N
niemalipy!
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2015
- Odpowiedzi
- 12
Zacznijmy od tego, że od 4 miesięcy pracuje na pół etatu na umowę o pracę. Od godziny 4:30 (lub 6) w poniedziałki oraz od 5:30 w pozostałe dni tygodnia - bo to istotne.
Firma w której pracuje organizuje wstępne OBOWIĄZKOWE szkolenie dwudniowe weekendowe w hotelu. Ma się ono odbywać w sobotę i niedziele w godzinach 10:00-18:00. Bardzo nie chce iść na to szkolenie - z racji tego że wiem co na nim będzie oraz mam inne plany - i szukam sposobu żeby się z tego wykęcić.
Pierwotnie to szkolenie miało się odbyć już 4 miesiące temu, ale wtedy powiedziałem że nie mam czasu i odpuścili a ja myślałem, że po prostu mnie to ominie.. Tyle, że wtedy poinformowali mnie, że to szkolenie jest obowiązkowe i, że i tak musze na nie pójść w przyszłości. I teraz temat wrócił.
Za to szkolenie mówią, że będe miał zapłacone jak za nadgodziny lub będe miał dni wolne do odbioru.
Wiem, że istnieje coś takiego jak 35 godzinne, nieprzerwane prawo do odpoczynku pracownika. No i w takim wypadku jeżeli skończę prace o 9:30 w piątek, a zacznę szkolenie o 10 w sobote (do 18), a potem od 10 w niedziele (do 18) a potem na 4:30 (lub 6) do pracy to nie wypada mi 35 godzinny czas nieprzerwanego odpoczynku w pracy.
I tutaj moje pytanie: czy 35 godzinny nieprzerwany odpoczynek obowiązuje na umowie o pracę na pół etatu czy może jest to skrócone?
Oraz czy jeżeli mają mi zapłacić za czas tego szkolenia lub oddać dni wolne to czy mnie w ogóle ten 35 godzinny nieprzerwany czas odpoczynku dotyczy?
Czy jedynym sposobem na wykręcenie się z tego jest symulowanie choroby i L4?
Firma w której pracuje organizuje wstępne OBOWIĄZKOWE szkolenie dwudniowe weekendowe w hotelu. Ma się ono odbywać w sobotę i niedziele w godzinach 10:00-18:00. Bardzo nie chce iść na to szkolenie - z racji tego że wiem co na nim będzie oraz mam inne plany - i szukam sposobu żeby się z tego wykęcić.
Pierwotnie to szkolenie miało się odbyć już 4 miesiące temu, ale wtedy powiedziałem że nie mam czasu i odpuścili a ja myślałem, że po prostu mnie to ominie.. Tyle, że wtedy poinformowali mnie, że to szkolenie jest obowiązkowe i, że i tak musze na nie pójść w przyszłości. I teraz temat wrócił.
Za to szkolenie mówią, że będe miał zapłacone jak za nadgodziny lub będe miał dni wolne do odbioru.
Wiem, że istnieje coś takiego jak 35 godzinne, nieprzerwane prawo do odpoczynku pracownika. No i w takim wypadku jeżeli skończę prace o 9:30 w piątek, a zacznę szkolenie o 10 w sobote (do 18), a potem od 10 w niedziele (do 18) a potem na 4:30 (lub 6) do pracy to nie wypada mi 35 godzinny czas nieprzerwanego odpoczynku w pracy.
I tutaj moje pytanie: czy 35 godzinny nieprzerwany odpoczynek obowiązuje na umowie o pracę na pół etatu czy może jest to skrócone?
Oraz czy jeżeli mają mi zapłacić za czas tego szkolenia lub oddać dni wolne to czy mnie w ogóle ten 35 godzinny nieprzerwany czas odpoczynku dotyczy?
Czy jedynym sposobem na wykręcenie się z tego jest symulowanie choroby i L4?