Ocena za brak zadania domowego?

  • Autor wątku Autor wątku Bakis
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Bakis

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2012
Odpowiedzi
17
Dzień dobry.

Moja córka uczęszcza do 1 klasy gimnazjum. W zeszłym tygodniu (chyba w czwartek) otrzymała (bezpłatnie) podręczniki ze szkoły.
We wtorek Pani z j. polskiego zadała zadanie domowe:
1. Obłożyć książki (założyć okładki);
2. Dać rodzicom do podpisu oceny z kartkówek (ocena dobra i bardzo dobra z minusem).
Za brak zadania otrzymała ocenę niedostateczną (1) z j. polskiego.
Niestety nie mieliśmy możliwości we wtorek udać się do sklepu w celu zakupu okładek. Kupiliśmy je w środę ale dopiero po lekcjach.
O podpisie pod ocenami zapomniała mimo, iż oceny nam pokazała w dniu, w którym je otrzymała.
Absolutnie nie chcę jej bronić bo wiem jaka "roztrzepana" chodzi. Tyle, że przez 6 lat szkoły podstawowej nie musieliśmy podpisywać ocen chyba, że jakaś 1 się trafiła albo na samym początku Szkoły Podstawowej ale tego już nie pamiętam.
Z tym nie mamy na szczęście problemu, gdyż o wszystkich ocenach (tych dobrych jaki i tych gorszych) wiedzieliśmy na bieżąco od córki.
Nadmieniam, że za podręczniki odpowiadamy my - rodzice. Podpisywaliśmy stosowne oświadczenie.
Oczywiście czytałem rozporządzenie oraz interpelację nr 22503 wraz z odpowiedzią dot. oceniania. Z powyższych wynika, iż nie można oceniać tego typu czynności. Przecież za "obłożenie" podręcznika lub podpisanie ocen przez rodzica nauczyciel nie da 5 czy 6.
Wątpliwości mam jednak do tego, że było to zadanie domowe. Stąd moja prośba o Wasze zdanie:
1. Czy nauczyciel może zadać takiego typu zadanie domowe? (pytam dla zasady, bo nie to jest najważniejsze i z pewnością nie podejmę tego w rozmowie z nauczycielem);
2. Czy nauczyciel może ukarać ucznia oceną niedostateczną z przedmiotu za brak powyższego zadania?
Rozumiem, że to jest ocena za zadanie a nie konkretnie za brak okładki czy podpisu. Jednak wydaje mi się to nie w porządku gdyż to zadanie nie jest w żaden sposób związane z jej umiejętnościami lub też zachowaniem.

Trochę długie ale z góry dziękuję za poświęcony czas oraz za ewentualne przemyślenia na powyższy temat.

Pozdrawiam
 
tak, nauczyciel miał prawo i zadać i wyciągnąć konsekwencje za niewykonanie. Proszę zapoznać się ze szkolnym systemem oceniania i nie robić afery z takiej pierdoły.
 
Tu nie chodzi o aferę. Nie miałem i nie mam zamiaru jej robić. I też nigdy nie interweniowałem u nauczycieli ws. ocen. Czy pierdoła? Być może ale chodzi o zasady. Statut szkoły za brak zadania przewiduje "bz" a nie ndst. A samo zadanie? Co takie zadanie ma wspólnego z umiejętnościami z j. polskiego? Bardzo proszę o opinie kogoś kto ma więcej do powiedzenia niż: "Bo tak".
 
Eli7 napisał:
tak, nauczyciel miał prawo i zadać i wyciągnąć konsekwencje za niewykonanie. Proszę zapoznać się ze szkolnym systemem oceniania i nie robić afery z takiej pierdoły.

Polemizowałbym. Rozporządzenie MEN w sprawie szczegółowych warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych wyraźnie stanowi, że "ocenianie bieżące z zajęć edukacyjnych ma na celu monitorowanie pracy ucznia oraz przekazywanie uczniowi informacji o jego osiągnięciach edukacyjnych pomagających w uczeniu się, poprzez wskazanie, co uczeń robi dobrze, co i jak wymaga poprawy oraz jak powinien dalej się uczyć.". To czy uczeń ma obłożone albo nie obłożone książki nie za bardzo ma wpływ na jego osiągnięcia edukacyjne, co za tym ocena za to jest bezpodstawna. Chyba, że mówimy o zajęciach plastycznych czy technicznych, gdzie wykonanie okładki jest po prostu zadaniem na ocenę.
 
Trochę późno, ale lepiej późno ......
Gringo9 - Bardzo dziękuję. Podzielam taką opinię.
Córka zdecydowała, że nie będzie już zajmować się tą oceną. Tym bardziej, że (podobno) nie będzie miała wpływu na ocenę ogólną.
 
Powrót
Góra