OC po zakupie samochodu - ubezpieczyciel zamknął polisę i otworzył nową

  • Autor wątku Autor wątku Barbara Sz_B
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Barbara Sz_B

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2021
Odpowiedzi
1
Witam,
W dniu 23/05/2021 nabyłam samochód, który miał polisę w PZU ważną do dnia 09/10/2021 o numerze 1053589392/8195.
W dniu 08/06/2021 powiadomiłam swojego agenta ubezpieczeniowego, że przybył nam nowy pojazd i żeby mieli na uwadze ubezpieczenie od nowego okresu, tj. 10/10/2021. Agent sprawdził ubezpieczenie pojazdu w UFG i ku naszemu zdumieniu okazało się, że auto na ten dzień nie ma OC, bo polisa została rozwiązana.
Zatem czym prędzej zakupiliśmy polisę OC na cały rok u innego ubezpieczyciela (u którego ubezpieczam pozostałe samochody).
Po czym po ponad miesiącu dostałam pismo z PZU z żądaniem zapłaty za polisę OC o zupełnie innym numerze 1061734124. Przy czym ani nie było żadnej wcześniejszej informacji od nich nt. utworzenia nowej polisy, ani też tej polisy na oczy nie widziałam.
Mój Agent ubezpieczeniowy złożył natychmiast (aczkolwiek dopiero w dniu 02/08/2021, bo trudno wypowiedzieć coś, o czym się nie wie, że istnieje) wypowiedzenie tej polisy (z art. 31 ust.1), z prośbą o przeliczenie ewentualnej należności od dnia zakupu do 08/06/2021. No to oni zrobili rekalkulację i przeliczyli za cały okres do końca ubezpieczenia (kwotę wyższą niż pierwotnie).
Jak już wspominałam na dzień 08/06/2021 r. polisa miała status rozwiązanej. W związku z czym agent ubezpieczeniowy nie mógł dokonać przeniesienia prawa własności, złożenia wypowiedzenia, itp. W związku z brakiem ważnego ubezpieczenia OC zmuszona byłam do zawarcia polisy w innym towarzystwie.
Od tamtej pory się z nimi użeram dostałam już kilka pism, przy czym za każdym razem kwota do zapłacenia jest zupełnie inna. Panienka z infolinii po zadaniu przeze mnie kilku pytań zaczynających się od "dlaczego", rzuciła słuchawką, bo ją to najwyraźniej przerosło.
Mam wrażenie, że walczę z wiatrakami.
Będę wdzięczna za podpowiedź co robić a takiej sytuacji. :x
Pozdrawiam,
Barbara
 
Powrót
Góra