V
Vultar
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2020
- Odpowiedzi
- 14
Dzień dobry, próbuję na własną rękę walczyć z ubezpieczalnią (z OC sprawcy) która oczywiście zaniżyła wartość odszkodowania.
3 marca napisałem do nich reklamację drogą elektroniczną do opiekuna szkody jak i przez stronę (od opiekuna dostałem automatyczną odpowiedź, że aktualnie nie pracuje).
Napisałem, że stosowanie rabatów jest niesłuszne i według Rzecznika Finansowego jest to to samo co amortyzacja która w orzecznictwie sądu najwyższego jest niedozwolona. Napisałem również, że nie zgadzam się na części zamienne jakości "P" uzasadniając to, że takie części są gorszej jakości co skutkuje częstszą ich wymianą i większymi kosztami związanymi z ich wymianą.
Całą korespondencję prowadziłem z nimi drogą elektroniczną pokrótce:
3 kwietnia napisałem, że nie dostałem różnica po drugich oględzinach (były 28 lutego).
8 kwietnia dostałem informację o dyspozycji wypłaty (wraz z odsetkami) od razu napisałem maila z informacją o braku odpowiedzi na reklamację.
9 kwietnia dostałem informację, że wysłali listem poleconym.
14 kwietnia dostaję list, że nie przyjmują mojej reklamacji który jest wzorem (napisali o kosztach naprawy za rbh a ja nie pisałem o tym w reklamacji). Teoretycznie napisali go 3 kwietnia ale wysłali 8 kwietnia, takie są daty w liście.
14 kwietnia napisałem im, że przekroczyli termin 30 dni i daje im 14 dni na nowy kosztorys i wypłatę odszkodowania.
Moje pytania:
1. Czy pisanie w liście 3 kwietnia a wysłanie 8 kwietnia nie jest już próbą oszustwa licząc na to, że poszkodowany weźmie pod uwagę datę napisania listu (teoretyczną datę) a nie datę nadania.?
2. Czy odpowiedź powinna być konkretna a nie że piszą o tym o czym ja nie pisałem w reklamacji?
3. Mogę od nich wymagać terminu 14dni?
4. Reklamacja musi mieć jakąś formę czy wystarczy napisać na co się nie zgadzam i swoje argumenty?
5 Jakie kolejne kroki powinienem wykonać żeby jak najszybciej to załatwić?
3 marca napisałem do nich reklamację drogą elektroniczną do opiekuna szkody jak i przez stronę (od opiekuna dostałem automatyczną odpowiedź, że aktualnie nie pracuje).
Napisałem, że stosowanie rabatów jest niesłuszne i według Rzecznika Finansowego jest to to samo co amortyzacja która w orzecznictwie sądu najwyższego jest niedozwolona. Napisałem również, że nie zgadzam się na części zamienne jakości "P" uzasadniając to, że takie części są gorszej jakości co skutkuje częstszą ich wymianą i większymi kosztami związanymi z ich wymianą.
Całą korespondencję prowadziłem z nimi drogą elektroniczną pokrótce:
3 kwietnia napisałem, że nie dostałem różnica po drugich oględzinach (były 28 lutego).
8 kwietnia dostałem informację o dyspozycji wypłaty (wraz z odsetkami) od razu napisałem maila z informacją o braku odpowiedzi na reklamację.
9 kwietnia dostałem informację, że wysłali listem poleconym.
14 kwietnia dostaję list, że nie przyjmują mojej reklamacji który jest wzorem (napisali o kosztach naprawy za rbh a ja nie pisałem o tym w reklamacji). Teoretycznie napisali go 3 kwietnia ale wysłali 8 kwietnia, takie są daty w liście.
14 kwietnia napisałem im, że przekroczyli termin 30 dni i daje im 14 dni na nowy kosztorys i wypłatę odszkodowania.
Moje pytania:
1. Czy pisanie w liście 3 kwietnia a wysłanie 8 kwietnia nie jest już próbą oszustwa licząc na to, że poszkodowany weźmie pod uwagę datę napisania listu (teoretyczną datę) a nie datę nadania.?
2. Czy odpowiedź powinna być konkretna a nie że piszą o tym o czym ja nie pisałem w reklamacji?
3. Mogę od nich wymagać terminu 14dni?
4. Reklamacja musi mieć jakąś formę czy wystarczy napisać na co się nie zgadzam i swoje argumenty?
5 Jakie kolejne kroki powinienem wykonać żeby jak najszybciej to załatwić?