Ocena niedostateczna a nieobecność.

  • Autor wątku Autor wątku sliwka_slodka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sliwka_slodka

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2017
Odpowiedzi
10
Witam! Piszę w imieniu swoim oraz kolegów z klasy. Obecnie uczę się w klasie maturalnej. Moja klasa liczy w tym momencie 10 osób.
Problemem od początku mojej kariery w liceum jest nauczycielka matematyki, na którą nikt, odkąd się uczę w tej szkole, nie powiedział ani jednego dobrego słowa. Ostatnio podczas lekcji zadała nam 38 zadań, do zrobienia na które mieliśmy 5 dni. Piątego dnia w szkole pojawiły się 3 osoby. Pani nauczycielka zważywszy na frekwencję, wystawiła pozostałej siódemce osób oceny niedostateczne tłumacząc, że 'nie przyszli bo się bali/nie zrobili zadań'.
Cztery osoby z tych siedmiu nie pojawiły się do końca dnia, przyniosły na następny dzień usprawiedliwienie a nauczycielka nawet nie myśli anulować jedynek.
Otóż moje pytanie brzmi czy wystawienie oceny niedostatecznie przy całodniowej nieobecności ucznia jest możliwe? Przecież jak można wystawić ocenę komuś kogo nie ma. Rozumiem, gdyby akcja rozchodziła się o pracę klasową bądź ważny sprawdzian, ale to tylko głupie zadania, i przez tą jedynkę paru osobom mocno popsuła się sytuacja ocenowa.
Druga kwestia jest taka iż w sytuacjach kiedy dostajemy złe oceny (z podobnych powodów jw.) pani mówi nam, że 'nie podopuszcza nas do matury'. Czy takie coś jest legalne? Słyszałam kiedyś parę słów na ten temat, że jest to czyn prawnie zabroniony.
Piszę tutaj, ponieważ ta sytuacja trwa od trzech lat i z roku na rok jest coraz gorzej. Sytuację zmienia również to, że jesteśmy w klasie maturalnej i naszym jedynym problemem jest matematyka, która należy do przedmiotów obowiązkowych i przez którą może zawalić się nasza cała matura, a dodatkowe jedynki 'za nic' nie poprawiają sytuacji.
Proszę o pomoc i wyrozumiałość.
 
EDIT:
Uprzedzam iż sytuacja była już u wychowawcy parę razy, który problem najzwyczajniej w świecie zbagatelizował i podsumował śmiechem.
 
Zapoznalas sie ze statutem szkoly i sposobem eskalacji tego typu problemow?
 
Tak. Nie w statucie słowa o takich sytuacjach. Jedynie w ''PSO'' przedstawianym przez nią, było coś w stylu, że jeżeli ktoś nie stawił się na pracę klasową bądź sprawdzian ma tydzień na jego napisanie albo wstawia jedynkę.
 
1) Jakie usprawiedliwienia?
2) Co to jest pso?
3) 38 zadań na 5 dni? No proszę Cię. Myślę że ludzie udzielający się na tym forum są, w większości, z czasów kiedy więcej zadań zdawało się na następny dzień.
 
PSO to jest przedmiotowy system oceniania.
Ponieważ nie może być niezgodny z Wewnątrzszkolnym Systemem Oceniania, a ten z kolei z aktami prawnymi wyższego rzędu, zapewniam Cię że nauczyciel postąpił słusznie. W dzisiejszych czasach są tak sformalizowane zasady i tyle kontroli zewnętrznych, że nie ma możliwości aby było inaczej. A co do meritum: to nie jedynki są powodem złych wyników, tylko złe wyniki powodem jedynek.
 
Usprawiedliwienie od rodzica, czy zwolnienie lekarskie.
 
Usprawiedliwienie od rodzica i zwolnienie wystawione dla ucznia przez lekarza ma taką samą powagę i wartość. Szkoła MUSI je akceptować. NIE MOŻNA wystawić oceny niedostatecznej "pod nieobecność" lub z "powodu nieobecności". Po latach, z dystansu będziecie oceniać tę sytuację. Minister może zmienić nauczyciela, ale nie może zmienić stopnia, który ten nauczyciel wystawił ;)
 
Osobiście jeśli masz dobry kontakt z rodzicem/rodzicami to polecam wnosić o możliwość spotkania z dyrektorem szkoły. Jeśli nie masz takiego kontaktu, zgłoś to do wychowawcy.
Warto też przeczytać WSO i PSO może znajdziesz tam ciekawe rzeczy do których można się odnieść.
Swoją drogą rodzic ma prawo do wglądu w prace pisemne ucznia, ciekawe jaką Twoją pracę oceniła na jedynkę.
Wystawianie jedynki za nieobecność jest co najmniej niezgodna z definicją słowa ocena, bo jak ocenić coś czego nie ma?
 
ale mimo wszystko, skoro uczniowie wiedzieli, ze jest zadana praca na za 5 dni i się nie pojawili to uważam, że jedynki mogły być zasłużone. w końcu można było rozwiązane zadania przekazać komuś innemu albo przynieść wcześniej.
to tak, jak pisało się wypracowania - był termin i jak byłeś nieobecny to przekazywałeś wypracowanie komuś z klasy, żeby za Ciebie oddał, ewentualnie oddawałeś wcześniej
 
Oczywiście że tak. Brak zadania = nie zrobione zadanie = zrobione źle. Inaczej być nie może. Ocena jest niestety również elementem dyscyplinującym.
 
Hm, zatem ocena jest za zadanie czy za postawę ucznia?
Jeśli za postawę ucznia, rozumiem, że na ocenę nie wpływała tylko ilość i poprawność zadań.
Jeśli za zadanie to jak można ocenić zadania które nie zostały okazane więc nie wiadomo czy są czy nie są, jakie, czy poprawne?

Drogą postawy jaką reprezentujecie jeśli trafiłbym na 14 dni do szpitala - również dostałbym jedynkę i nie mógłbym z tym nic zrobić a postawę nauczyciela ocenilibyście jako poprawną. Niby skąd nauczycielka mogła wiedzieć w dniu terminu prac, wtedy kiedy wystawione zostały jedynki, że dana osoba nie leży w stanie ciężkim na OIOMie?

W ogóle nie rozumiem jak można przychylać się do takiego stanowiska.
 
A można mieć wpływ na to, że akurat tego dnia moja koleżanka wylądowała u lekarza, od którego zresztą przyniosła zwolnienie?
 
Powrót
Góra