Obowiazki wspolnikow w spolce cywilnej - rozwiazywanie sporów.

  • Autor wątku Autor wątku Wladyslaw58
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

Wladyslaw58

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
1
Witam serdecznie,

Od 3 lat prowadzimy uslugowa firme (forma dzialnosci to wlasnie spolca cywilna). Spolka przynosi zyski. Jest 3 wspolnikow. Wszyscy maja po tyle samo udzialow. Niestety jeden ze wspolnikow postanowil przeprowadzic sie do miasta odleglego o 200 km. Dogadalismy sie i z racji tego, ze jest to swiadoma decyzja wspolnika a nie zaden wypadek losowy zdecydowal sie on poprostu ustapic ze spolki bez zadnych roszczen. I wszystko jest ok, jednak pozniej rozgorzala dyskusjna na temat tego jak powinno sie postepowac w przypadku gdyby wspolnik chcial nadal byc w spolce "zdalnie" (dojazdy 400km codziennie nie wchodza w gre oczywiscie). On twierdzi, ze nie mamy prawa egzekwowac od niego obecnosc w siedzibie spolki, bo nie ma okreslonych w umie godzin, kiedy musimy tam przebywac. I ze jesli dalej bedzie "nagrywa" zlecenia, a wiec dzialal na korzysc spolki to nie ma absolutnie zadnego obowiazku pojawiac sie w biurze z racji tego, ze ma nienormowany czas pracy. Ja twierdze inaczej. Nasze wewnetrzne ustalenie 3 wspolnikow, jest taki iz kazdy z nas musi w siedzibie spolki spedzic minimum 3 dni w tygodniu. Czy wiec nie pojawienie sie w pracy nie jest dzialaniem na niekorzysc spolki? Oczywiscie, zakldamy ze wspolnik wykonuje swoje inne obowiazki wobec spolki. Gdy dyskusja sie rozwinela :mad:
Wspolnik ow zasugerowal, ze w przypadku gdyby ustepowal ze spolki ma prawo zabrac ~33,3% majatku firmy (tu sie zgadzam), ~33,3% obecnych klientow firmy (nie zgadzam sie absulutnie) i pozostaje kwsetia uzgodnienia, co z "marka" jaka firma wyrobila sobie przez 3 lata a rzeczy te sa niepodzielne (np. domena internetowa)
Nie zgadzam sie rowniez tym, bo odejscie jednego wspolnika przy pozostaniu dwoch innych nie oznacza konca spolki cywilnej. Pozostali 2 wspolnicy wciaz chca dzialac w sposob jaki dziali do tej pory. Jedynie w mniejszym skladzie.
Jako, ze firma jest typowo uslugowa to majatek jest niewielki (kilka biurek, kilka komputerow i jakies programy), sila lezy w ciezko wypracowanych klientach.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat drodzy Koledzy i Kolezanki?
 
Moim zdaniem, ma prawo zabrać część majątku. Co do klientów, są oni jakby to powiedzieć, mówiąc dosadnie - niepodzielni, bo niby jak? Jeśli ze spółki występuję, to zakłada inną firmę, nie może zabrać domeny, oraz loga moim zdaniem.
 
Powrót
Góra