Obowiązkowe ubezpieczenie w KRUS żony, która jest studentką

  • Autor wątku Autor wątku justyna2222
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

justyna2222

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
1
Proszę o pomoc! Na drugim roku studiów dziennych wyszłam za mąż za rolnika. Nie płaciłam składki KRUS, ponieważ nie pracowałam w gospodarstwie, bo zameldowana byłam w akademiku. Dziś kończę studia (V rok). Czy z chwilą ukończenia studiów muszę zacząć płacić składkę KRUS czy mogę zarejestrować się jako bezrobotna? Mąż gospodarstwo otrzymał po rodzicach na kilka lat przed ślubem; kiedy po ślubie sprzedawał część ziemi nie musiałam być obecna u notariusza, ponieważ mąż nabył gospodarstwo przed ślubem. Czyli może bez mojej wiedzy sprzedać ziemię, ale KRUS muszę płacić??? Pomocy! Nie chcę opłacać KRUS-u, wolę być zarejestrowana jako bezrobotna, gdyż wtedy łatwiej szukać pracy.
 
Podbijam temat.
Ja po tym jak dostałem po ojcu gospodarstwo pobierałem też rentę rodzinną wiec, się nie interesowałem tym wszystkim. Współwłaścicielem gospodarstwa stałem się przed ślubem wiec myślałem, że wszelkie problemy związane z tym "dobrodziejstwem" mojej żony nie dotyczą. Dziś gdy chciałem się zarejestrować w PUP-ie dowiedziałem się, że nie da rady bo jestem rolnikiem (mam 2 ha), których nawet w życiu na oczy nie widziałem :O Poszedłem do Krus'u i dowiedziałem się, że mało tego, że muszę się teraz ubezpieczyć u nich to jeszcze musimy zapłacić należność ubezpieczenia z ubiegłych trzech lat za moją żonę, która po ślubie stała się także rolnikiem.
A teraz tak sobie jeszcze myślę - po ślubie, żona powinna się ubezpieczyć w Krus'ie, nie miałaby prawa do rejestrowania się w urzedzie pracy, jednak nie wiedząc o tym zarejestrowała się tam... i wychodzi na to, że kłamała w oświadczeniu pisząc, że nie posiada gospodarstwa... grozi jej jakaś kara?
 
Napiszcie do mnie na prywatną wiadomość. Zbieramy się w kupę żeby zmienić te przepisy. Też jestem bezrobotny z hektarami.

Mundass :

- Zobacz dokładnie ile masz ha przeliczeniowych, nie rzeczywistych czy 2 ha czy jednak mniej niż 2ha. To ważne.
- Dlaczego chciałeś się zarejestrować w PUP ? Ważne jest czy pracowałeś na etacie i czy stosunek pracy ustał z winy zakładu czy Twojej.

- czy żona jak kiedyś się rejestrowała w PUPie to miała ten sam meldunek co Ty czy inny i jak to jest teraz ?

- o karze nie wiem (ale nic mnie nie ździwi ) a brała wówczas zasiłek czy tylko się zarejestrowała ?
 
Ostatnia edycja:
-Przeliczeniowych właśnie mam dokładnie 2,16 ha.

-Chciałem się zarejestrować bo do tej pory studiowałem i pobierałem rentę, miałem ubezpieczenie zdrowotne z tego tytułu.

-Oboje z żoną mamy ciągle dwa różne adresy meldunkowe a ja mieszkam u niej.

- Tylko się zarejestrowała.

I jeszcze coś... czy za córkę też będzie trzeba płacić w tył? Pani w Krus powiedziała coś o refundacji z tytułu wychowywania dziecka to wtedy mniej wynoszą składki za kwartał ale to raczej nie działa wstecz?
 
Ostatnia edycja:
justyna2222 napisał:
Proszę o pomoc! Na drugim roku studiów dziennych wyszłam za mąż za rolnika. Nie płaciłam składki KRUS, ponieważ nie pracowałam w gospodarstwie, bo zameldowana byłam w akademiku. Dziś kończę studia (V rok). Czy z chwilą ukończenia studiów muszę zacząć płacić składkę KRUS czy mogę zarejestrować się jako bezrobotna? Mąż gospodarstwo otrzymał po rodzicach na kilka lat przed ślubem; kiedy po ślubie sprzedawał część ziemi nie musiałam być obecna u notariusza, ponieważ mąż nabył gospodarstwo przed ślubem. Czyli może bez mojej wiedzy sprzedać ziemię, ale KRUS muszę płacić??? Pomocy! Nie chcę opłacać KRUS-u, wolę być zarejestrowana jako bezrobotna, gdyż wtedy łatwiej szukać pracy.

Po wymeldowaniu z akademika, będziesz zameldowana pod tym samym adresem co mąż czy może tradycyjnie (jak większości młodych małżeństw w Polsce ), każde z Was jest zameldowane gdzie indziej ?

Napisz ile macie hektarów PRZELICZENIOWYCH.

W urzędie pracy możesz się zarejestrować nawet jako rolnik , ale tylko jako poszukująca pracy. tego jak piszesz chcesz, ale na cuda nie licz ... Więc ubezpieczona będziesz w Krus ale UP będzie szukał ci pracy (he he będzie szukał Ci pracy, ale mi dobre wyszło ). Pracy szukaj sama , to moja rada.
 
mundass napisał:
-Przeliczeniowych właśnie mam dokładnie 2,16 ha.

-Chciałem się zarejestrować bo do tej pory studiowałem i pobierałem rentę, miałem ubezpieczenie zdrowotne z tego tytułu.

-Oboje z żoną mamy ciągle dwa różne adresy meldunkowe a ja mieszkam u niej.

- Tylko się zarejestrowała.

I jeszcze coś... czy za córkę też będzie trzeba płacić w tył? Pani w Krus powiedziała coś o refundacji z tytułu wychowywania dziecka to wtedy mniej wynoszą składki za kwartał ale to raczej nie działa wstecz?

- Liczyłem na to że masz mniej niż 2ha , więc na razie to zostawiamy, wrócimy do tego później bo to też jest sprawa, która będzie się za Tobą ciągnąć.

- gdybyś stracił pracę z winy pracodawcy to, parę dni temu na forum dostałem info od forumowicza opłacaniu Krusu przez PUP, ale to też odkładamy

- Jeśli ciągle macie inne meldunki, to moim zdaniem jest wyjście. Już to sam przerabiałem, ale gdzieś w 2005 roku więc mogło się coś pozmieniać.
Musisz napisać pismo, że żona nie ma nic wspólnego z ziemią, Ciągle mieszka gdzie indziej. Jako załączniki ksero dowodu , zaświadczenie z gminy od kiedy jest zameldowana, oraz oświadczenie chyba 2 świadków (sąsiadów gospodarstwa nie żony , może być w tym rodzic , ale nie wiem czy mogą być oboje). Mi odstąpili od nakazu płacenia za żonę.

- Jeśli nie pobierała kasy i do tego uda się to co wyżej napisałem to jeśli nawet wymyślą jaką karę to chyba tylko symboliczną.

PS. Podzwoń po Krus w innych miastach i popytaj. jak będą pytać o nazwisko i dane , powiedz ze dzwonisz z pytanie o zasadę ogólnie a nie żeby się przedstawiać. Musisz się postawić. Jak wspomnisz że nie jesteś z powiatu Krusu do którego dzwonisz to masz po rozmowie, bo Pani już będzie gadać tylko o tym, że masz dzwonić do swojego okręgu...
 
Tjall napisał:
- Jeśli ciągle macie inne meldunki, to moim zdaniem jest wyjście. Już to sam przerabiałem, ale gdzieś w 2005 roku więc mogło się coś pozmieniać.
Musisz napisać pismo, że żona nie ma nic wspólnego z ziemią, Ciągle mieszka gdzie indziej. Jako załączniki ksero dowodu , zaświadczenie z gminy od kiedy jest zameldowana, oraz oświadczenie chyba 2 świadków (sąsiadów gospodarstwa nie żony , może być w tym rodzic , ale nie wiem czy mogą być oboje). Mi odstąpili od nakazu płacenia za żonę.

Ale ja też przecież gdzie indziej mieszkam:P Działki, które mam na siebie nawet nie są w pobliżu, nic z nich nie mam tylko problemy i podatek do płacenia. Głupie to wszystko.
Spróbuje coś w tej sprawie zrobić. Rozumiem, że pani z Krus nie ma co prosić o pomoc w sprawie tego pisma? A miałeś podobną sytuację z nakazem płacenia za żonę wstecz?
 
Nie mogę edytować wiadomości więc piszę jako kolejny post - przykro mi i przepraszam.

Tak tu zacząłem czytać i znalazłem coś takiego:

Art. 5.
Przepisy ustawy dotyczące ubezpieczenia rolnika i świadczeń przysługujących rolnikowi stosuje się także do małżonka rolnika, chyba że ten małżonek nie pracuje w gospodarstwie rolnika ani w gospodarstwie domowym bezpośrednio związanym z tym gospodarstwem rolnym.
-
Czy to by znaczyło, że mojej żony jednak nie obowiązuje przymus płacenia składek skoro w życiu nawet nie stanęła nogą na posiadanych przeze mnie działkach?
---
Art.6.
Ilekroć w ustawie jest mowa o:
1) rolniku – rozumie się pełnoletnią osobę fizyczną, zamieszkującą i prowadzącą na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, osobiście i na własny rachunek, działalność rolniczą w pozostającym w jej posiadaniu gospodarstwie rolnym, w tym również w ramach grupy producentów rolnych, a także oso-bę, która przeznaczyła grunty prowadzonego przez siebie gospodarstwa rol-nego do zalesienia;
-
A to że skoro nie prowadzę żadnej działalności związanej z działkami, które posiadam to nie mogą mnie nawet nazwać rolnikiem a każą mi płacić ubezpieczenie rolnika?
 
Powrót
Góra