L
lewy94
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2013
- Odpowiedzi
- 42
Witam,
Mam problem z uzyskaniem odszkodowania z OC zarządcy drogi. Mianowicie rok temu powstała szkoda na remontowanej drodze. Droga była totalnie nie oświetlona jechałem na wprost swoim pasem ruchu i nagle jak bym uderzył w kamień. Przede mną taki sam przypadek miał kierowca opla. Uszkodzony został zderzak, nadkole, felga. Wezwana została policja, która jako sprawcę zdarzenia wskazała zarządcę drogi. ZDMiKP w Bydgoszczy winę zrzucił na wykonawcę robót tj. firmę Kobylarnia S.A. Tu jednak zaczęły się problemy gdyż firma ta przeprowadziła oględziny auta, sporządziła kosztorys po czym po 30 dniach odmówiła wypłaty odszkodowania wskazując iż za szkodę odpowiada podwykonawca tj. firma Euroznak. Tutaj od PZU dostałem odmowę wypłaty w związku z tym, iż wg ustaleń PZU firma Euroznak odpowiada za normalne następstwa działalności a przedmiot na środek drogi został wprowadzony na skutek przejazdu poprzedzającego auta ciężarowego (przede mną na pewno nie jechała żadna ciężarówka).
Kolejną kwestią jest fakt, iż firmy nie mogły się między sobą dogadać a więc oględziny pojazdu zostały przeprowadzone stosunkowo późno a w międzyczasie auto miało kolizję (została uszkodzona zupełnie inna część pojazdu, lewa strona wobec wcześniejszego uszkodzenia strony prawej).
Pojazd został sprzedany i PZU mimo, że dostało UKS to twierdzi, że nie dostało dokumentów pojazdu oraz nie został on udostępniony do oględzin (dostali 40 zdjęć wykonanych przez rzeczoznawcę Ergo Hestii).
Co mogę zrobić w tej sytuacji? sądzić się z, PZU, Euroznakiem, Kobylarnią czy może ZDMiKP?
Proszę o rade bo jak by nie spojrzeć szkoda może niewielka ale 6tys. to jednak dla mnie spora pomoc w naprawie auta.
Mam problem z uzyskaniem odszkodowania z OC zarządcy drogi. Mianowicie rok temu powstała szkoda na remontowanej drodze. Droga była totalnie nie oświetlona jechałem na wprost swoim pasem ruchu i nagle jak bym uderzył w kamień. Przede mną taki sam przypadek miał kierowca opla. Uszkodzony został zderzak, nadkole, felga. Wezwana została policja, która jako sprawcę zdarzenia wskazała zarządcę drogi. ZDMiKP w Bydgoszczy winę zrzucił na wykonawcę robót tj. firmę Kobylarnia S.A. Tu jednak zaczęły się problemy gdyż firma ta przeprowadziła oględziny auta, sporządziła kosztorys po czym po 30 dniach odmówiła wypłaty odszkodowania wskazując iż za szkodę odpowiada podwykonawca tj. firma Euroznak. Tutaj od PZU dostałem odmowę wypłaty w związku z tym, iż wg ustaleń PZU firma Euroznak odpowiada za normalne następstwa działalności a przedmiot na środek drogi został wprowadzony na skutek przejazdu poprzedzającego auta ciężarowego (przede mną na pewno nie jechała żadna ciężarówka).
Kolejną kwestią jest fakt, iż firmy nie mogły się między sobą dogadać a więc oględziny pojazdu zostały przeprowadzone stosunkowo późno a w międzyczasie auto miało kolizję (została uszkodzona zupełnie inna część pojazdu, lewa strona wobec wcześniejszego uszkodzenia strony prawej).
Pojazd został sprzedany i PZU mimo, że dostało UKS to twierdzi, że nie dostało dokumentów pojazdu oraz nie został on udostępniony do oględzin (dostali 40 zdjęć wykonanych przez rzeczoznawcę Ergo Hestii).
Co mogę zrobić w tej sytuacji? sądzić się z, PZU, Euroznakiem, Kobylarnią czy może ZDMiKP?
Proszę o rade bo jak by nie spojrzeć szkoda może niewielka ale 6tys. to jednak dla mnie spora pomoc w naprawie auta.