Obowiązki pracownika po ustaniu stosunku pracy.

  • Autor wątku Autor wątku st0kr0tka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

st0kr0tka

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
11
Witajcie,
Mam pytanie. Złożyłam wypowiedzenie z pracy w przedszkolu, po czym zachorowałam i obecnie do końca okresu wypowiedzenia mam L4. Dyrektorka nakazała mi uzupełnić braki w dzienniku i w tym celu stawić się w pracy po zakończeniu umowy (bo wtedy już nie będę na L4). Z tym że braki nie są z mojej winy, bo odkąd dostałam nową grupę w przedszkolu, nie zobaczyłam ani razu dziennika na oczy. Dyrektorka wręczyła mi... zeszyt w linie i kazała robić w nim zapisy jak w dzienniku, żebym mogła je przepisać, kiedy tylko go dostanę. I do dnia zakończenia pracy nie dostałam dziennika.
Czy zatem muszę uzupełniać ten dziennik po zakończeniu umowy?
 
Nie musisz. Możesz poinformować pracodawce, że za odpowiednią stawkę możesz taki dziennik uzupełnić
 
A czy mogę po prostu nie uzupełniać tego dziennika?

Chodzi o to, że dyrektorka była na mnie bardzo cięta i boję się, że szuka tylko okazji, żeby się na mnie wyzłośliwić za moje niespodziewane odejście z pracy.

Jak udowodnić, że tego dziennika wcześniej nie było? Dyrektorka może przecież powiedzieć, że opowiadam głupoty, a jej koleżanki, zatrudnione po znajomości, mogą to potwierdzić. Więc raczej ona będzie miała "świadków".

Czy w przypadku niewypełnienia go będę musiała płacić jakieś odszkodowanie/ stawić się w sądzie/ dostanę dyscyplinarkę?
 
Czy ktoś zna odpowiedź i się podzieli? Chodzi głównie o to odszkodowanie, czy nie będę musiała płacić.
 
Problemy z byłym pracodawcą

Witajcie ponownie,

Problemów z byłym już pracodawcą ciąg dalszy... Dowiedziałam się, że zeszytu (zwykłego w linie dla dzieci), który miał zastępować dziennik, nie wolno mi było wziąć do domu w celu uzupełnienia, właśnie dlatego, że robiłam w nim wpisy takie, jak w dzienniku. Była dyrektorka napisała mi maila, że zostałam o tym pouczona (hm, nie przypominam sobie, ale to nie pierwsze ich kłamstwo w mailu) i że to naruszenie prawa (oświatowego i ochrony danych osobowych). Czy to prawda? Czy przepisy dot. dziennika lekcyjnego odnoszą się też do zeszytu, który miał go zastępować?

Dyrektorka kazała mi dostarczyć ten zeszyt osobiście, bo twierdzi, że nie można go przesłać pocztą. Czy to prawda? Czy są jakieś przepisy na to?

Dowiedziałam się też, że na moim L4 (trwającym do byłego piątku, a wystawionym bodajże 6.03) jest zły NIP. Czy da się teraz jakoś to zmienić (zwolnienie było elektroniczne)?

Czy w związku z tymi sprawami firma może mi wystawić świadectwo pracy później niż w przepisach? Bo w sumie powinna była chyba zrobić to do dzisiaj...

Ogólnie to mój okres wypowiedzenia skończył się prawie tydzień temu.

Pozdrawiam i bardzo liczę na odpowiedź na nurtujące mnie tematy.
 
Błagam, niech ktoś mi pomoże...

Obecnie nie strajkuję, nie żądam podwyżek, odeszłam już z tego zawodu na zawsze. Po prostu boję się konsekwencji prawnych spowodowanych zabraniem głupiego zeszytu do domu, a na infolinii PIP dowiedziałam się tylko, że to jest rozpatrywane podobnie jak kradzież i chyba nawet ostrzej, bo to dane osobowe... A dyrektorka do prawdomównych nie należy i boję się, że nawet jak jej oddam zeszyt, to ona może powiedzieć, że tego nie zrobiłam, tylko gdzieś zaginął...
 
Ostatnia edycja:
No niestety wyniosła Pani dane...
Ale to zwykły zeszyt,nie ma dokumentu,ze go Pani ma. Ale nie ma też dziennika, więc nie ma dokumentu, ze Pani pracowała. Prosze spawdzić, czy miała Pani obowiązek prowadzic dziennik. Nauczyciele jak nie zapiszą tematu, że odbyli lekcję, to mogą mieć potrącone z pensji (nie ma dokumentu, ze przepracowali ta godzinę)
 
Ostatnia edycja:
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Niestety, chyba dowód jest (w postaci maili wymienianych z dyrektorką)...
Ogólnie chyba zawiozę ten zeszyt osobiście. Tylko co powinnam zrobić, żeby mieć dowody, że dyrektorka odebrała ode mnie ten zeszyt i od teraz już go ma? Mogę nagrać przekazanie jej tego zeszytu czy coś?
 
wydrukować potwierdzenie odbioru zeszytu i nie wydawać go dopóki dyrektor nie podpisze. Możesz tez zabrać jakiegoś świadka który potwierdzi przekazanie zeszytu.
 
Dziękuję bardzo za odpowiedź.
 
Zeszyt tylko pocztą , za potwierdzeniem odbioru. Numer pracodawcy zablokować, email dodać do spamu i spać spokojnie.

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
 
Ale czemu pocztą? Czy jak coś się stanie z listem poleconym, to nie będę miała problemów? Bo nawet jak dzwoniłam do PIP na darmowe porady prawne, to tam mi powiedzieli, że w prawie oświatowym nie udzielają porad, ale że jak podczas przesłania pocztą jakiekolwiek dane wyciekną, to będzie to przestępstwo i będę współwinna :/
 
To można wysłać kurierem "do rąk własnych" z podaniem kto ma odebrać.

Jak Pani pójdzie osobiście to proszę mi powiedzieć co Pani zrobi jak kobieta weźmie dziennik i nie podpisze potwierdzenia odbioru?

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
 
Nie mam pojęcia :/ a jakbym wzięła świadka albo kilku, to nie byłby jakiś dowód?

A jeśli dyrektorka nie odbierze przesyłki od kuriera? I ten zeszyt będzie gdzieś krążył po magazynach kurierskich i nie trafi do niej? Tego się boję...

I jeszcze boję się, że dyrektorka z powodu, że jej się "sprzeciwiłam" (nie dostarczyłam osobiście), będzie chciała się "zemścić" i że pozwie mnie do sądu za to wyniesienie zeszytu, a tak to może podejdzie bardziej pokojowo...

Przepraszam, że tak mieszam, ale naprawdę się boję, bardzo bym nie chciała trafić do więzienia/aresztu...
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra