Obywatelstwo niemieckie a korzyści zamieszkania w Niemczech

  • Autor wątku Autor wątku GerhardJohan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

GerhardJohan

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2013
Odpowiedzi
2
Witam serdecznie wszystkich "Forumowiczów". Jestem tu nowy i nie za bardzo wiem jak się poruszać. Być może na nurtujące mnie pytania już dyskutowano na tym forum dlatego z góry przepraszam i proszę o przekierowanie mnie na właściwy post. Moje pytania dotyczą ewentualnych plusów i minusów zamieszkania w Niemczech. Ale może po kolei:
Mam lat 50. Ze względu na to, że przepracowałem w polskiej służbie mundurowej (straży pożarnej) 30 lat, zamierzam przejść na emeryturę. Po ojcu, dziadach, pradziadach, prapradziadach, ect... mam (poza nabytym z urodzenia obywatelstwem polskim) obywatelstwo niemieckie. Jako, że moja żona (nauczyciel języka niemieckiego - absolwentka UO na Wydziale Germanistyki) pragnęłaby na stałe zamieszkać ze mną w Niemczech by tam podjąć pracę nauczyciela (a jest w tym naprawdę dobra - ucząc w wielu firmach z niemieckim kapitałem), postanowiłem, jako emeryt przeprowadzić się do kraju moich przodków. Nie mniej jednak mam obawy co do tzw. racji bytu w tym kraju. Czy jako emerytowany polski strażak dam sobie tam radę w zakresie bytu. Czy jeśli nie starczy mi "polskiej emerytury" będę mógł liczyć na jakąś zapomogę by jakoś godnie żyć. Czy na tzw. start życiowy w nowo zamieszkiwanym kraju (bądź co bądź obywatela z krwi i kości) jest szansa liczyć na pomoc państwa. Jakie korzyści mnie tam czekają a jakie niedogodności? A może lepiej przekonać żonę do pozostania w Polsce? Bardzo proszę o poważne odpowiedzi, za które z góry dziękuję.
 
Poniewaz nie pracowales w Niemczech, nie bedzie ci przyslugiwac zadna emerytura niemiecka mimo obywatelstwa.

Minimum socjalne dla emerytow, ktorzy nie maja wystarczajacej wlasnej emerytury, to ok. 380 euro miesiecznie. Poza tym tu sluzby mundurowe nie maja tak niskich wiekow emerytalnych jak w Polsce, wiec bedziesz podlegal pod urzad pracy, ktory cie wysle do roboty. Zreszta u nich ten zasilek jest w tej samej wysokosci.
Przypuszczam, ze twoja emerytura z Polski jest wyzsza niz te 380 euro, wiec nic wiecej od panstwa nie dostaniesz. I na "start zyciowy" tez zadnych zapomog nie ma.

Twoja zona nie bedzie tu mogla tak bez niczego pracowac tu jako nauczycielka jezyka niemieckiego, bo jakby nie bylo to nie jest jej jezyk ojczysty, a poza tym studia nauczycielskie sa w Niemczech bardzo specyficznie zorganizowane pod wzgledem programu nauczania (tu trzeba uczyc minimum 2 przedmiotow i miec egzamin panstwowy z obu przedmiotow), wiec studia jako studia jej uznaja, ale nie bedzie spelniac kryteriow, zeby ja przyjeli do pracy jako nauczyciel, bo nauczyciele w Niemczech sa z reguly mianowanymi urzednikami panstwowymi i to jest bardzo sformalizowana procedura. Skoro zona zna niemiecki, to z pewnoscia sama latwo znajdzie przepisy w tym zakresie i zobaczy, ze to nie bedzie takie proste
 
Ostatnia edycja:
Bardzo dziękuję Pogodniakowi za błyskawiczną i wyczerpującą odpowiedź.
Tak jak się domyślałem, same obywatelstwo niemieckie nie daje żadnych korzyści w przypadku powrotu do korzeni - czyli do Niemiec.
Kiedyś - w roku 1941 - jak urodziła się moja mama, rząd niemiecki poprzez ówczesne Deutsche Sparkasse in Beuthen O.S.zapewniał jej zapomogę w kwocie drei Deutsche Mark rocznie, aż do uzyskania przez mamę 14 roku życia.
Zapomogę taką, jak zagwarantowano w posiadanym przeze mnie dokumencie, otrzymywały wyłącznie niemieckie dzieci.
Kto obecnie dostaje zapomogi - osoby jakiej narodowości......
doskonale wiemy.
Ale cóż - tak się pozmieniało i nie nam to osądzać.
Wychodzi na to, że przyjdzie mi popracować jeszcze trochę w moim rodzinnym kraju. Może jakimś cudem uda mi się załapać do tamtejszej Feuerwehr, chociażby na jakąś małą posadkę.
Na szczęście moja emerytura wypracowana w Polsce pozwoli jakoś przeżyć. A o żonę się nie martwię bo ma już jakieś wypracowane w Niemczech staże nauczycielskie poświadczone rządowymi papierami. Klamka już raczej zapadła z decyzją na wyjazd - bo właściwie to cała moja rodzina jest już w Niemczech od lat. Począwszy od krewnych wysiedlonych po wojnie z Bytomia, aż po tych, którzy pomimo prześladowania pozostali tutaj, nie chcąc opuszczać swojego rodzinnego miasta.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję Pogodniakowi, który na tym Forum robi naprawdę dobrą robotę. Pozdrawiam serdecznie.
 
Powrót
Góra