje są mu znane. Coś za coś.
 
Ostatnia edycja:
Czy teraz to ja powinnam skierować sprawę na dalszą drogę Sądową?I jak to wygląda w praktyce, czy takie procesy są długoletnie i jest szansa na wygraną?
 
JAk długo może potrwać sprawa, nikt nie powie. Należałoby wiedzieć, w jakiej miejscowości zostanie wniesiony pozew, jakie obłożenie ma tamtejszy sąd, czy druga strona będzie się ew. odwoływać, czy jednak się skonczy na pierwszej instancji. No i, oczywiście, co jest przedmiotem sporu.

Pani może wystąpić na drogę sądową, bo tak naprawdę cała sprawa jest w zawieszeniu. Nie wiem jakimi dowodami Pani dysponuje, ale może byc problem ze sformułowaniem żądania i treści pozwu. W niektórych przypadkach nie jest to łatwe - w odróżnieniu od banałów żądania nakazania zapłaty.
 
Powrót
Góra